7 Międzynarodowy Kiermasz Dobroczynny w Warszawie – produkty i jedzenie z różnych zakątków świata

Już w najbliższą niedzielę (30 listopada 2014) w Warszawie, w Hotelu Marriott od 10 do 17 będzie odbywał się 7 Międzynarodowy Kiermasz Dobroczynny w Warszawie. Podczas imprezy charytatywnej można kupić produkty i jedzenie z różnych zakątków świata. Wstęp kosztuje 5 zł. Jeśli nie macie jeszcze mikołajkowych prezentów warto zajrzeć.

7 Międzynarodowy Kiermasz Dobroczynny w Warszawie

Ciasto z suszonymi morelami

U mnie za oknem szaro oraz buro. Ze względu na aurę w listopadzie i grudniu mam chyba największe spożycie kawy w skali roku, a nic nie pasuje do kubka czegoś ciepłego tak bardzo, jak kawałek pysznego ciacha.

Ciasto z suszonymi morelami – przepis:

240 g mąki
100 g cukru
100 g gorzkiej czekolady
180 g masła
4 jajka
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
100 g suszonych moreli

Suszone morele kroimy na paski. Masło ucieramy z cukrem, po czym dodajemy rozpuszczoną czekoladę, mieszamy. Dodajemy jajka, ponownie ucieramy, a na sam koniec dodajemy mąkę z proszkiem do pieczenia. Mieszamy do uzyskania gładkiej masy. Ciasto przekładamy do formy o średnicy 26 cm wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzchu układamy paski moreli. Pieczemy 40-45 minut w piekarniku rozgrzanym do 160 stopni. Przed podaniem możemy posypać dodatkowo cukrem pudrem.

Ciasto z suszonymi morelami, Fot.  Hanami

Na śniadanie do Chorzowa, na obiad do Katowic, na deser do Wrocławia

Rzadko piszę na blogu o restauracjach, a jeśli już to raczej o miejscach oryginalnych i takich, gdzie jedzenie wywarło na mnie wrażenie. Ostatnio jadam na mieście głównie w przypadku wyjazdów służbowych, a że na początku listopada rzuciło mnie na południe Polski to odwiedziłam lokale w Chorzowie, Katowicach i Wrocławiu. Aż dwa z trzech miejsc, były to bistra uczestników programu Top Chef.

Późne śniadanie miałam okazję zjeść w Mañana Bistro & Wine prowadzonym przez Przemysława Błaszczyka finalistę drugiej edycji programu Top Chef. Bistro serwuje zestawy śniadaniowe i ciabatty, od rana można zamówić też desery. U mnie na stole pojawił się zarówno zestaw z jajkiem po florencku, jak i przepyszna ciabatta z jajkiem sadzonym, papryką i bekonem (hołduję konkretnym, treściwym śniadaniom). A na osłodę zaś były trzy mini kremy brûlée każdy o innym smaku oraz obłędny sernik z białą czekoladą i sorbetem porzeczkowym. Porcje konkretne, produkty świeże, jajko do kanapki, w takiej formie o jaką poprosiłam i do tego całość w bardzo przyzwoitej cenie. Było to chyba najlepsze śniadanie jakie dane było mi zjeść na mieście od dwóch lat. Żałuję, że nie mogłam spróbować menu głównego.

Na otarcie łez obiad zjadłam w Katowicach w Bistro Kofeina, gdzie szefem kuchni jest Marcin Czubak – finalista trzeciej edycji Top Chef. Miejsce jest nieduże, stąd też czasem trzeba poczekać na stolik. W okolicy jest dużo lokali, gdzie można zjeść, więc to, że klienci stoją w kolejce świadczy tylko o tym, że musi być warto. Sam szef kuchni ujmuje naturalnością oraz pokorą. Dania pojawiają się bardzo szybko i jeszcze szybciej znikają z tablicy wiszącej na ścianie. Moje zamówienie obejmowało pierogi, indyjską zupę pomidorową, pierś indyka z kaszą gryczaną i purée z selera (cudowne, aż szkoda, że nie stanowiło samodzielnego dania), a także sernik dyniowy. Świeżo, szybko, smacznie. Smakowo troszeczkę słabiej niż w Mañana Bistro & Wine, ale tyko troszeczkę. Na pewno będę zaglądać zarówno do Mañana Bistro & Wine jak i Bistro Kofeina.

Dzień wcześniej byłam we Wrocławiu. Kolacja w Szajnochy 11 była związana z moimi zawodowymi obowiązkami. Mimo obowiązków miałam okazję porozmawiać z bardzo sympatycznymi kucharzami, którzy opowiedzieli mi trochę o wrocławskich gustach klientów restauracji. Jeśli chodzi o sushi, to jest ono poprawne, dostosowane smakowo do oczekiwań Polaków. Jego niepodważalnym atutem jest świeża, wyselekcjonowana ryba. Warto spróbować miso shiru, dawno nie jadłam takiego w Polsce. Na szczególną uwagę zasługują też desery podane w niebanalny sposób.

Poniżej kilka zdjęć potraw (niestety wykonanych komórką ze słabym aparatem).

Ciabatta, Mañana Bistro & Wine
Ciabatta, Mañana Bistro & Wine
Zestaw śniadaniowy, Mañana Bistro & Wine
Zestaw śniadaniowy, Mañana Bistro & Wine
Sernik, Mañana Bistro & Wine
Sernik, Mañana Bistro & Wine
 Kremy brûlée, Mañana Bistro & Wine
Kremy brûlée, Mañana Bistro & Wine
Pierś indyka, Bistro Kofeina
Pierś indyka, Bistro Kofeina
Sernik dyniowy, Bistro Kofeina
Sernik dyniowy, Bistro Kofeina
Deser, Szajnochy 11
Deser, Szajnochy 11

Pierś z gęsi z musem śliwkowym

Czasem zastanawiam się, co z gęsi lubię najbardziej, mięso, czy tłuszcz, który wytapia się podczas pieczenia. Tym razem obie rzeczy wypadły fenomenalnie. Zapraszam na pierś z gęsi z musem śliwkowym.

Pierś z gęsi z musem śliwkowym – przepis:

pierś gęsi (około 1200 g)
150 ml wody mineralnej
2 pęczki natki pietruszki
50 ml sosu sojowego
5 ząbków czosnku
oliwa
mus śliwkowy
szczypiorek
estragon, pieprz biały

Pierś myjemy, sprawdzamy, czy nie mają piór. Następnie polewamy ją sosem sojowym wymieszanym z oliwą i nacieramy przyprawami po czym odstawiamy na 30 minut. Do naczynia żaroodpornego wysmarowanego olejem wlewamy wodę mineralną. Wkładamy pierś, okładamy ją natką pietruszki. W sosie obok zanurzamy również obrane ząbki czosnku. Zamykamy naczynie żaroodporne i wstawiamy je do piekarnika rozgrzanego do 210 stopni na 10 minut, następnie zmniejszamy temperaturę do 180 stopni i pieczemy kolejne 50-65 minut (w zależności od preferencji). Co 15 minut polewamy gęś sosem, aby nie była sucha. Po określonym czasie ponownie podnosimy temperaturę do 210 stopni i zdejmujemy pokrywę naczynia. Z piersi usuwamy natkę pietruszki i pieczemy mięso w 210 stopniach przez około 10 minut. Po upieczeniu pierś kroimy w plasterki i podajemy z musem śliwkowym i drobno posiekanym szczypiorkiem. Dobrze smakuje na ciepło i na zimno.

Pierś z gęsi z musem śliwkowym, Fot. Hanami®

Ciasteczka kajmakowe

Raz na jakiś czas piekę ciasteczka, zamykam je w pudełkach i podaję moim gościom do kawy. Jesień i zima to dla mnie najlepszy czas na łakocie z dodatkiem kajmaku (lub masy krówkowej). Tym razem wykorzystałam ją do przygotowania ciasteczek.

Ciasteczka kajmakowe – przepis:

120 g masła
220 g mąki pszennej
260 g kajmaku (lub masy krówkowej)
1 jajko
pół łyżeczki sody
migdały bez skórki

Masło rozpuszczamy w misce dodajemy jajko, kajmak, następnie dosypujemy sodę oraz mąkę. Mieszamy. Na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia nakładamy łyżką masę formując spłaszczone kulki. Na każdym ciasteczku umieszczamy migdał i lekko go wciskamy w ciasto. Ciasteczka pieczemy przez 15-20 minut w piekarniku rozgrzanym do 160 stopni.

Ciasteczka kajmakowe, Fot. Hanami®

Sernik rustykalny z wiśniami

Ostatnio często jadałam serniki na mieście, więc w końcu postanowiłam upiec coś w domu. Sernik z wiśniami świetnie pasuje do kawy i na podwieczorek.

Sernik rustykalny z wiśniami – przepis:

500 g sera do serników
90 g cukru
200 ml śmietany kremówki 30%
300 g frużeliny wiśniowej (lub wiśni w gęstym syropie)
3 jajka
1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej
2 łyżki ekstraktu waniliowego

Ser, cukier, jajka, mąkę ziemniaczaną, ekstrakt waniliowy oraz kremówkę wrzucamy do miski po czym całość miksujemy mikserem na gładką masę. Masę przelewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia oraz wysmarowanej masłem (moja miała średnicę 20 cm). Sernik wstawiamy na 55-70 minut do piekarnika rozgrzanego do 160 stopni. Po 30-40 minutach pieczenia przykrywamy sernik folią aluminiową albo papierem do pieczenia (dzięki temu sernik pozostanie dość jasny). Po wyjęciu i ostudzeniu sernika na jego wierzch nakładamy owoce. Ciasto możemy dodatkowo ozdobić świeżymi liśćmi ziół. Sernik najlepiej smakuje następnego dnia po przygotowaniu (i kilku godzinach spędzonych w lodówce).

Sernik rustykalny z wiśniami, Fot. Hanami®

Podpłomyk z cheddarem, oliwkami i szynką

Bardzo lubię robić podpłomyki. To praktycznie taka pizza, ale bez drożdży.

Podpłomyk z cheddarem, oliwkami i szynką – przepis:

160 g mąki pszennej
20 g mąki z ciecierzycy
20 g mąki z siemienia lnianego
20 g pasty z czarnego sezamu
mleko
sól
cheddar
szynka
mała papryka
oliwki
100 ml sosu pomidorowego

Do miski wsypujemy mąki. Powoli dolewamy mleka (tyle by powstało zwarte ciasto nadające się do wałkowania), po czym wygniatamy je. Ciasto rozwałkowujemy i wkładamy do wysmarowanej oliwą formy o średnicy 26-29 centymetrów, widelcem robimy dziurki w cieście (tak, by nie podnosiło się podczas pieczenia). Formę wstawiamy na około 15 minut do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni. Następnie na podpłomyk nakładamy sos pomidorowy, ser a na koniec pokrojone dodatki. pokrojone dodatki. Podpłomyk pieczemy przez kolejne 20-25 minut w temperaturze 180 stopni.

Podpłomyk, Fot. Hanami®