Smakowite, pachnące jedzenie wymaga odpowiedniej oprawy. Tym razem nie chodzi mi o miłą atmosferę i tworzącą ją grupę przyjaznych sobie osób, ale o wszystkie te przedmioty, które pozwalają nam cieszyć się przeróżnymi smakołykami. Naczynia, bo o nich mowa, są niezbędne, aby zaserwować jedzenie. Dziś chciałabym napisać trochę o kraju, tysiąca i jednej zastawy czyli o Japonii.

Kiedy pada hasło kuchnia japońska, każdy ma przed oczami pięknie podane jedzenie. Nie wyglądałoby on, aż tak spektakularnie, gdyby nie odpowiednie naczynia. Kraj Kwitnącej Wiśni to jedno z takich miejsc na ziemi, gdzie ilość form, kształtów, kolorów i typów zastawy doprowadza człowieka do oczopląsu. W przeciwieństwie do Europy, (tradycyjnie) nie stół był miejscem, gdzie rozgrywały się historie kuchenne, ale specjalne tace, na których ustawiano pełen zestaw jedzenia przeznaczony dla jednej osoby. To, co od razu rzuca się w oczy, to różnorodność. W Japonii (poza zastawą europejską) nie było nigdy zestawu naczyń ozdobionych jednakowym wzorem. Jeśli dostajemy jedzenie najczęściej możemy zobaczyć ferie kolorów i motywów, które na pierwszy rzut oka wydają się nam całkowicie przypadkowe. Co zatem decyduje o doborze zastawy?

Największy wpływ na kulturę Kraju Kwitnącej Wiśni, od kuchni począwszy, a na malarstwie, literaturze czy tradycyjnych sztukach skończywszy, wywiera natura i jej odwieczny cykl. Stąd też tradycyjnie dzielono zastawę na: wiosenną, letnią, jesienną oraz zimową. Naczynia odróżniała przede wszystkim odpowiednia kolorystyka i motywy zdobnicze (wiosna: wiśnie, brzoskwinie, śliwy; latem: irysy, wisteria, kwiat pomarańczy; jesień: księżyc, persymony, kolorowe liście; zima: suche trawy, śnieg). Ważne są też materiały oraz związane z nimi odczucia np. szkło sprawia wrażenie chłodnego, więc często używane jest do serwowania jedzenia latem. Dodatkowo, aby dopasować naczynia do pory roku i uprzyjemnić konsumpcję, latem przed włożeniem jedzenia moczy się je w chłodnej wodzie, zaś zimą w ciepłej, tak by nasze odczucia były jak najprzyjemniejsze. Japończycy zwracają uwagę na materiały z jakich robi się naczynia. Drewno, ceramika, porcelana czy szkło są przyjemne oraz bliskie człowiekowi, natomiast metal postrzegany jest jako surowiec zimny, nieodpowiedni do kontaktu z jedzeniem.

Kolejną istotną kwestią jest dobór zastawy w zależności od potraw. Jest to ściśle związane ze sposobem aranżacji jedzenia. Inaczej podaje się produkty okrągłe, inaczej makarony, jeszcze inaczej układa składniki do dań jednogarnkowych. Bez względu na styl wszędzie przeważa asymetria oraz ilość kawałków wyrażona w liczbach nieparzystych uważanych w Chinach oraz Japonii za wyjątkowo pomyślne. Jednym z bardziej mylnych przekonań, jest to, że w Japonii jada się wszystko na kwadratowych bądź prostokątnych talerzach. Przy wielu świątyniach można takowe kupić. Opatrzone są one informacją po japońsku mówiącą: „Talerze uważane przez obcokrajowców za japońskie”. Zastawę dobieramy również w zależności od okazji oraz rangi i pozycji gości z jakimi będziemy biesiadować.

W kolejnej części będzie można  więcej o rodzajach naczyń.

Inne teksty o tej tematyce:

Udostępnij

9 thoughts on “Japońska zastawa stołowa cz.1

  1. Niezły arsenał 🙂 Chciałam napisać, które naczynko mi się najbardziej podoba, ale wszystkie są śliczne 🙂

  2. Z wielką przyjemnością przeczytałam o czymś, o czym, jak sie okazuje, zupełnie nie miałam pojęcia. Należałam (mogę już używać czasu przeszłego! :-)) do grona przeświadczonych, że w japonii faktycznie jada się w naczyniach kwadratowych i prostokątnych. „Talerze uważane przez obcokrajowców za japońskie” – niezłe!!!:-))

  3. Piekna kolekcja. Marzy mi sie taka. Na razie mam 5 sztuk. Nie moglam sie im oprzec, bo byly niebieskie:-) Gdyby nie brak miejsca w bagazu nabylabym wiecej:-)
    Za kazdym razem kiedy ogladam ksiazke Harumi Kurihary podziwiam roznorodnosc naczyn, w ktorym podane jest jedzenie. Jest tam tez zdjecie, na ktorym pokazuje swoje szuflady wypelnione tymi cackami.

  4. Magdo, tym razem mam do Ciebie pytanie nie związane z dzisiejszym wpisem. Chodzi o japońskie słodycze, z których jak przeczytalam, się nawet doktoryzujesz:-). W sieci krąży przepis na sernik japoński (po japońsku) – jak tak wpiszesz w google, to ten serniczek w wielu odsłonach Ci wyskoczy. Chciałam spytać, czy ten sernik ma w ogóle coś wspólnego z Japonią ( czy Japończycy pieką serniki?)? Byłabym też zainteresowana jakimiś ciekawymi przepisami na ciasta lub desery japońskie. Jak wiesz, prowadzę bloga na słodko:-) i chętnie zamieściłabym specjał z tego kręgu kulturowego, tylko musi być to coś, co można w polskich warunkach przygotować, bez jakichs super wyczesanych, trudno dostępnych składników.

    • Japoński sernik oraz śledzie po japońsku to od lat dla mnie zagwozdka. Mam jednak przypuszczenia, co do sernika. W kuchni japońskiej jest to dość nowy wynalazek, który na szerszą skalę zaczął być przygotowywany i jadany po II Wojnie Światowej. Wcześniej produkty mleczne praktycznie nie były w Japonii dostępne (długa historia, kiedyś napiszę o tym więcej). Natomiast ta „japońskość” może wynikać z tego, że piecze się go w piekarniku, w naczyniu wypełnionym wodą, co daje podobny efekt do gotowania na parze, które to jest jedną z popularniejszych technik przygotowywania jedzenia w Japonii.

      Jeśli zaś chodzi o desery, to w zakładce na moim blogu jest dział desery z zielonej herbatąy. Znajdziesz tam kilka moich przepisów, na rzeczy jakie można zjeść we współczesnych japońskich kawiarniach. Jeśli chodzi o tradycyjne łakocie to zamówiłam trochę składników dostępnych w Polsce i będę testować, czy da się z nich zrobić coś z tradycyjnych słodyczy. Po testach dam znać. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *