Le Nègre zebra

Le Nègre to jedno z moich ulubionych ciast czekoladowych. Tym razem przepis z dodatkiem białej czekolady.

Składniki:

100 g gorzkiej czekolady
100 g białej czekolady
200 g masła
100 g cukru
4 jajka

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy z cukrem. Czekolady z masłem rozpuszczamy. Następnie dodajemy do tej masy żółtka i mieszamy. Na koniec idą ubite białka. Tym razem jednak do masy dodajemy połowę. Całość dobrze mieszamy, po czym przelewamy do formy. Z pozostałej części białek wylewamy po wierzchu zygzak. Ciasto pieczemy przez 45 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.

Share and Enjoy:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Śledzik
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • Grono.net
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
Ewelina Kadłubowska, Sławomira Raczyńska, Zofia Bolałek Lubisz te wpisy
Posted in Kuchnia francuska, Kuchnia fusion, Przepisy, Słodycze | Tagged , , , , | Leave a comment

Tarta z kremowym nadzieniem z zielonej herbaty

Desery z zieloną herbatą chyba najlepiej smakują latem. Zwłaszcza, jeśli podawane są na zimno. Ciekawą propozycją na specjalne okazje jest tarta z kremowym nadzieniem z zielonej herbaty.

Składniki:

Ciasto:
120 g mąki
60 g cukru
1 jajko
40 g masła
szczypta soli
pół małej łyżeczki sody

Mieszamy mąkę, cukier, sól oraz sodę, następnie dodajemy roztopione masło i jajko. Całość dobrze zagniatamy. Ciasto rozwałkowujemy i wypełniamy nim posmarowaną masłem formę. Wycinamy z papieru do pieczenia koło większe niż foremka, wkładamy je do formy i wsypujemy około pół kilo fasoli (dzięki temu ciasto nie straci kształtu podczas pieczenia). Formę wstawiamy na 10 minut do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni.

Kremowe nadzienie:
250 g serka mascarpone
250 ml śmietany do deserów 30%
90 g cukru
4 jajka
2 łyżki mąki ziemniaczanej
4 czubate łyżeczki herbaty matcha
cukier puder

Jajka ubijamy z cukrem przez kilka minut. Następnie dodajemy śmietanę, mascarpone i mąkę ziemniaczaną, po czym dokładnie miksujemy. Na sam koniec do masy przesiewamy przez sito zieloną herbatę i ponownie mieszamy, aż otrzymamy jednorodną (bez grudek) zieloną masę. Nadzienie przelewamy do formy i pieczemy przez 30-35 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni. Kiedy ciasto ostygnie, posypujemy je cukrem pudrem wymieszanym z odrobiną sproszkowanej herbaty. Tartę przechowujemy w lodówce i podajemy na zimno.

Share and Enjoy:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Śledzik
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • Grono.net
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
Zofia Bolałek, Natalia Cieślik, Ewelina Kadłubowska, L&L Księgarnia internetowa, Sławomira Raczyńska, Beata Trocka, Natalia Hałambiec, Lucyna Wawrzyniak, Paulina Noskowicz Lubisz te wpisy
Posted in Desery z zielonej herbaty, Kuchnia fusion, Kuchnia japońska, Przepisy, Słodycze | Tagged , , , , , | Leave a comment

Ciasteczka a’la Mitsukazu Mihara

Wszyscy, którzy śledzą losy balsamisty Shinjurō czy zapoznali się z ostatnio wydanym w Polsce Nawiedzonym domem, na pewno kojarzą śmieszną, pojawiającą się czasami postać (być może alter ego samej autorki). Dziś przygotowałam przepis na ciasteczka z tą podobizną.

Składniki:

200 g mąki
100 g cukru
2 jajka
60 g masła
pół łyżeczki sody
20 g czekolady
szczypta soli
kropki i igły czekoladowe

Mieszamy mąkę, cukier, sól oraz sodę, następnie dodajemy roztopione masło i jajka. Całość dobrze zagniatamy. Niewielką część ciasta mieszamy z roztopioną czekoladą do momentu, aż masa będzie jednorodna. Jasne ciasto rozwałkowujemy, po czym przy pomocy noża wycinamy z niego głowę postaci. Z ciemnego rozwałkowanego ciasta w podobny sposób wycinamy kapelusze. Oczy robimy z kropek czekoladowych, a buzię z igieł. Doklejamy kapelusz do głowy. Ciastka pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez około 12-15 minut.

Share and Enjoy:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Śledzik
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • Grono.net
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
Gosia Baranowska, Zofia Bolałek, Małgorzata 'Mixik' Mik, Sylwia Gumi Grzywacz, Sławomira Raczyńska, Ewelina Kadłubowska Lubisz te wpisy
Posted in Kuchnia gotycka, Przepisy, Słodycze | Tagged , , , , , , | 5 Comments

Moutabbal – arabski, bakłażanowy dip

Kuchnia arabska jest jedną z najsmaczniejszych na świecie. Pachnąca, aromatyczna, finezyjna. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie. W krajach Lewantu posiłek często rozpoczyna się od mezze – zestawu ciepłych i zimnych przystawek. Wśród nich znajdziemy również moutabbal (lub inaczej baba ghanoush) – pastę z bakłażanów. Potrawa ta popularna jest w Libanie, Syrii, Jordanie czy Egipcie. Można podawać ją do chleba pita, w polskich warunkach świetnie pasuje do grzanek, kanapek, a nawet jako dip do mięsa.

Składniki:

3 duże bakłażany
2-3 ząbki czosnku
2 łyżki tahini (pasta sezamowa)
sok z połówki cytryny
sól
pieprz
oliwa z oliwek

Bakłażany myjemy i kroimy na plastry, a następnie pieczemy je przez 30-35 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (najlepiej użyć opcji grillowanie, jeśli piekarnik taką ma). Po wyjęciu oraz ostudzeniu warzyw zdejmujemy z nich skórę. Później wrzucamy je do blendera i miksujemy na gładką pastę, dodając ząbki czosnku, tahini, sok z cytryny oraz przyprawy. Moutabbal możemy przechowywać przez kilka dni w lodówce.

Share and Enjoy:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Śledzik
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • Grono.net
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
Ryszard Walkowiak, Zofia Bolałek, Ewelina Kadłubowska Lubisz te wpisy
Posted in Kuchnia arabska, Kuchnia fusion, Kuchnia wegetariańska, Kultura żywieniowa, Przepisy | Tagged , , , , , , , | Leave a comment

Sernik bananowy

Sernik to jedno z najbardziej różnorodnych ciast. Przepis na niego można modyfikować na różne sposoby, dodawać nowe składniki, podawać na ciepło i zimno. Już nie mogę doczekać się sezonu truskawkowego, a co za tym idzie sernikowych wariacji z jednymi z najlepszych owoców świata. Na razie na pocieszenie przepis na sernik ze składnikiem dostępnym przez cały rok – bananem.

Składniki:

900 gram sera twarogowego mielonego
150 gram cukru
ciasto francuskie (na spód)
4 jajka
3 duże łyżki mąki ziemniaczanej
250 ml śmietanki 30 %
1 łyżka ekstraktu waniliowego
5 dużych bananów

Z ciasta francuskiego robimy spód ciasta, który wkładamy do wysmarowanej masłem formy. Ser z cukrem mieszamy mikserem. Następnie dodajemy jajka, trzy łyżki mąki ziemniaczanej i ekstrakt waniliowy. W blenderze miksujemy na gładką masę trzy banany ze śmietanką 30%, po czym dodajemy do pozostałych składników i jeszcze raz dokładnie miksujemy. Sernik pieczemy przez około 100 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni. Przed podaniem przyozdabiamy plasterkami banana (banan z czasem ciemnieje).

Share and Enjoy:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Śledzik
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • Grono.net
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
Zofia Bolałek, Renee Michalczuk, Kari Hvannadalshnúkur, Ewelina Kadłubowska, Agnieszka Rewucka, Natashya Sokolova, Halina Veres, Marysia XX, Lucy Heartfilia, Victoria Schulz, Milena ミル Madej Lubisz te wpisy
Posted in Kuchnia fusion, Przepisy, Słodycze | Tagged , , , , | Leave a comment

Komiks japoński od kuchni

Żaden kraj na świecie nie ma tak bardzo rozbudowanego działu komiksów specjalistycznych jak Japonia. Amatorzy golfa, wędkarze, prawnicy, lekarze, studenci kierunków rolniczych czy amatorzy dobrego jedzenia – każdy jest w stanie znaleźć coś dla siebie. Komiksowe serie dedykowane różnym zagadnieniom są nie tylko miłą rozrywką, ale również poruszają wiele ciekawych, często nawet bardzo szczegółowych zagadnień.

Mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni uwielbiają ucztować, jak również rozmawiać o jedzeniu. Interesuje ich historia dań, uwarunkowania kulturowe, obyczaje oraz tradycje związane ze spożywaniem potraw. Co więcej nie ograniczają się tylko do poznawania rodzimych specjałów. Chętnie próbują kuchni regionalnych innych krajów, a także zgłębiają swoją wiedzę w zakresie światowej kultury żywieniowej. Upodobania te znajdują swoje odzwierciedlenie w sztuce sekwencyjnej w postaci gurume manga, czyli komiksów gourmet (francuskie słowo „gourmet” oznacza „smakosz”, „degustator”). Przewodniki po restauracjach, perypetie szefów kuchni wzbogacone ciekawymi przepisami czy popularnonaukowe rozprawy o kuchni z wątkiem sensacyjnym w tle. Raj dla smakoszy i adeptów sztuki kulinarnej.

Oishinbo (Smakosz) – komiks, którego autorami są Tetsu Kariya i Akira Hanasaki to jeden z najpopularniejszych tytułów w tej kategorii. Publikacja opowiada o perypetiach dziennikarzy kulinarnych, którzy na kartach ponad stutomowej serii (każdy z tomów liczy sobie ponad 200 stron) zabierają czytelników w podróż pełną doznań smakowych. Shirō Yamaoka i jego asystentka Yūko Kurita – główni bohaterowie – zdradzają techniki przygotowania posiłków, przytaczają ciekawostki i fakty związane z kulturą żywieniową, a wszystko to połączone jest z niezwykle realistycznymi, dopracowanymi w każdym szczególe kadrami prezentującymi potrawy oraz produkty spożywcze. Już od samego oglądania komiksu człowiek robi się głodny. Największą zaletą Oishinbo jest odpowiednie wyważenie między fikcyjną historią pełną perypetii głównych bohaterów a informacjami z zakresu kultury żywieniowej. Dzięki odpowiednio dobranym proporcjom komiks cieszy się niesłabnącą popularnością od wielu lat.

Z myślą o miłośnikach japońskiej sztuki cukierniczej Yūji Nishi oraz Terry Yamamoto stworzyli komiks zatytułowany Andō Natsu (tytuł to nazwisko i imię głównej bohaterki). Jest to seria prezentująca wagashi – japońskie słodycze. Czytelnicy, śledząc losy dwudziestoletniej protagonistki, wkraczają w świat tradycyjnej sztuki cukierniczej, pełnej tajemnic, przepisów z zamierzchłych czasów oraz maleńkich dzieł sztuki tworzonych przez mistrzów kuchni. Natsu dostaje bowiem pracę w Mangestudō – sklepie-wytwórni wagashi. Miejsce to słynie nie tylko z wyrobów dobrej jakości, ale również z silnego przywiązania do tradycji. Pękate, przyjazne twarze bohaterów, dbałość w ukazywaniu sprzętów i przyborów kuchennych oraz pięknie zaprezentowane tradycyjne słodycze to cechy charakterystyczne dla serii stworzonej przez Yūjiego Nishi oraz Terry’ego Yamamoto.

Kolejna seria, która obecnie cieszy się dużą popularnością, jest ukłonem w stronę kultury europejskiej. Komiks Kami no shizuku (Krople boga) traktuje bowiem o winie. Jego autorami są Shin Kibayashi, wydający publikację pod pseudonimem Tadashi Agi oraz Shū Okimoto. Seria bardzo szybko wzbudziła zainteresowanie poza Japonią. Od 2008 roku jest wydawana również we Francji (pierwszy tom nominowany był w 2009 w kategorii najlepszy album na Festiwalu w Angoulême), zaś w 2009 roku na jej podstawie nakręcono w Kraju Kwitnącej Wiśni serial telewizyjny, który wyświetliła Nippon Television. Komiks przyczynił się również bardzo do popularyzacji wina w Japonii. Prezentowane w nim gatunki dość szybko trafiają na listy najlepiej sprzedających się alkoholi zarówno w Japonii jak i Korei (w szczególności wpłynęło to na sprzedaż Colli di Conegliano Rosso oraz Château Mont Perat 2001).

Aspekty kulinarne pojawiają się w japońskiej sztuce komiksowej również w publikacjach obyczajowych, historycznych czy sensacyjnych. Dobrym przykładem mogą być tytuły Ristorante Paradiso czy Gente autorstwa Natsume Ono. Rysowniczka zafascynowana jest kulturą włoską. Akcja niektórych z jej prac, tak jak w przypadku wyżej wspomnianych, dzieje się we Włoszech. Natsume Ono zanim zainteresowała się sztuką sekwencyjną, wyjechała na roczne stypendium do słonecznej Italii, gdzie poza nauką języka, skupiła się również na poznawaniu lokalnej kultury. Ristorante Paradiso to ciepła historia obyczajowa, w którą wplecione są elementy kultury włoskiej (szczególnie tej kulinarnej). Świadczy o tym chociażby sam fakt, że akcja komiksu rozgrywa się w jednej z rzymskich restauracji. Nawiązania do włoskiej kultury żywieniowej są bardzo subtelne i nie mają charakteru ciekawostek czy wtrąceń kulturowych. Talerz przystawek na stole, instrukcje dotyczące przygotowywania ravioli, butelka wina, która gdzieś sobie stoi na stole. Do tego bohaterowie, którzy uwielbiają dobrą kuchnię, potrafią rozkoszować się wyszukanymi potrawami oraz równie dobrze znają się na winie. Mimo, że komiks jest typową historią obyczajową, praktycznie wszystkie pojawiające się w Ristorante Paradiso postacie spędzają wiele czasu w kuchni, a także świetnie gotują.

Kultura żywieniowa jest codziennym, nieodłącznym elementem życia Japończyków. Jest źródłem inspiracji dla mediów, stąd też nie dziwi nikogo jej wszechobecność w komiksie, który stanowi 1/3 całego rynku wydawniczego w Japonii.

Tekst ukazał się na Kulturze Liberalnej.

Share and Enjoy:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Śledzik
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • Grono.net
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
Komiksy Justy, Gota Yoshida, Ewelina Kadłubowska, Olena Rewucka, Marzena Ciołek, Agata Jagnicka, Artur Kurowski, Natalia Vatelema Gorczowska, Mariola Warszewska, Sławomira Raczyńska, Ligatura, Aleksandra Mazaraki, Edyta Rembalska, Marysia XX Lubisz te wpisy
Posted in Kuchnia japońska, Kultura żywieniowa | Tagged , , , , , , , , , , , | 3 Comments

Polędwiczki w sosie musztardowym

Czas na coś dla miłośników delikatnego, aromatycznego mięsa. Polędwiczki wieprzowe są łatwe w przygotowaniu i smaczne. Można podawać je na różne sposoby: smażone, duszone, zapiekane. Dziś pojawi się przepis na polędwiczki w ostrym sosie musztardowym.

Składniki:

400-500 g polędwicy wieprzowej
2 duże cebule
1 mała cukinia
kilka suszonych pomidorów
4 łyżki musztardy
2 łyżki estragonu
sól
pieprz

Polędwicę kroimy na plastry o grubości 7-10 milimetrów. Całość podsmażamy na patelni. Gdy mięso jest opieczone z dwóch stron, dodajemy posiekaną w kostkę cebulę i smażymy około 10 minut. Następnie dodajemy suszone pomidory oraz pokrojoną w półksiężyce cukinie. Na sam koniec w szklance mieszamy 150 ml wody z musztardą oraz przyprawami i zalewamy sosem mięso. Całość dusimy jeszcze przez kilka minut. Polędwiczki możemy podać z ziemniakami lub szparagami.

Share and Enjoy:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Śledzik
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • Grono.net
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
Ewelina Kadłubowska, Mateusz Albin Lubisz te wpisy
Posted in Kuchnia fusion, Przepisy | Tagged , , , , , | Leave a comment

Na szybko

Jednym z szybkich i prostych dań, jakie można przygotować czekając na gości, są ciasteczka z ciasta francuskiego z różnymi nadzieniami. Zrobienie tej przekąski nie zajmuje więcej niż 5 minut (czas pieczenia to dodatkowe 13-15 minut).

Składniki:
gotowe ciasto francuskie
wędlina, żółty ser
szpinak, pasta rybna, ser feta

Ciasto francuskie kroimy na prostokątne kawałki szerokości 5-6 cm i długości 12-15 cm. Nakładamy nadzienie i zaklejamy. Przy pomocy widelca robimy szlaczek wokół. Tak przygotowane przekąski pieczemy przez 13-15 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.

Share and Enjoy:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Śledzik
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • Grono.net
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
Marta Jasiak, Kitty Tomaszewicz, Joanna Ryszka, Sławomira Raczyńska, Tiszka Trembicka, Ewelina Kadłubowska, Jolanta Okuniewska Lubisz te wpisy
Posted in Kuchnia fusion, Przepisy | Tagged , , | Leave a comment

Sernik z jabłkami

I kolejny przepis na sernik. Tym razem będzie to kremowe ciasto z cynamonowo-kardamonową nutą, przyozdobione podsmażanymi na patelni jabłkami.

Składniki:

800 gram sera twarogowego mielonego
150 gram cukru
ciasto francuskie (na spód)
3 jajka
2 duże łyżki mąki ziemniaczanej
1 płaska łyżeczka kardamonu
1 łyżka cynamonu
4 duże jabłka
syrop klonowy

Z ciasta francuskiego robimy spód ciasta, który wkładamy do wysmarowanej masłem formy. Ser z cukrem mieszamy mikserem. Następnie dodajemy jajka, dwie łyżki mąki ziemniaczanej i łyżeczkę kardamonu oraz cynamonu, po czym przelewamy do formy. Sernik pieczemy przez 90-100 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 170 stopni.

W między czasie obieramy jabłka ze skórki, wydrążamy, kroimy na pół, a potem na plasterki grubości około 4-5 milimetrów. Podsmażamy je na patelni z odrobiną cukru i wody, tak by nie straciły swojego kształtu. Kiedy sernik jest już upieczony układamy je na ciepłym cieście, polewamy syropek klonowym i wstawiamy jeszcze na 10 minut do piekarnika. Ciasto smakuje najlepiej następnego dnia. Po ostudzeniu najlepiej przechowywać je w lodówce.

Share and Enjoy:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Śledzik
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • Grono.net
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
Klaudia Grechuta, Asian Events Poland, Zofia Bolałek, Sławomira Raczyńska, Agata Jagnicka, Joanna Ryszka, Mateusz Albin, Ewelina Kadłubowska Lubisz te wpisy
Posted in Kuchnia fusion, Przepisy, Słodycze | Tagged , , , , , , , | Leave a comment

Gotyk w japońskiej popkulturze – część 3

I ostatnia część artykułu Gotyk w japońskiej popkulturze.

Okładka czasopisma "Gosu Rori"

Okładka czasopisma "Gosu Rori"

Gothic Lolita to nie tylko stroje, to swoista filozofia życia, sposób na wyrwanie się z jednorodnego, uporządkowanego społeczeństwa japońskiego, w którym brakuje miejsca na indywidualność. Różne subkultury młodzieżowe pozwalają Japończykom na krótki okres zapomnieć o homogeniczności japońskiego społeczeństwa i poszaleć zanim będzie trzeba ubrać się w stonowany garnitur, przyczesać schludnie włosy i wraz z innymi rozpocząć użyteczne społecznie życie.

Na Zachodzie uważa się, że fantazyjnie ubrana młodzież jest w Japonii zjawiskiem ogólnie powszechnym i tolerowanym, znacznie popularniejszym niż w Ameryce czy Europie. Jest to twierdzenie dalekie od prawdy. Większe skupienia różnych subkultur możemy znaleźć jedynie w bardzo dużych aglomeracjach miejskich. Najsłynniejszym miejscem spotkań grup młodzieżowych jest dzielnica Harajuku w Tokio. Na prowincji natomiast zjawisko to przybiera marginalny zasięg. Inaczej kwestia wygląda w przypadku tolerancji. Do póki mamy do czynienia z młodzieżą i studentami (w Japonii student nie jest traktowany jako osoba w pełni dorosła mimo, że może korzystać ze wszystkich praw tj. głosowanie, możliwość zakupu alkoholu itp.) wszystko jest w należytym porządku bowiem jest to okres, w którym można pozwolić sobie na ekspresywny sposób wyrażania własnej osobowości. Podobne zachowania w wykonaniu osób dorosłych, w świetle rozumienia tego słowa w japońskiej kulturze, czyli pracujących, w szczególności manifestowane w miejscu pracy, potrafią spotkać się z ostrą krytyką oraz budzą ogólnie negatywne uczucia. Japoński gotyk, ze względu na specyfikę kultury japońskiej przybrał trochę inną formę niż np. w przypadku subkultury Gotów w Europie. Przede wszystkim w Japonii mamy do czynienia z silną profesjonalizacją i komercjalizacją zjawiska. Mimo, że Gothic Lolita jest trendem istniejącym dopiero niewiele ponad dekadę, posiada swoje czasopisma oraz szeroko rozbudowaną sieć sprzedaży odzieży i akcesoriów.

Beautiful people, Mitsukazu Mihara, wydawnictwo Hanami.

Beautiful people, Mitsukazu Mihara, wydawnictwo Hanami.

Bardzo trudno określić, jak istotna jest warstwa filozoficzno-przekonaniowa dla entuzjastów kultury gotyckiej w Japonii. Często bowiem ma się wrażenie, że o wiele ważniejsza jest cała otoczka związana z nurtem gotyckim niż jej podłoże ideowe. Gothic Lolity wyglądają np. jak dziewczęta z wiktoriańskich żurnali, mają nienaganne fryzury, makijaże. Wdzięcznie naśladują różne gesty z epoki. Otoczone są symboliką związaną z nurtem, jednak w porównaniu do Gotów z Europy czy Ameryki, o wiele mniejszą wagę odgrywają u nich przekonania. Identyfikacja z grupą w społeczeństwach Zachodnich częściej przyjmuje formę manifestacji poglądów (chociaż jest też wiele grup, dla których najistotniejszym elementem jest image), natomiast w Japonii mamy do czynienia częściej z identyfikacją poprzez wygląd. Trzeba tutaj poruszyć istotną kwestię jaką jest bariera kulturowa. Gotyk jest nierozerwalnie związany z kulturą europejską, z kulturą chrześcijańską. Odwołuje się do symboliki, wierzeń, przekonań, systemu wartości ze Starego Kontynentu, które różnią się od japońskich wzorców kulturowych. Z jednej strony czyni to kulturę gotycką mniej zrozumiałą i trudniej przyswajalną, z drugiej strony dodaje jej aury mistycyzmu i tajemniczości.

Przywiązywanie większej wagi do otoczki w przypadku kultury gotyckiej sprzyja jej komercjalizacji. Gothic Lolita stało się już produktem marketingowym. Do tego trzeba dodać, że produktem o dużym potencjale. W Japonii dobrze rozwinięty jest zarówno sektor produkcji odzieży, akcesoriów, jak i sieć dystrybucji obejmująca stacjonarne sklepy i sprzedaż wysyłkową. Część produktów trafia również na eksport. Wraz z komercjalizacją idzie profesjonalizacja zjawiska. Już w najwcześniejszym okresie formowania się subkultury gotyckiej w Japonii (kiedy nie można było jeszcze zakupić ubrań w sklepach, tylko trzeba było robić je własnoręcznie) szczególną uwagę przykładano do tego, by stroje czy dodatki były przygotowane z jak największą starannością. Ubiory Gothic Lolita niejednokrotnie przewyższają jakością stroje w stylu gotyckim dostępne w Europie i Stanach Zjednoczonych. Zaś prezentowane w magazynach sesje zdjęciowe nie odbiegają od tych w czołowych japońskich czasopismach poświęconych modzie.

Balsamista (tom drugi), wydanie polskie

Balsamista (tom drugi), wydanie polskie Hanami

Kultura gotycka w Japonii to nie tylko zjawisko Gothic Lolity. Bardzo dobrze rozwinięty jest również sektor komiksowy. Jedną z prekursorek gotyku w japońskiej sztuce sekwencyjnej jest Mitsukazu Mihara. Autorka urodziła się w urodziła się w 1970 roku w Hirosimie. Z branżą komiksową związana jest od 1994 roku. Popularność zawdzięcza swojej pierwszej, sześciotomowej serii DOLL. Tytułowe lalki są androidami stworzonymi przez firmę SG Corporation i przystosowane zostały do pełnienia przeróżnych funkcji. Każdy tom opowiada o losach androidów i ich właścicieli, poruszając przy tym uniwersalną tematykę taką, jak: miłość, cierpienie, przemoc. Prace Mihary wyróżniają się mocnym kontrastem, a także nawiązaniami do stylistyki gotyckiej i literatury japońskiej (w szczególności do twórczości Osamu Dazaia ). Najwięcej tego typu odwołań znajdziemy w krótkim zbiorku opowiadań zatytułowanym Beautiful People (wampiry, postapokalipsa) czy w obecnie najsławniejszej pozycji Mihary czyli w serii Balsamista (Shigeshōshi). Balsamista jest pozycją wyjątkowo interesującą ze względu na to, że przy jego tworzeniu autorka korzystała z pomocy IFSA (International Funeral Science Asocciation in Japan). Głównym bohaterem serii jest Mamija Shinjirō – półkrwi Japończyk, półkrwi Amerykanin, który wykonuje mało popularną w Kraju Kwitnącej Wiśni profesję balsamisty. Utwór jest swoistego rodzaju studium nad śmiercią i odzyskiwaniem równowagi po stracie bliskich. Mistukazu Mihara jest również związana z ruchem Gothic Lolita. Tworzy bowiem okładki, krótkie formy komiksowe i gadżety do Gothic and Lolita Bible. W magazynie ma czasami również swoje działy, np. słownik pojęć gotyckich.

Strona z komiksu Balsamista. SHIGESHOUSHI volume 5 © 2008 year by Mitsukazu Mihara.

Strona z komiksu Balsamista. SHIGESHOUSHI volume 5 © 2008 year by Mitsukazu Mihara.

Istotny wkład w ruch gotycki miała również rysowniczka i scenarzystka Ai Yazawa. Autorka zajmuje się komiksami już od 1985 roku. Na swoim koncie ma już kilka popularnych tytułów: Tenshi nanka ja nai (Nie jestem aniołem), Gokinjo monogatari (Opowieść z sąsiedztwa) czy Nana. Jej wkład w rozwój komiksu utrzymanego w stylistyce gotyckiej to pięciotomowa seria Paradise Kiss wydawana w odcinkach w latach 2000-2004 w magazynie Zipper. Dzięki autorce poznajemy grupę młodych projektantów mody, którzy przygotowują się do pokazu dyplomowego. Prezentowane w komiksie stroje są bardzo dopracowane i również często nawiązują do stylistyki gotyckiej.

Istotny wkład w kulturę gotycką w Japonii miała także powieść młodego pisarza o pseudonimie Otsuichi (prawdziwe imię i nazwisko Adachi Hirotaka), zatytułowana Goth. Książka opowiadająca o licealiście zafascynowanym morderstwem. Wygrała ona w 2003 roku nagrodę w konkursie Honkaku misuteri (konkurs na powieść w klimatach grozy). W 2004 roku na kanwie historii stworzonej przez Otsuichiego powstał również jednotomowy komiks o tym samym tytule, do którego rysunki zrobił Kenji Ōiwa.

Nawiedzony dom, Mitsukazu Mihara, wydawnictwo Hanami

Nawiedzony dom, Mitsukazu Mihara, wydawnictwo Hanami

Japońska popkultura gotycka ma różne oblicza i podlega dynamicznym zmianom. Na jej całkowity kształt znaczący wypływ miały aspekty kultury rodzimej, które były motorem silnej komercjalizacji i profesjonalizacji tego zjawiska. Wszystko to sprawia, że jest to interesujący i ciekawy temat badawczy.

 

Share and Enjoy:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Śledzik
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • Grono.net
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
Weronika Suri Tomaszewska, Ewelina Kadłubowska, Magda De Jonge Malucha, Anna Irysek Podlasek, Renata Rosiek Lubisz te wpisy
Posted in Japonia, Kuchnia gotycka | Tagged , , , , , , , , , , , , | Leave a comment

Babeczki z płatkami owsianymi i amarantusem

Amarantus (szarłat) jest jedną z roślin najdłużej znanych człowiekowi. Uprawiali go Inkowie oraz Aztekowie, jadany był również w Azji. Obecnie robi zawrotną karierę w kuchni europejskiej. Jest on bogatym źródłem białka, kwasów tłuszczowych, wapnia, magnezu i fosforu. To również produkt bezglutenowy. Najczęściej wykorzystuje się jego nasiona, chociaż w Chinach i Indiach jada się również jego liście. Poza zastosowaniem kulinarnym szarłat sadzi się w ogrodach jako roślinę ozdobną.

Składniki:

250 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 jajko
szczypta soli
120 g cukru
60 g mieszanki płatków owsianych z amarantusem
200 ml mleka
3 łyżki oliwy z oliwek

Jajko ubijamy z cukrem. Następnie do mieszany dodajemy mleko oraz oliwę. W misce mieszamy mąkę, płatki, sól oraz proszek do pieczenia, a potem dodajemy płynną część składników. Przygotowaną masę rozlewamy do foremek. Masa powinna zajmować ¾ foremki. Babeczki pieczemy około 25 minut w piekarniku rozgrzanym do 190 stopni.

Share and Enjoy:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Śledzik
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • Grono.net
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
Joanna Ryszka, Agata Jagnicka, Monika SeSa Aulich, Ewelina Kadłubowska Lubisz te wpisy
Posted in Kultura żywieniowa, Przepisy, Słodycze | Tagged , , , , | Leave a comment

Gotyk w japońskiej popkulturze – część 2

Oto druga część teksu Gotyk w japońskiej popkulturze. Tym razem będzie o trendach w modzie gotyckiej. Pierwsza część artykułu dostępna jest tutaj.

Przykładowa strona z "Gothic and Lolita Bible" nr. 4, Nūberugū, Tōkiō 2002

Przykładowa strona z "Gothic and Lolita Bible" nr. 4, Nūberugū, Tōkiō 2002

Trendy panujące w japońskiej modzie gotyckiej są bardzo różne. Przede wszystkim projektanci wzorują się na stylistyce wiktoriańskiej, którą cechowała bogata ornamentyka, przepych, dbałość o szczegóły. W szafie japońskiej Gothic Lolity nie może zabraknąć koronek, gorsetów, przeróżnych halek, pantalonów czy sukienek z falbanami. Obowiązkowa jest również wyszukana bielizna, nakrycia głowy, akcesoria oraz buty, bardzo często na wysokich koturnach. Najpopularniejsze kolory to: czarny, biały, fiolet, granat, szary i ciemna, krwista czerwień. Materiały czy drobne przedmioty ozdabiane są czaszkami, krzyżami, nietoperzami, siecią pajęczą oraz innymi motywami kojarzonymi z mrokiem, śmiercią oraz okultyzmem. Kokardy pełnią różne funkcje. Mogą być ozdobą głowy, bluzki czy torebki. Przy ich pomocy spina się również dwie warstwy rozbudowanych falbaniastych sukienek i spódnic. Kreacje szyje się z bawełny, organzy, weluru, sztruksu, satyny, jedwabiu, tiulu oraz skóry. Do wykończeń używa się natomiast futer (sztucznych i prawdziwych), wstążek, różnych rodzajów koronek i piór. Strój dopracowany w najdrobniejszych szczegółach to nie wszystko, ważny jest również makijaż i fryzura. Makeup powinien być utrzymany w ciemnej kolorystyce. Dobór koloru szminek jest bardzo różnorodny: od cielistego przez czerwień na niebieskich i czarnych skończywszy. Szczególnym atrybutem jest blada, wręcz „trupia” cera. Fryzura powinna być dobrana odpowiednio do stylu. Klasyczne Gothic Lolity czeszą się w stylu wiktoriańskim, fantazyjnie upinają włosy, trefią liczne loczki. Lolity ubrane nowocześniej i w stylu  punkowym wybierają fryzury bardziej współczesne, cieniują włosy, robią różnokolorowe pasemka, wszystko po to, by uzyskać efekt surowości czy wręcz nawet upiorności. Istotne jest również nakrycie głowy. Gothic Lolity noszą cylindry, meloniki (normalnej wielkości, jak i miniatury). Modnym nakryciem głowy są również czepki z materiału ozdabiane wstążkami, kwiatami, koronką czy innymi drobiazgami. Torebki przybierają kształty nawiązujące do mrocznej stylistyki (trumny, nietoperze, czaszki). Do popularnych akcesoriów należy biżuteria (srebro, perły), rękawiczki, bogato zdobione parasolki z materiału oraz wachlarze.

Przynależność do subkultury Gothic Lolita w Japonii jest stosunkowo drogim hobby. Wyszukane, stylizowane ubiory często mieszczą się w podobnym przedziale cenowym, co tańsze linie odzieżowe znanych i popularnych w Kraju Kwitnącej Wiśni domów mody takich jak: Dolce&Gabbana, Prada, Chanel czy Dior.

Okładka "Gothic and Lolita Bible" nr. 4, grafika na okładce autorstwa Mitsukazu Mihary

Okładka "Gothic and Lolita Bible" nr. 4, grafika na okładce autorstwa Mitsukazu Mihary

W stylu Gothic Lolita wyróżniamy kilka frakcji. Dziewczyny noszące ubrania tylko w kolorze czarnym określa się mianem Kuro Rori (Czarna Lolita), zaś te noszące białe wdzianka Shiro Rori (Biała Lolita). Cechą charakterystyczną wyznawców Guro Rori (skrót pochodzi od Grotesque Lolita czyli Groteskowej Lolity) jest zamiłowanie do makabry. Strój zależny jest od indywidualnych upodobań, zaś nieodzownym elementem świadczącym o przynależności do trendu są zakrwawione bandaże, opatrunki, plamy krwi czy sztuczne siniaki. Classic Lolita (Klasyczna Lolita w języku japońskim kurashikarukei roriita) to osoba ubrana w klasycznym styku wiktoriańskim. Popularne jest również przebieranie się za pokojówkę. Wtedy nieodłącznym elementem kostiumu są fartuchy.

Ruch Gothic Lolita posiada również własne czasopisma. Najważniejszym periodykiem poświęconym tej subkulturze jest czasopismo Gothic and Lolita Bible wydawane przez wydawnictwo Nūberugū. Pierwszy numer trafił do sprzedaży w 2001 roku, w momencie powstawania artykułu (kwiecień 2009) dostępny był numer trzydziesty drugi wydany w lutym 2009 roku. Publikacja zawiera kilka bloków tematycznych. Pierwszym i największym jest ten poświęcony modzie. W czasopiśmie prezentowane są najnowsze trendy popularyzowane przez znane domy mody gotyckiej. Znajdziemy tam zdjęcia z sesji zdjęciowych oraz informacje o produktach przedstawione dokładnie tak, jak w magazynach shopingowych. Mamy dział urody zawierający porady dotyczące makijażu oraz fryzur. Ciekawym uzupełnieniem działu mody są dołączone wykroje różnych strojów w stylu gotyckim (bluzki, spódnice, fartuszki). Czasopismo posiada też dział kulturalny, na łamach którego recenzowane są publikacje o tematyce związanej ze śmiercią, wampiryzmem, okultyzmem itp., płyty muzyczne czy inne wydarzenia kulturalne. Do najciekawszych bloków należy kącik kulinarny, w którym możemy znaleźć przepisy, np. na ciastka w kształcie trumien, tort ze skrzydełkami anioła oraz babeczki pokryte pajęczyną z lukru. Czasopismo prezentuje też zdjęcia czytelników, czasami odwiedza też ich stylizowane domy i mieszkania. Ponadto w każdym magazynie publikowana jest krótka historia komiksowa. Ze względu na duże zainteresowanie ruchem Gothic Lolita w Stanach Zjednoczonych od 2008 Gothic and Lolita Bible ukazuje się również w wersji angielskiej na rynku amerykańskim. Magazyn drukowało wydawnictwo Tokyopop specjalizujące się w publikacjach komiksowych (znaczącą część z nich stanowiły komiksy japońskie). W 2003 roku na rynku japońskim pojawiło się kolejne ponad stustronicowe czasopismo poświęcone modzie gotyckiej – Gosu Rori (Goth Loli) wydawane przez firmę Buttiku. Mimo starań redaktorów, nie jest ono jednak w stanie, nawet w małym stopniu, zagrozić Gothic and Lolita Bible. Gosu Rori ma mniej ciekawe sesje zdjęciowe, a stylizacje pozbawione są polotu. Wart odnotowania jest fakt, że wśród biorących udział w zdjęciach modelek, stosunkowo dużo jest dziewcząt o typowo europejskiej czy amerykańskiej urodzie. Stylizacje nawiązujące do mody gotyckiej pojawiają się czasem również w innych czasopismach. Zwiększanie się ilości publikacji poświęconych tej tematyce może świadczyć o rosnącej popularności subkultury gotyckiej w Japonii…

Share and Enjoy:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Śledzik
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • Grono.net
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
Marta Jasiak, Asian Events Poland, Zofia Bolałek, Sylwia Gumi Grzywacz, Joanna Ryszka, Sławomira Raczyńska, Magda De Jonge Malucha, Ewelina Kadłubowska Lubisz te wpisy
Posted in Kuchnia gotycka | Tagged , , , , , , | 1 Comment

Gotyk w japońskiej popkulturze – część 1

Gothic and Lolita Bible - wydanie amerykańskie. Grafika na okładce autorstwa Mitsukazu Mihary.

Dziś prezentuję pierwszą część artykułu Gotyk w japońskiej popkulturze. Tekst był przygotowany na konferencję Współczesna kultura popularna na Dalekim Wschodzie, która odbyła się w  2009 roku na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Japończycy znani są z absorbowania zagranicznych wzorców. Przez wieki czerpali z dorobku Chin, później zainteresowali się przejawami kultury europejskiej i amerykańskiej.  Błędne jest jednak twierdzenie, że ograniczają się oni jedynie do biernego powielania różnych aspektów zapożyczeń.  Japończycy chłoną nowinki, by zaadaptować je do własnych potrzeb. Poznają, przerabiają, dostosowują, a następnie często sprzedają dalej jako zupełnie inny produkt. Tak też jest w przypadku japońskiej popkultury gotyckiej.

Zanim przejdziemy do analizy gotyku w popkulturze japońskiej należałoby wyjaśnić sam termin i jego zakres znaczeniowy. Mały słownik języka polskiego podaje następującą definicję słowa gotyk:

1) styl panujący w sztuce dojrzałego i późnego średniowiecza odznaczający się w architekturze stosowaniem sklepienia krzyżowo-żebrowego oraz systemu skarp i łuków przyporowych, a także form ostrołuku podkreślający strzelistość budowli. 

2) rodzaj pisma o wysmukłym ostrokątnym kształcie liter.[1]

Obecnie słowo gotyk posiada również inne konotacje. Jest ono związane chociażby z gotycyzmem – nurtem w kulturze europejskiej powstałym w latach 60. XVIII wieku w Wielkiej Brytanii. Jednym z przejawów owego prądu były powieści gotyckie czyli utwory epickie utrzymane w specyficznej mrocznej estetyce. Istotną rolę odgrywała w nich aura tajemniczości oraz strachu. W powieściach grozy odwoływano się często do kultury ludowej, okultyzmu i zjawisk nadprzyrodzonych. Za wzorcowy przykład gatunku uważany jest utwór z 1764 roku Zamczysko w Otranto autorstwa Horacego Walpole’a.

Zainteresowanie gotykiem ma również swoje odwołanie w europejskiej i amerykańskiej popkulturze. Na przełomie lat 70. i 80. XX wieku powstała subkultura gotycka, której nazwa wywodzi się od gotyku pojmowanego jako jeden z najbardziej mrocznych okresów w dziejach świata. Wyznawców tej subkultury łączy specyficzny sposób ubierania, który zbliżony jest nieco do subkultury metalowej. Goci, w porównaniu do metali czy satanistów (z którymi często bywają myleni), w większej mierze dbają o estetykę i elegancję ubioru. W ich szafach znajdziemy luźne koszule w kolorach: białym, czarnym czy fioletowym, skórzane spodnie i spódnice, suknie stylizowane na stroje średniowieczne. Subkultura gotycka to również swoista filozofia życia. Goci są posępni, często przejawiają postawę romantyczną. Charakteryzuje ich uwielbienie mroku i głęboka fascynacja śmiercią oraz samobójstwami. Interesują się okultyzmem, wampiryzmem, zjawiskami nadprzyrodzonymi oraz mitologiami, w szczególności germańską oraz nordycką, w przypadku Gotów z Europy Środkowo-Wschodniej również wierzeniami dawnych Słowian. W wielu przypadkach przedstawiciele tej subkultury czytają powieści grozy, oglądają horrory, grają w gry RPG, w których mogą wcielić się w heroiczne postacie: rycerzy, bohaterów, wampirów i innych stworów. Słuchają również ciężkiej muzyki: gothic rocka, różnych odmian metalu, neofolku, muzyki elektronicznej (zwłaszcza industrialnej), czasem punka.

Powyższe przykłady świadczą o tym, że zanim popkultura gotycka trafiła do Japonii, była już dobrze rozwiniętym tworem bazującym na bogatym dorobku kultur tradycyjnych poprzednich epok, ze szczególnym wskazaniem na średniowiecze, nurt gotycyzmu oraz Czarny Romantyzm będący prądem rozwijającym się w ramach romantyzmu. Głównym polem zainteresowań tego odłamu były szeroko pojęte aspekty zła oraz szaleństwo. Związani z nim byli Edgar Allan Poe, Charles Baudelaire  czy Jacob Grimm.

Fascynacja gotykiem rozpowszechniła się w Japonii stosunkowo niedawno, bo w latach dziewięćdziesiątych XX wieku. Inspiracje mrokiem, okultyzmem, wampiryzmem, śmiercią itp. zaczęły pojawiać się w takich źródłach kultury jak literatura czy komiks. Była też muzyka, a w szczególności Visual kei – nurt charakteryzujący się cięższym brzmieniem, ale również specyficznym, wyzywającym sposobem ubierania się i malowania artystów. Ten rodzaj muzyki z kolei miał znaczący wpływ na rozwój trendu w modzie określanego mianem „Gothic Lolita”[2] (w języku japońskim goshikku roriita  lub w skrócie gosurori). Za prekursora nowego stylu ubierania  uważa się Mana – lidera zespołu Malice Mizer, który w 1999 roku otworzył własną firmę odzieżową Moi-même-Moitié zajmującą się projektowaniem ubrań w stylu gotyckim. Przedsiębiorstwo skupia się na dwóch liniach Elegant Gothic Lolita (Elegancka Gotyk Lolita) oraz Elegant Gothic Aristocrat (Elegancki Gotycki Arystokrata). Inne popularne marki sprzedające tego typu ubrania to h.NAOTO, BLAK PEACE NOW, alice auaa czy Miho Matsuda…


[1] Mały słownik języka polskiego pod red. Stanisława Skorupki, Haliny Auderskiej, Zofia Łępicka, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1974
[2] Moda na Lolity w Japonii ma jeszcze dłuższą historię niż nurt Gothic Lolita. Jej początku możemy upatrywać w twórczości Hideo Azumy z końca lat 70. XX wieku.
Share and Enjoy:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Śledzik
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • Grono.net
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
Marta Jasiak, Joanna Ryszka, Kamil Skrobiś, Weronika Suri Tomaszewska, Ewelina Kadłubowska, Kitty Tomaszewicz, Zofia Bolałek, Renata Rosiek, Jadwiga Wróbel, Katarzyna Bikowska Lubisz te wpisy
Posted in Kuchnia gotycka, Uncategorized | Tagged , , , , , , , | Leave a comment

Przegrzebki z risotto alla milanese

Przegrzebki można przygotować na wiele różnych sposobów. Podaje się je surowe w formie cienkich plastrów, gotowane, pieczone grillowane. Świetnym dodatkiem do małż św. Jakuba jest risotto – jedno z klasycznych dań włoskich.  Ryż  za sprawą Arabów trafił na Sycylię między X a XIII wiekiem i bardzo szybko przypadł do gustu mieszkańcom Italii. Jest wiele różnych odmian risotto, ale jedną z najsłynniejszych jest to alla milanese (mediolańskie) z dodatkiem najdroższej przyprawy świata – szafranu.

Składniki:

9-12 przegrzebków
400 g ryżu do risotto
200 ml białego wytrawnego wina
800 ml bulionu wołowego
1 cebula
łyżka masła
10-12 g szafranu
szczypta soli
roszponka
parmezan

Cebulę kroimy w kostkę, wrzucamy do dużego garnka i podpiekamy, aż będzie złocista. Następnie do garnka dodajemy ryż, który przez chwilę podpiekamy mieszając (by się nie przykleił). Kolejnym etapem jest zalanie ryżu i cebuli winem. Na sam koniec dodajemy bulion wołowy. Ryż powinien się gotować na średnim ogniu do momentu, aż będzie przyjemnie miękki (ale nie rozpadający się). Podczas gotowania risotto mieszamy. Ostatnim etapem jest dodanie masła oraz szafranu. Przyprawa nada jedzeniu piękny, złocisty kolor. Przed podaniem risotto posypujemy startym parmezanem. Przegrzebki solimy i pieczemy na patelni na oliwie z oliwek do momentu, aż będą rumiane z każdej strony.  Podajemy ułożone na roszponce. Dodatkowo możemy do dania przygotować jeszcze sos holenderski.

Share and Enjoy:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Śledzik
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • Grono.net
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
Weronika Załucka, Zofia Bolałek, Ewelina Kadłubowska, Sławomira Raczyńska Lubisz te wpisy
Posted in Kuchnia fusion, Kuchnia włoska, Przepisy | Tagged , , , , , , | Leave a comment

Kuchnia gotycka i ciasteczko zombie

Ciastko zombie, fot. Hanami®W Japonii dość popularny jest ruch związany z gotykiem. To nie tylko muzyka, ale przede wszystkim przebieranie się w gotyckie stroje, urządzanie mieszkań, a także przygotowywanie strasznego jedzenia. Badając zagadnienie nie znalazłam, żadnego szczególnego określenia na nie, więc stworzyłam własne – kuchnia gotycka, czyli potrawy nawiązujące do popularnych gotyckich motywów (czaszki, kościotrupy, dynie, koty itd.). Jedzenie serwowane jest w podobny sposób do potraw przygotowywanych z okazji Halloween w USA.

Już niedługo na blogu pojawi się długi tekst poświęcony gotykowi w japońskiej popkulturze, który pomorze lepiej zrozumieć całe zjawisko. Dziś na deser natomiast proponuję ciasteczko zombie.

Do jego wykonania będziemy potrzebować: biszkopt wycięty w trójkąt (posłuży on za twarz), bitą śmietanę, zielony barwnik, różne dodatki czekoladowe oraz czerwone kuleczki. Biszkopt należy położyć na talerzu, na którym będzie serwowany. Barwimy bitą śmietanę zielonym barwnikiem spożywczym i przy pomocy noża nakładamy na ciastko tworząc twarz. Z dodatków czekoladowych robimy: włosy, nos, zęby i oczy. Na sam koniec w okolicach zębów wysypujemy trochę czerwonych, cukrowych kuleczek. Ciastko należy przechowywać w lodówce.

Share and Enjoy:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Śledzik
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • Grono.net
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
Zofia Bolałek, Anna Drozdowska, Sławomira Raczyńska, Jadwiga Wróbel, Sylwia Bilińska, Tiszka Trembicka, Ewelina Kadłubowska Lubisz te wpisy
Posted in Kuchnia fusion, Kuchnia gotycka, Kuchnia japońska, Kultura żywieniowa, Przepisy, Słodycze | Tagged , , , , , , , , | Leave a comment

Przyprawy w kuchni japońskiej

Myśląc o przyprawach używanych w różnych krajach świata, większość osób bez problemu skojarzy Meksyk z chili, Indie z curry czy kuchnie śródziemnomorską z oregano i bazylią. W przypadku Japonii, kwestia nie jest już taka prosta. W Polsce kuchnia Kraju Kwitnącej Wiśni, kojarzy się z surową rybą, która zachowuje swój naturalny smak. Po dłuższym zastanowieniu amatorzy sushi wymienią wprawdzie shōyu – sos sojowy oraz wasabi – nazywane potocznie japońskim chrzanem, ale będzie to już koniec listy japońskich przypraw znanych powszechnie w naszym kraju. Czy to znaczy, że jest ich tak mało? Odpowiedź na to pytanie wymaga nie tylko przewertowania książek kucharskich, ale również przyjrzenia się całej kulturze kulinarnej Nipponu.

Na słono

Japończycy od czasów najdawniejszych rozsmakowali się w produktach surowych (ryby, owoce morza, warzywa). Początkowo związane było to z brakiem sprzętów i znajomości odpowiednich technik kuchennych, z czasem stało się jednym z elementów kultury kulinarnej. Do dnia dzisiejszego obowiązuje zasada, że przy pomocy przypraw i dodatków należy wyeksponować naturalny smak tego, co jemy, a nie go zabić. Stąd też kuchnia Kraju Kwitnącej Wiśni, z naszego punku widzenia, jest bardzo uboga zarówno, jeśli chodzi o różnorodność, jak i ilość stosowanych przypraw.

Bez względu na szerokość geograficzną królową wszystkich składników mających na celu polepszenie smaku jest sól. Od wieków służyła ona w Japonii nie tylko jako przyprawa, ale również środek konserwujący. Mieszkańcy Archipelagu Japońskiego wykorzystują ją też do przygotowywania tsukemono (marynaty i kiszonki). Warzywa w zalewie z soli, octu ryżowego, sosu sojowego lub marynowane w inny sposób stanowią nieodłączny element każdego posiłku. Tsukemono są bogate w witaminy, pobudzają działanie enzymów trawiennych oraz mają właściwości bakteriobójcze.

Ze słonym smakiem wiąże się również kolejna popularna japońska przyprawa – sos sojowy (shōyu). Wywodzi się on z Chin, gdzie w nieco odmiennej formie mógł być znany już około 1000 lat p.n.e. Początkowo dostępny był jedynie dla wąskiego grona odbiorców i dopiero w okresie Edo (1600-1868) zaczęto produkować go na masową skalę. Obecnie sos sojowy dzielimy na dwa podstawowe rodzaje: usukuchi oraz koikuchi. Pierwszy z nich jest delikatniejszy i ma mniej intensywny kolor, stąd też idealnie nadaje się do gotowania. koikuchi, natomiast jest bardzo mocny. Jedzenie skrapia się lub macza w nim tuż przed spożyciem. Używa się go również jako jednego ze składników dipów i dressingów.

Na ostro

Miłośnicy sushi bez problemu rozpoznają ostrą pastę o przyjemnym zielonym kolorze. To wasabi. Mimo, iż roślina ta należy do zupełnie innego rodzaju niż popularny w Polsce chrzan, to potocznie ze względu na podobieństwo smaku nazywa się ją japońskim chrzanem. Wasabi naturalnie rośnie wzdłuż górskich potoków. Jako przyprawę stosuje się korzeń tej rośliny, który bezpośrednio przed podaniem ściera się na metalowej tarce. Niestety w Polsce wasabi dostępne jest jedynie w postaci proszku lub pasty. Jest nieodłącznie związane z sushi i sashimi, używa się go również do przygotowywania sosów czy dipów.

Różne smaki

Do mniej znanych w Polsce przypraw stosowanych w kuchni japońskiej należą: mirin, karashi, shichimi oraz shiso. Wszystkie te dodatki są już dostępne w polskich sklepach specjalizujących się w sprzedaży żywności orientalnej. Mirin nazywany jest „słodką sake” (zawiera około 10-13% alkoholu). Używa się go głównie do gotowania, ale również jako jednego ze składników sosów i dressingów. Nadaje on potrawom delikatny, słodkawy smak. Dodany podczas smażenia pomaga uzyskać mięsu i rybom piękny kolor. Karashi przypomina w smaku ostrą, angielską musztardę. Najczęściej serwowane jest z rybną tempurą, gyōza (rodzaj pierożków) lub z potrawą oden (jednogarnkowe danie, serwowane głównie porą zimową). Shichimi to ostra w smaku mieszanka przypraw: pieprzu syczuańskiego, maku, ziarna sezamowego, imbiru, nori, shiso. Dodaje się ją do dań gotowanych w szczególności makaronów, mięs. Czasami przyprawa ta używana jest również do przygotowywania japońskich słodyczy. Shiso występuje w Japonii w dwóch odmianach. Jego właściwości dobrze oddaje polska nazwa – pachnotka. Charakterystyczną cechą tego zioła jest bowiem intensywny, orzeźwiający zapach. To właśnie tej roślinie zawdzięcza smak umeboshi – piklowana śliwka. Shiso jest również podawane z sashimi, dodaje się je do sosów, a także herbat.

Niestety żaden, nawet najbardziej obrazowo napisany tekst nie jest w stanie oddać zapachów i smaków. Entuzjastom kuchni japońskiej pozostaje zatem polecić jedyny i najbardziej sprawdzony sposób poznawania przypraw – degustację.

Share and Enjoy:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Śledzik
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • Grono.net
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
Jadwiga Wróbel, Ewelina Kadłubowska Lubisz te wpisy
Posted in Kuchnia japońska, Kultura żywieniowa | Tagged , , , , , , , , , , , , | Leave a comment

Cytrynowe cupcake’s

Kiedy na dworze brzydko i zimno, często myślimy o ciepłych krajach. Chyba nic tak się nie kojarzy z latem i ładną pogodą jak cytrusy. Zapraszam zatem do spróbowania pachnących wakacjami cupcake’s o orzeźwiającym, świeżym smaku.

Babeczki

300 g mąki
100 g cukru
130 g masła
250 ml mleka
1 jajko
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka soli
sok z jednej cytryny
szczypta szafranu

Masło ucieramy z cukrem. Gdy jest puszyste, dodajemy jajko, mleko i sok cytrynowy. Na sam koniec wsypujemy mąkę, szafran oraz proszek do pieczenia. Bardzo ważne jest, by wszystko szybko wymieszać, w przeciwnym razie zrobi się zakalec. Ciasto rozlewamy do foremek i pieczemy w temperaturze 200 stopni przez 20-25 minut. Po upieczeniu zostawiamy do ostygnięcia.

Bita śmietana

100 ml śmietany kremówki 30% lub 36%
40 g cukru
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
skórka starta z jednej cytryny

Do naczynia wlewamy śmietanę, ekstrakt waniliowy oraz wsypujemy cukier i skórkę cytrynową. Całość ubijamy. Kiedy bita śmietana jest gotowa, nakładamy ją przy pomocy szprycy lub rękawa cukierniczego na ostudzone muffinki. Cupcakes możemy przyozdobić kolorową posypką albo kandyzowaną skórką pomarańczową lub cytrynową.

Share and Enjoy:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Śledzik
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • Grono.net
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
Joanna Ryszka, Jadwiga Wróbel, Ewelina Kadłubowska, Sławomira Raczyńska Lubisz te wpisy
Posted in Kuchnia fusion, Przepisy, Słodycze | Tagged , , , , , , | Leave a comment

Rolowanki

Kuchnie azjatyckie to nie tylko potrawy na bazie ryżu, ryb i mięsa. Wśród mnogości dań znajdziemy również całą gamę przeróżnych przekąsek, które trafią w gust nawet najbardziej wybrednych smakoszy. Do najpopularniejszych należą roladki, przypominające cienkie krokiety. Najbardziej znanym przykładem tego typu potraw dostępnym w Polsce są wietnamskie sajgonki.

Made in Wietnam

Małe, roladki o różnych nadzieniach jadane są w wielu krajach azjatyckich, ale chyba najwięcej tego typu potraw oferuje kuchnia wietnamska. W Polsce bez względu na składniki i sposób przygotowania dania te określane są jednym słowem pochodzącym od Ho Chi Minh – miasta na południu Wietnamu, które do 1976 roku nosiło nazwę Sajgon. W kuchni regionu występuje wiele odmian tej przekąski. Mamy cha gio (w północnym Wietnamie mówi się na nie nem ran) z nadzieniem z mięsa i grzybów, owinięte w papier ryżowy. Popularnymi składnikami są również owoce morza, w szczególności kraby oraz krewetki. Możemy je zrobić też z kiełkami, kurczakiem czy tofu. Cha gio smaży się na głębokim oleju, dzięki czemu są chrupkie i złociste. Najlepiej smakują tuż po przygotowaniu i nie za bardzo nadają się do dłuższego przechowywania. Natomiast goi cuon serwujemy na zimno. Składniki tej przekąski bardzo podobne są do cha gio, ale nie jest ona smażona na głębokim oleju, przez co papier ryżowy jest delikatniejszy w smaku i lekko przebija przez niego nadzienie ukryte w środku. Goi cuon maczamy w ostrym sosie z orzeszkami ziemnymi.

Jajecznie

Na Wietnamie nie kończy się popularność tej przekąski. W Chinach możemy spróbować chunjuan przypominających goi cuon, jak również zasmakować w danjuan – krokiecikach zawiniętych w naleśnik z jajka, szczególnie popularnych w kuchni kantońskiej. W środku przekąski możemy znaleźć mięso, warzywa, a czasami nawet makaron. Z dodatkiem jajka przygotowuje się również lumpia – przystawkę popularną w Indonezji i na Filipinach. Potrawa ta została zainspirowana kuchnią chińską. Może być podawana na świeżo, jak również smażona na głębokim oleju. Lumpia występuje w różnych wariantach smakowych. Mamy przekąski warzywne, mięsne, a nawet owocowe, np. z dodatkiem banana. Małe krokieciki o różnych smakach, zarówno te smażone na głębokim oleju, jak i świeże pojawiają się też w menu mieszkańców Tajlandii, Kambodży czy Tajwanu. W zależności od miejsca pochodzenia ich przepisy zawsze są wzbogacane o lokalne produkty.

Goi cuon (Wietnam)

Składniki:

25 g makaronu ryżowego
100 g sałaty
1 ogórek
1 marchewka
50 g kiełków fasoli
200 g krewetek
papier ryżowy
kilka liści mięty

Ugotować krewetki oraz makaron ryżowy, który należy pokroić na krótkie 2-3 centymetrowe kawałki. Na płaskiej powierzchni rozłożyć arkusze papieru ryżowego, nałożyć na nie makaron, krewetki, cienko pokrojony ogórek, marchewkę, sałatę, liście mięty oraz kiełki i zawinąć tak, by powstały cienkie krokieciki. Podawać z ostrym sosem z orzeszkami ziemnymi.

Por pia tord (Tajlandia)

Składniki:

100 g makaronu ryżowego
20 g grzybów mung
150 g mielonej wieprzowiny
100 g krewetek
20 g kapusty
2 ząbki czosnku
1 łyżka korzenia kolendry
½ łyżki chilli
15 arkuszy papieru ryżowego
250 ml oleju do smażenia

Ugotować makaron ryżowy i pokroić na krótkie 2-3 centymetrowe kawałki. W moździerzu rozetrzeć czosnek z korzeniem kolendry. Mięso mielone, krewetki i zioła utarte w moździerzu wrzucić na patelnię i przesmażyć, po czym wymieszać z makaronem. Na płaskiej powierzchni rozłożyć arkusze papieru ryżowego, nałożyć nadzienie na środek i zawinąć tak, by powstały cienkie krokieciki. Następnie rozgrzewamy olej i smażymy każdą roladkę przez około 4-5 minut tak, by nabrała złocistego koloru. Po smażeniu osączamy i serwujemy. Por pia tord podajemy ze świeżymi warzywami.

Share and Enjoy:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Śledzik
  • Bebo
  • Blip
  • Blogger.com
  • Grono.net
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
Jadwiga Wróbel, Halina Veres, Marcin Ch, Ewelina Kadłubowska Lubisz te wpisy
Posted in Kuchnia tajska, Kuchnia wietnamska, Kultura żywieniowa, Przepisy | Tagged , , , , , , , , | Leave a comment