Dyniowe ciasteczka – Halloween

Już niedługo Halloween. Zagraniczne upodobanie do strachów, potworów, przebierania się za monstra i zabawy w klimatach rodem z horroru cieszą się w Polsce coraz większym zainteresowaniem. Jeszcze wprawdzie nikt nie biega po ulicach krzycząc: „Cukierek, albo psikus!”, ale nie wiadomo, jak sytuacja będzie wyglądała za kilka lat. Nie jestem zwolenniczką przejmowania obcych świąt oraz obyczajów, ale ten jest wyjątkowo pocieszny. Nie ukrywam, że najbardziej podoba mi się kulinarne oblicze Halloween. Uwielbiam kulturę gotycką oraz horrory, a to święto daje możliwość wykorzystania tego w kuchni. Zapraszam zatem na pachnące, dyniowe ciasteczka w kształcie Jack-o’-lantern. A już niedługo kolejne straszne przysmaki, a także historia Halloween.

Dyniowe ciasteczka– Halloween – przepis:

150 g musu z dyni
120 g mąki pszennej
75 g cukru
60 g masła
2 jajka
1 łyżka stołowa śmietany
1 łyżka ekstraktu waniliowego
1 łyżeczka sody

W rondelku rozpuszczamy masło. Następnie dodajemy cukier, jajka ekstrakt waniliowy, łyżkę śmietany i dokładnie mieszamy. Kolejnym składnikiem jest mus z dyni. Na sam koniec dosypujemy mąkę pszenną z łyżeczką sody. Mieszaninę ponownie mieszamy po czym rozlewamy do foremek w kształcie dyni. Ciasteczka pieczemy przez 23-30 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.

Dyniowe ciasteczka - Halloween

Ciasteczka a’la Mitsukazu Mihara

Wszyscy, którzy śledzą losy balsamisty Shinjurō czy zapoznali się z ostatnio wydanym w Polsce Nawiedzonym domem, na pewno kojarzą śmieszną, pojawiającą się czasami postać (być może alter ego samej autorki). Dziś przygotowałam przepis na ciasteczka z tą podobizną.


Przepis na ciasteczka a’la Mitsukazu Mihara:

200 g mąki
100 g cukru
2 jajka
60 g masła
pół łyżeczki sody
20 g czekolady
szczypta soli
kropki i igły czekoladowe

Mieszamy mąkę, cukier, sól oraz sodę, następnie dodajemy roztopione masło i jajka. Całość dobrze zagniatamy. Niewielką część ciasta mieszamy z roztopioną czekoladą do momentu, aż masa będzie jednorodna. Ciasteczka a'la Mitsukazu MiharaJasne ciasto rozwałkowujemy, po czym przy pomocy noża wycinamy z niego głowę postaci. Z ciemnego rozwałkowanego ciasta w podobny sposób wycinamy kapelusze. Oczy robimy z kropek czekoladowych, a buzię z igieł. Doklejamy kapelusz do głowy. Ciastka pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez około 12-15 minut.

Gotyk w japońskiej popkulturze – część 3

I ostatnia część artykułu Gotyk w japońskiej popkulturze.

Okładka czasopisma "Gosu Rori"

Okładka czasopisma "Gosu Rori"

Gothic Lolita to nie tylko stroje, to swoista filozofia życia, sposób na wyrwanie się z jednorodnego, uporządkowanego społeczeństwa japońskiego, w którym brakuje miejsca na indywidualność. Różne subkultury młodzieżowe pozwalają Japończykom na krótki okres zapomnieć o homogeniczności japońskiego społeczeństwa i poszaleć zanim będzie trzeba ubrać się w stonowany garnitur, przyczesać schludnie włosy i wraz z innymi rozpocząć użyteczne społecznie życie.

Na Zachodzie uważa się, że fantazyjnie ubrana młodzież jest w Japonii zjawiskiem ogólnie powszechnym i tolerowanym, znacznie popularniejszym niż w Ameryce czy Europie. Jest to twierdzenie dalekie od prawdy. Większe skupienia różnych subkultur możemy znaleźć jedynie w bardzo dużych aglomeracjach miejskich. Najsłynniejszym miejscem spotkań grup młodzieżowych jest dzielnica Harajuku w Tokio. Na prowincji natomiast zjawisko to przybiera marginalny zasięg. Inaczej kwestia wygląda w przypadku tolerancji. Do póki mamy do czynienia z młodzieżą i studentami (w Japonii student nie jest traktowany jako osoba w pełni dorosła mimo, że może korzystać ze wszystkich praw tj. głosowanie, możliwość zakupu alkoholu itp.) wszystko jest w należytym porządku bowiem jest to okres, w którym można pozwolić sobie na ekspresywny sposób wyrażania własnej osobowości. Podobne zachowania w wykonaniu osób dorosłych, w świetle rozumienia tego słowa w japońskiej kulturze, czyli pracujących, w szczególności manifestowane w miejscu pracy, potrafią spotkać się z ostrą krytyką oraz budzą ogólnie negatywne uczucia. Japoński gotyk, ze względu na specyfikę kultury japońskiej przybrał trochę inną formę niż np. w przypadku subkultury Gotów w Europie. Przede wszystkim w Japonii mamy do czynienia z silną profesjonalizacją i komercjalizacją zjawiska. Mimo, że Gothic Lolita jest trendem istniejącym dopiero niewiele ponad dekadę, posiada swoje czasopisma oraz szeroko rozbudowaną sieć sprzedaży odzieży i akcesoriów.

Beautiful people, Mitsukazu Mihara, wydawnictwo Hanami.

Beautiful people, Mitsukazu Mihara, wydawnictwo Hanami.

Bardzo trudno określić, jak istotna jest warstwa filozoficzno-przekonaniowa dla entuzjastów kultury gotyckiej w Japonii. Często bowiem ma się wrażenie, że o wiele ważniejsza jest cała otoczka związana z nurtem gotyckim niż jej podłoże ideowe. Gothic Lolity wyglądają np. jak dziewczęta z wiktoriańskich żurnali, mają nienaganne fryzury, makijaże. Wdzięcznie naśladują różne gesty z epoki. Otoczone są symboliką związaną z nurtem, jednak w porównaniu do Gotów z Europy czy Ameryki, o wiele mniejszą wagę odgrywają u nich przekonania. Identyfikacja z grupą w społeczeństwach Zachodnich częściej przyjmuje formę manifestacji poglądów (chociaż jest też wiele grup, dla których najistotniejszym elementem jest image), natomiast w Japonii mamy do czynienia częściej z identyfikacją poprzez wygląd. Trzeba tutaj poruszyć istotną kwestię jaką jest bariera kulturowa. Gotyk jest nierozerwalnie związany z kulturą europejską, z kulturą chrześcijańską. Odwołuje się do symboliki, wierzeń, przekonań, systemu wartości ze Starego Kontynentu, które różnią się od japońskich wzorców kulturowych. Z jednej strony czyni to kulturę gotycką mniej zrozumiałą i trudniej przyswajalną, z drugiej strony dodaje jej aury mistycyzmu i tajemniczości.

Przywiązywanie większej wagi do otoczki w przypadku kultury gotyckiej sprzyja jej komercjalizacji. Gothic Lolita stało się już produktem marketingowym. Do tego trzeba dodać, że produktem o dużym potencjale. W Japonii dobrze rozwinięty jest zarówno sektor produkcji odzieży, akcesoriów, jak i sieć dystrybucji obejmująca stacjonarne sklepy i sprzedaż wysyłkową. Część produktów trafia również na eksport. Wraz z komercjalizacją idzie profesjonalizacja zjawiska. Już w najwcześniejszym okresie formowania się subkultury gotyckiej w Japonii (kiedy nie można było jeszcze zakupić ubrań w sklepach, tylko trzeba było robić je własnoręcznie) szczególną uwagę przykładano do tego, by stroje czy dodatki były przygotowane z jak największą starannością. Ubiory Gothic Lolita niejednokrotnie przewyższają jakością stroje w stylu gotyckim dostępne w Europie i Stanach Zjednoczonych. Zaś prezentowane w magazynach sesje zdjęciowe nie odbiegają od tych w czołowych japońskich czasopismach poświęconych modzie.

Balsamista (tom drugi), wydanie polskie

Balsamista (tom drugi), wydanie polskie Hanami

Kultura gotycka w Japonii to nie tylko zjawisko Gothic Lolity. Bardzo dobrze rozwinięty jest również sektor komiksowy. Jedną z prekursorek gotyku w japońskiej sztuce sekwencyjnej jest Mitsukazu Mihara. Autorka urodziła się w urodziła się w 1970 roku w Hirosimie. Z branżą komiksową związana jest od 1994 roku. Popularność zawdzięcza swojej pierwszej, sześciotomowej serii DOLL. Tytułowe lalki są androidami stworzonymi przez firmę SG Corporation i przystosowane zostały do pełnienia przeróżnych funkcji. Każdy tom opowiada o losach androidów i ich właścicieli, poruszając przy tym uniwersalną tematykę taką, jak: miłość, cierpienie, przemoc. Prace Mihary wyróżniają się mocnym kontrastem, a także nawiązaniami do stylistyki gotyckiej i literatury japońskiej (w szczególności do twórczości Osamu Dazaia ). Najwięcej tego typu odwołań znajdziemy w krótkim zbiorku opowiadań zatytułowanym Beautiful People (wampiry, postapokalipsa) czy w obecnie najsławniejszej pozycji Mihary czyli w serii Balsamista (Shigeshōshi). Balsamista jest pozycją wyjątkowo interesującą ze względu na to, że przy jego tworzeniu autorka korzystała z pomocy IFSA (International Funeral Science Asocciation in Japan). Głównym bohaterem serii jest Mamija Shinjirō – półkrwi Japończyk, półkrwi Amerykanin, który wykonuje mało popularną w Kraju Kwitnącej Wiśni profesję balsamisty. Utwór jest swoistego rodzaju studium nad śmiercią i odzyskiwaniem równowagi po stracie bliskich. Mistukazu Mihara jest również związana z ruchem Gothic Lolita. Tworzy bowiem okładki, krótkie formy komiksowe i gadżety do Gothic and Lolita Bible. W magazynie ma czasami również swoje działy, np. słownik pojęć gotyckich.

Strona z komiksu Balsamista. SHIGESHOUSHI volume 5 © 2008 year by Mitsukazu Mihara.

Strona z komiksu Balsamista. SHIGESHOUSHI volume 5 © 2008 year by Mitsukazu Mihara.

Istotny wkład w ruch gotycki miała również rysowniczka i scenarzystka Ai Yazawa. Autorka zajmuje się komiksami już od 1985 roku. Na swoim koncie ma już kilka popularnych tytułów: Tenshi nanka ja nai (Nie jestem aniołem), Gokinjo monogatari (Opowieść z sąsiedztwa) czy Nana. Jej wkład w rozwój komiksu utrzymanego w stylistyce gotyckiej to pięciotomowa seria Paradise Kiss wydawana w odcinkach w latach 2000-2004 w magazynie Zipper. Dzięki autorce poznajemy grupę młodych projektantów mody, którzy przygotowują się do pokazu dyplomowego. Prezentowane w komiksie stroje są bardzo dopracowane i również często nawiązują do stylistyki gotyckiej.

Istotny wkład w kulturę gotycką w Japonii miała także powieść młodego pisarza o pseudonimie Otsuichi (prawdziwe imię i nazwisko Adachi Hirotaka), zatytułowana Goth. Książka opowiadająca o licealiście zafascynowanym morderstwem. Wygrała ona w 2003 roku nagrodę w konkursie Honkaku misuteri (konkurs na powieść w klimatach grozy). W 2004 roku na kanwie historii stworzonej przez Otsuichiego powstał również jednotomowy komiks o tym samym tytule, do którego rysunki zrobił Kenji Ōiwa.

Nawiedzony dom, Mitsukazu Mihara, wydawnictwo Hanami

Nawiedzony dom, Mitsukazu Mihara, wydawnictwo Hanami

Japońska popkultura gotycka ma różne oblicza i podlega dynamicznym zmianom. Na jej całkowity kształt znaczący wypływ miały aspekty kultury rodzimej, które były motorem silnej komercjalizacji i profesjonalizacji tego zjawiska. Wszystko to sprawia, że jest to interesujący i ciekawy temat badawczy.

 

Gotyk w japońskiej popkulturze – część 2

Oto druga część teksu Gotyk w japońskiej popkulturze. Tym razem będzie o trendach w modzie gotyckiej. Pierwsza część artykułu dostępna jest tutaj.

Przykładowa strona z "Gothic and Lolita Bible" nr. 4, Nūberugū, Tōkiō 2002

Przykładowa strona z "Gothic and Lolita Bible" nr. 4, Nūberugū, Tōkiō 2002

Trendy panujące w japońskiej modzie gotyckiej są bardzo różne. Przede wszystkim projektanci wzorują się na stylistyce wiktoriańskiej, którą cechowała bogata ornamentyka, przepych, dbałość o szczegóły. W szafie japońskiej Gothic Lolity nie może zabraknąć koronek, gorsetów, przeróżnych halek, pantalonów czy sukienek z falbanami. Obowiązkowa jest również wyszukana bielizna, nakrycia głowy, akcesoria oraz buty, bardzo często na wysokich koturnach. Najpopularniejsze kolory to: czarny, biały, fiolet, granat, szary i ciemna, krwista czerwień. Materiały czy drobne przedmioty ozdabiane są czaszkami, krzyżami, nietoperzami, siecią pajęczą oraz innymi motywami kojarzonymi z mrokiem, śmiercią oraz okultyzmem. Kokardy pełnią różne funkcje. Mogą być ozdobą głowy, bluzki czy torebki. Przy ich pomocy spina się również dwie warstwy rozbudowanych falbaniastych sukienek i spódnic. Kreacje szyje się z bawełny, organzy, weluru, sztruksu, satyny, jedwabiu, tiulu oraz skóry. Do wykończeń używa się natomiast futer (sztucznych i prawdziwych), wstążek, różnych rodzajów koronek i piór. Strój dopracowany w najdrobniejszych szczegółach to nie wszystko, ważny jest również makijaż i fryzura. Makeup powinien być utrzymany w ciemnej kolorystyce. Dobór koloru szminek jest bardzo różnorodny: od cielistego przez czerwień na niebieskich i czarnych skończywszy. Szczególnym atrybutem jest blada, wręcz „trupia” cera. Fryzura powinna być dobrana odpowiednio do stylu. Klasyczne Gothic Lolity czeszą się w stylu wiktoriańskim, fantazyjnie upinają włosy, trefią liczne loczki. Lolity ubrane nowocześniej i w stylu  punkowym wybierają fryzury bardziej współczesne, cieniują włosy, robią różnokolorowe pasemka, wszystko po to, by uzyskać efekt surowości czy wręcz nawet upiorności. Istotne jest również nakrycie głowy. Gothic Lolity noszą cylindry, meloniki (normalnej wielkości, jak i miniatury). Modnym nakryciem głowy są również czepki z materiału ozdabiane wstążkami, kwiatami, koronką czy innymi drobiazgami. Torebki przybierają kształty nawiązujące do mrocznej stylistyki (trumny, nietoperze, czaszki). Do popularnych akcesoriów należy biżuteria (srebro, perły), rękawiczki, bogato zdobione parasolki z materiału oraz wachlarze.

Przynależność do subkultury Gothic Lolita w Japonii jest stosunkowo drogim hobby. Wyszukane, stylizowane ubiory często mieszczą się w podobnym przedziale cenowym, co tańsze linie odzieżowe znanych i popularnych w Kraju Kwitnącej Wiśni domów mody takich jak: Dolce&Gabbana, Prada, Chanel czy Dior.

Okładka "Gothic and Lolita Bible" nr. 4, grafika na okładce autorstwa Mitsukazu Mihary

Okładka "Gothic and Lolita Bible" nr. 4, grafika na okładce autorstwa Mitsukazu Mihary

W stylu Gothic Lolita wyróżniamy kilka frakcji. Dziewczyny noszące ubrania tylko w kolorze czarnym określa się mianem Kuro Rori (Czarna Lolita), zaś te noszące białe wdzianka Shiro Rori (Biała Lolita). Cechą charakterystyczną wyznawców Guro Rori (skrót pochodzi od Grotesque Lolita czyli Groteskowej Lolity) jest zamiłowanie do makabry. Strój zależny jest od indywidualnych upodobań, zaś nieodzownym elementem świadczącym o przynależności do trendu są zakrwawione bandaże, opatrunki, plamy krwi czy sztuczne siniaki. Classic Lolita (Klasyczna Lolita w języku japońskim kurashikarukei roriita) to osoba ubrana w klasycznym styku wiktoriańskim. Popularne jest również przebieranie się za pokojówkę. Wtedy nieodłącznym elementem kostiumu są fartuchy.

Ruch Gothic Lolita posiada również własne czasopisma. Najważniejszym periodykiem poświęconym tej subkulturze jest czasopismo Gothic and Lolita Bible wydawane przez wydawnictwo Nūberugū. Pierwszy numer trafił do sprzedaży w 2001 roku, w momencie powstawania artykułu (kwiecień 2009) dostępny był numer trzydziesty drugi wydany w lutym 2009 roku. Publikacja zawiera kilka bloków tematycznych. Pierwszym i największym jest ten poświęcony modzie. W czasopiśmie prezentowane są najnowsze trendy popularyzowane przez znane domy mody gotyckiej. Znajdziemy tam zdjęcia z sesji zdjęciowych oraz informacje o produktach przedstawione dokładnie tak, jak w magazynach shopingowych. Mamy dział urody zawierający porady dotyczące makijażu oraz fryzur. Ciekawym uzupełnieniem działu mody są dołączone wykroje różnych strojów w stylu gotyckim (bluzki, spódnice, fartuszki). Czasopismo posiada też dział kulturalny, na łamach którego recenzowane są publikacje o tematyce związanej ze śmiercią, wampiryzmem, okultyzmem itp., płyty muzyczne czy inne wydarzenia kulturalne. Do najciekawszych bloków należy kącik kulinarny, w którym możemy znaleźć przepisy, np. na ciastka w kształcie trumien, tort ze skrzydełkami anioła oraz babeczki pokryte pajęczyną z lukru. Czasopismo prezentuje też zdjęcia czytelników, czasami odwiedza też ich stylizowane domy i mieszkania. Ponadto w każdym magazynie publikowana jest krótka historia komiksowa. Ze względu na duże zainteresowanie ruchem Gothic Lolita w Stanach Zjednoczonych od 2008 Gothic and Lolita Bible ukazuje się również w wersji angielskiej na rynku amerykańskim. Magazyn drukowało wydawnictwo Tokyopop specjalizujące się w publikacjach komiksowych (znaczącą część z nich stanowiły komiksy japońskie). W 2003 roku na rynku japońskim pojawiło się kolejne ponad stustronicowe czasopismo poświęcone modzie gotyckiej – Gosu Rori (Goth Loli) wydawane przez firmę Buttiku. Mimo starań redaktorów, nie jest ono jednak w stanie, nawet w małym stopniu, zagrozić Gothic and Lolita Bible. Gosu Rori ma mniej ciekawe sesje zdjęciowe, a stylizacje pozbawione są polotu. Wart odnotowania jest fakt, że wśród biorących udział w zdjęciach modelek, stosunkowo dużo jest dziewcząt o typowo europejskiej czy amerykańskiej urodzie. Stylizacje nawiązujące do mody gotyckiej pojawiają się czasem również w innych czasopismach. Zwiększanie się ilości publikacji poświęconych tej tematyce może świadczyć o rosnącej popularności subkultury gotyckiej w Japonii…

Gotyk w japońskiej popkulturze – część 1

Gothic and Lolita Bible – wydanie amerykańskie. Grafika na okładce autorstwa Mitsukazu Mihary.

Dziś prezentuję pierwszą część artykułu Gotyk w japońskiej popkulturze. Tekst był przygotowany na konferencję Współczesna kultura popularna na Dalekim Wschodzie, która odbyła się w  2009 roku na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Japończycy znani są z absorbowania zagranicznych wzorców. Przez wieki czerpali z dorobku Chin, później zainteresowali się przejawami kultury europejskiej i amerykańskiej.  Błędne jest jednak twierdzenie, że ograniczają się oni jedynie do biernego powielania różnych aspektów zapożyczeń.  Japończycy chłoną nowinki, by zaadaptować je do własnych potrzeb. Poznają, przerabiają, dostosowują, a następnie często sprzedają dalej jako zupełnie inny produkt. Tak też jest w przypadku japońskiej popkultury gotyckiej.

Zanim przejdziemy do analizy gotyku w popkulturze japońskiej należałoby wyjaśnić sam termin i jego zakres znaczeniowy. Mały słownik języka polskiego podaje następującą definicję słowa gotyk:

1) styl panujący w sztuce dojrzałego i późnego średniowiecza odznaczający się w architekturze stosowaniem sklepienia krzyżowo-żebrowego oraz systemu skarp i łuków przyporowych, a także form ostrołuku podkreślający strzelistość budowli. 

2) rodzaj pisma o wysmukłym ostrokątnym kształcie liter.[1]

Obecnie słowo gotyk posiada również inne konotacje. Jest ono związane chociażby z gotycyzmem – nurtem w kulturze europejskiej powstałym w latach 60. XVIII wieku w Wielkiej Brytanii. Jednym z przejawów owego prądu były powieści gotyckie czyli utwory epickie utrzymane w specyficznej mrocznej estetyce. Istotną rolę odgrywała w nich aura tajemniczości oraz strachu. W powieściach grozy odwoływano się często do kultury ludowej, okultyzmu i zjawisk nadprzyrodzonych. Za wzorcowy przykład gatunku uważany jest utwór z 1764 roku Zamczysko w Otranto autorstwa Horacego Walpole’a.

Zainteresowanie gotykiem ma również swoje odwołanie w europejskiej i amerykańskiej popkulturze. Na przełomie lat 70. i 80. XX wieku powstała subkultura gotycka, której nazwa wywodzi się od gotyku pojmowanego jako jeden z najbardziej mrocznych okresów w dziejach świata. Wyznawców tej subkultury łączy specyficzny sposób ubierania, który zbliżony jest nieco do subkultury metalowej. Goci, w porównaniu do metali czy satanistów (z którymi często bywają myleni), w większej mierze dbają o estetykę i elegancję ubioru. W ich szafach znajdziemy luźne koszule w kolorach: białym, czarnym czy fioletowym, skórzane spodnie i spódnice, suknie stylizowane na stroje średniowieczne. Subkultura gotycka to również swoista filozofia życia. Goci są posępni, często przejawiają postawę romantyczną. Charakteryzuje ich uwielbienie mroku i głęboka fascynacja śmiercią oraz samobójstwami. Interesują się okultyzmem, wampiryzmem, zjawiskami nadprzyrodzonymi oraz mitologiami, w szczególności germańską oraz nordycką, w przypadku Gotów z Europy Środkowo-Wschodniej również wierzeniami dawnych Słowian. W wielu przypadkach przedstawiciele tej subkultury czytają powieści grozy, oglądają horrory, grają w gry RPG, w których mogą wcielić się w heroiczne postacie: rycerzy, bohaterów, wampirów i innych stworów. Słuchają również ciężkiej muzyki: gothic rocka, różnych odmian metalu, neofolku, muzyki elektronicznej (zwłaszcza industrialnej), czasem punka.

Powyższe przykłady świadczą o tym, że zanim popkultura gotycka trafiła do Japonii, była już dobrze rozwiniętym tworem bazującym na bogatym dorobku kultur tradycyjnych poprzednich epok, ze szczególnym wskazaniem na średniowiecze, nurt gotycyzmu oraz Czarny Romantyzm będący prądem rozwijającym się w ramach romantyzmu. Głównym polem zainteresowań tego odłamu były szeroko pojęte aspekty zła oraz szaleństwo. Związani z nim byli Edgar Allan Poe, Charles Baudelaire  czy Jacob Grimm.

Fascynacja gotykiem rozpowszechniła się w Japonii stosunkowo niedawno, bo w latach dziewięćdziesiątych XX wieku. Inspiracje mrokiem, okultyzmem, wampiryzmem, śmiercią itp. zaczęły pojawiać się w takich źródłach kultury jak literatura czy komiks. Była też muzyka, a w szczególności Visual kei – nurt charakteryzujący się cięższym brzmieniem, ale również specyficznym, wyzywającym sposobem ubierania się i malowania artystów. Ten rodzaj muzyki z kolei miał znaczący wpływ na rozwój trendu w modzie określanego mianem „Gothic Lolita”[2] (w języku japońskim goshikku roriita  lub w skrócie gosurori). Za prekursora nowego stylu ubierania  uważa się Mana – lidera zespołu Malice Mizer, który w 1999 roku otworzył własną firmę odzieżową Moi-même-Moitié zajmującą się projektowaniem ubrań w stylu gotyckim. Przedsiębiorstwo skupia się na dwóch liniach Elegant Gothic Lolita (Elegancka Gotyk Lolita) oraz Elegant Gothic Aristocrat (Elegancki Gotycki Arystokrata). Inne popularne marki sprzedające tego typu ubrania to h.NAOTO, BLAK PEACE NOW, alice auaa czy Miho Matsuda…


[1] Mały słownik języka polskiego pod red. Stanisława Skorupki, Haliny Auderskiej, Zofia Łępicka, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1974
[2] Moda na Lolity w Japonii ma jeszcze dłuższą historię niż nurt Gothic Lolita. Jej początku możemy upatrywać w twórczości Hideo Azumy z końca lat 70. XX wieku.

Kuchnia gotycka i ciasteczko zombie

Ciastko zombie, fot. Hanami®W Japonii dość popularny jest ruch związany z gotykiem. To nie tylko muzyka, ale przede wszystkim przebieranie się w gotyckie stroje, urządzanie mieszkań, a także przygotowywanie strasznego jedzenia. Badając zagadnienie nie znalazłam, żadnego szczególnego określenia na nie, więc stworzyłam własne – kuchnia gotycka, czyli potrawy nawiązujące do popularnych gotyckich motywów (czaszki, kościotrupy, dynie, koty itd.). Jedzenie serwowane jest w podobny sposób do potraw przygotowywanych z okazji Halloween w USA.

Już niedługo na blogu pojawi się długi tekst poświęcony gotykowi w japońskiej popkulturze, który pomorze lepiej zrozumieć całe zjawisko. Dziś na deser natomiast proponuję ciasteczko zombie.

Do jego wykonania będziemy potrzebować: biszkopt wycięty w trójkąt (posłuży on za twarz), bitą śmietanę, zielony barwnik, różne dodatki czekoladowe oraz czerwone kuleczki. Biszkopt należy położyć na talerzu, na którym będzie serwowany. Barwimy bitą śmietanę zielonym barwnikiem spożywczym i przy pomocy noża nakładamy na ciastko tworząc twarz. Z dodatków czekoladowych robimy: włosy, nos, zęby i oczy. Na sam koniec w okolicach zębów wysypujemy trochę czerwonych, cukrowych kuleczek. Ciastko należy przechowywać w lodówce.