Niedawno zapowiadałam, że już niedługo na blogu pojawi się konkurs. Aby nie przedłużać, na zwycięzców czekają trzy publikacje Tradycje kulinarne Korei wydane i ufundowane przez Wydawnictwo Hanami. Pytanie konkursowe znajduje się poniżej.

Jakich składników użylibyście do zrobienia kimchi w polskim stylu?

Trzy najciekawsze odpowiedzi opublikowane w komentarzach pod tym postem zostaną nagrodzone książkami. Na odpowiedzi czekam do 17.05.2015 do godziny 23:59. Wyniki konkursu pojawią się na blogu 19.05.2015 po godzinie 15:00.

Tradycje kulinarne Korei - książka

Udostępnij

12 thoughts on “KONKURS – wygraj książkę „Tradycje kulinarne Korei”

  1. Jako że Polska to kraj ziemniaka, to na pewno pierwszym skojarzeniem jest dla mnie właśnie ta roślina – zresztą podczas wyprawy do Korei miałam przyjemność jeść kimchi z ziemniaka i poczułam się wtedy bardzo swojsko 🙂 Potem idzie to, co na drzewach, a więc jabłko – konsystencja miąższu jest wprost idealna, żeby pokroić go w plasterki i zamarynować z chili! Jabłko i ziemniak to dla mnie taka esencja polskich smaków. A oprócz tego warto by poeksperymentować sezonowo z botwinką – zarówno z korzeniem, jak i częściami zielonymi. Myślę, że efekt byłby bardzo ciekawy. I jeszcze skoro jesteśmy przy warzywach typowo wiosennych, to na myśl przyszła mi rzodkiewka – niektóre odmiany same w sobie są lekko pikantne, a możliwość podkręcenia tego smaku przez chili też wydaje mi się warta spróbowania.

  2. Na początek spróbowałabym bezpiecznie: z marchewką. Niestety jestem kulinarnym beztalenciem, więc dalsze eksperymenty mogłyby się źle skończyć, ale gdyby mnie zostawić samą w kuchni, to wzięłabym na warsztat cukinię, kalarepę albo szpinak. Jeszcze głębiej w otchłani fantazji plącze mi się dynia, wprawdzie nie do końca jestem pewna co by z tego wyszło, ale cóż… czasem trzeba zaryzykować 😉

  3. polską wersję ja bym zrobił banalnie: z kapusty, marchewki, selera, rzepy, korzenia burak ćwikłowego, liści boćwiny, korzenia i liści chrzanu, czosnku, liści barszczu. Zastanawiałem się nad ogórkiem, ale chyba bym go nie dodał. Może jeszcze dorzuciłbym jakiegoś smardza, albo rydza. Jadąc po bandzie w wersji hard dodałbym jeszcze solonego śledzia, no może suszonego dorsza 🙂

  4. poza wymienionymi powyzej kimczi po polsku zdecydowanie powinno oscylowac w kierunku ogorkow kiszonych albo dla zadnych przygod -oscypka ( choc to juz malo konserwatywne) do tego szczaw, pokrzywa, suszone sliwki, gruszka, szalwia, czosnek, marchewka no i oczywiscie miod.

  5. Polskie kimchi nafaszerowałabym kapustą kiszoną zrobioną coś na wzór bigosu. Ewentualnie farsz z mięska ze świnki z polskimi warzywami jak marchew, pietruszka, seler.

  6. Oprócz niezbędnych składników spróbowałbym dodać chrzanu oraz słodką parykę, co według mnie stanowiłoby ciekawą Polską kompozycję. Konieczne byłoby też dodanie kapusty kiszonej oraz kawałeczka kanii 😉

  7. Myślę, że ciekawym składnikiem jako podstawa do kimchi, byłby jarmuż. Hmm Już sobie wyobrażam ten smak no i kolor! Albo patison – to byłoby cos! Muszę sporóbować 🙂

  8. Spotkałam się z opinią, według której ile osób, tyle kimchi. Osobiście uważam, że to bardzo dobra rekomendacja dla tej uniwersalnej potrawy. W końcu każdy może zrobić ją po swojemu, w każdym domu smakuje inaczej, a mimo to nazwa dalej pozostanie ta sama: kimchi. Osobiście wersję bazową (kapustę pekińską zmieszaną z rzodkwią i jabłkami) wzbogaciłabym o sos, który mniej więcej składałby się z takich składników jak: obrane ząbki czosnku zblendowane z chrzanem, porem, dymką, olejem, zakwasem na żur, cukrem i wodą. Po przygotowaniu połączyłabym go z wcześniej przygotowaną mieszaniną kapusty, jabłek i rzodkwi. Na dno słoiczków, w których będę kisić kapustę, wrzucę mieszankę przypraw, takich jak: cynamon, liski laurowe oraz gałka muszkatołowa. Ukryje je tak, by nie mieć do nich dostępu, czyli najzwyczajniej w świecie zakopię w ziemi, ale przechowam jeden słoiczek w lodówce, by kontrolować rozwój kiszenia po tygodniu, dwóch, czterech – tak długo, jak uznam to za potrzebne. Nie jestem pewna, co z tego wyjdzie, ale intuicja podpowiada mi, że taki dobór składników i przypraw przypadnie mi do gustu.
    Na tym etapie miałam zakończyć moją wypowiedź, ale właśnie urodził mi się jeszcze inny sposób na przygotowanie kimchi. A gdyby tak zrobić sos rybny i dodać marynowane kalmary bądź krewetki? Albo jeszcze inaczej – surowe mięso mielone? Jak widać, przygotowanie i myślenie o kimchi pobudza kreatywność, a dodatkowo jest gwarantem dobrej zabawy. 😉 Na pewno w najbliższym czasie zgotuję sobie kimchi!

  9. Tradycyjne kimchi w stylu koreańskim właśnie stoi w wielkim słoju i się kisi.

    Do kimchi w stylu polskim, zamiast kapusty pekińskiej użyłabym zwykłej polskiej białej kapusty pół na pół z jarmużem, do tego do pochrupania, grubo krojona brukiew, marchew i żółta fasolka szparagowa dla koloru. Do zaprawy, oprócz ostrej papryki, czosnku i cebuli dorzuciłabym ziarna gorczycy i liść chrzanu.

    W innej wersji, która przyszła mi do głowy mogłyby to być ukiszone warzywa korzeniowe, z których zazwyczaj przyrządza się tradycyjną sałatkę jarzynową, tj. marchew, pietruszka, seler, a do tego por, ogórki i kwaśne jabłko np złota reneta – wszystko grubo krojone żeby miło chrupało. Na pewno ciekawie by się komponowało z marynowanymi w occie jajeczkami przepiórczymi. Te same składniki co na sałatkę jarzynową ale jednak w zupełnie innym, nie mdłym, a ostrym stylu.

    Ciekawi mnie jak by smakował ukiszony w kimchi na ostro rabarbar…… 🙂 fantazji na temat kimchi w stylu polskim jest wiele!

  10. Mariaż polsko-koreański na niemieckiej ziemi to dla mnie pierogi. Pierogi nadziewane kimczi z kaszanką. Kimczi w tym wypadku klasyczne, kapuściano-marchewkowe plus chili, ukłon w stronę Polski to zredukowanie ilości imbiru. Kaszanka nie może być za pikantna, farsz musi być w smaku konkretny i zachowujący ostrość na drugi gryz. Rozkrojoną kaszankę pozbawiamy osłonki, kimczi drobno siekamy i odsączamy, całość mieszamy i nadziewamy farszem niezbyt duże pierogi z cienko rozwałkowanego ciasta. Po ugotowaniu podsmażamy je na patelni, dzięki czemu zyskają na chrupkości i aromacie. Eksplozja smaku!

    W wersji laktowegetariańskiej kaszankę zastępujemy twarogiem. Też przepyszne!

  11. Ostatnio odkrywam nietypowe dania z kalarepą, więc to ją uczyniłabym podstawą mojego polskiego kimchi. Do tego rzepa, jabłko i jarmuż.

Pozostaw odpowiedź Katrin Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *