Co roku w Gdańsku odbywa się Jarmark Dominikański. To święto turystów, handlarzy, a także tych, co lubią podjeść. Poza standardowymi namiotami sprzedającymi bigos, kiełbaski i nadmorskie oscypki spod samiuśkich Tater, można znaleźć trochę kulinarnych nowinek.

W tym roku na odwiedzających czekają spotkania z różnymi kuchniami europejskimi. Najwięcej stoisk z żywnością zagraniczną sprzedaje produkty z Litwy: wędliny, pieczywo, kwas chlebowy, alkohole oraz sękacze i pierniki. Dostaniemy wina polskie, hiszpańskie oraz włoskie. Duży wybór napitków na miodzie, wódek ze złotem oraz piw zarówno tych polskich jak i zagranicznych (litewskich, belgijskich, ukraińskich). Poza oscypkami, na stoisku austriackim można kupić ichnie sery sezonowane oraz wędliny, a także spróbować lemoniady ziołowej.  Trafiłam na jeden namiot z bałkańskimi przetworami oraz jeden z gruzińskimi napojami i owocami marynowanymi w zalewie, wśród których znajdziemy poza brzoskwiniami czy jeżynami takie ciekawostki jak zielone orzechy włoskie czy mandarynki ze skórką.

Dla mnie przebojem okazały się karaimskie kybyny (duże pieczone pierogi) dostępne w trzech wariantach: z jagnięciną, kurczakiem oraz kapustą. Sprzedawane są na stoisku będącym jednocześnie reklamą restauracji z Trakai (Litwa). Poza nimi można w tym miejscu nabyć Karaimų tradicinė trauktinė – 38 procentową, ziołową nalewkę o ładnym bursztynowym kolorze.

Tegoroczny Jarmark Dominikański trwa do 19 sierpnia.

Jarmark Dominikański 2012, Karaimski kybyn z jagnięciną

Jarmark Dominikański 2012, Gruzińskie przetwory

Jarmark Dominikański 2012, Gruzińskie soki

Jarmark Dominikański 2012, Alkohole na miodzie

Jarmark Dominikański 2012, Belgijskie piwa

Jarmark Dominikański 2012, Wędzone wędliny

Jarmark Dominikański 2012, Litewskie specjały

Jarmark Dominikański 2012, Litewskie pierniki

 

Udostępnij

2 thoughts on “Jarmark Dominikański 2012 – kulinarnie

  1. Szkoda, że nie napisałaś jakie ceny. A są dosyć wysokie w tym roku u nas na jarmarku, o ceny trzeba się pytać, nie ma tabliczek. Kwas chlebowy jest oszukany. Bez porównania z poznańskim jarmarkiem, a szkoda, bo Gdańszczanka powinna być z niego dumna;)

  2. Niestety ceny dość trudno spamiętać, za dużo wszystkiego, ale np. małe soki i napoje gruzińskie były po około 5 zł. Kybyny po 5 i 7 zł. Dużo produktów jest droższe niż w sklepie np. polski kwas chlebowy można czasem dostać w marketach po niższej cenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *