Z okazji Mikołajek zapraszam wszystkich na konkurs organizowany z pyszne.pl, dynamicznie rozwijającym się portalem umożliwiającymzamówienie jedzenia online. Serwis pyszne.pl powstał w 2010 roku i posiada w swojej bazie ofertę z ponad 1200 restauracji w całej Polsce. Do wygrania będą trzy bony o wartości 50 zł. Pytanie konkursowe związane jest z właśnie z jedzeniem na wynos.

Jakie jest Wasze menu marzeń, które byście chcieli dostać z dostawą do domu (danie główne i deser)?

Konkurs 2

Trzy najciekawsze odpowiedzi umieszczone w komentarzu pod tym wpisem zostaną nagrodzone bonem o wartości 50 zł. Na odpowiedzi czekam do wtorku (10.12.2013), do godziny 23:59. Wyniki pojawią się na blogu w środę (11.19.2013) po godzinie 15:00.Powodzenia! Wszystkie osoby biorące udział w konkursie proszę o zapoznanie się z poniższymi informacjami.

Bony można zrealizować tylko zamawiając jedzenie online w serwisie Pyszne.pl, w restauracjach, które posiadają w ofercie płatność online oraz które dowożą jedzenie pod adres wpisany przez zwycięzcę. Należy to sprawdzić podając adres dostawy na stronie pyszne.pl

Kupon jest ważny od 06.12.2013-06.01.2014.

Kupon można wykorzystać podczas jednego zamówienia.

pyszne.pl

Udostępnij

9 thoughts on “Mikołajkowy konkurs z Pyszne.pl (do wygrania bony na dostawę jedzenia)

  1. Aktualnie ilość i różnorodność dań, które są dowożone wprost do naszych drzwi jest naprawdę ogromna. Każdego dnia na, bez wysiłku możemy na naszym stole mieć obiad z innego zakątka świata. Kuchnia Polska, Grecka, Włoska, Chińska, Japońska, Amerykańska… Jednak w moim mieście najbardziej brakuje mi dobrej kuchni indyjskiej na telefon. Jednak, jeśli miałabym marzyć i dostać wprost pod moje drzwi wymarzony pakunek byłby to ryż smażony z warzywami z małej, niepozornej restauracji w indyjskiej Agrze. A na deser ich mango lassi! Mimo iż od naszych wakacji minęło już trochę czasu, co jakiś czas wspominamy dania z rodzinnej restauracji spod stóp Taj Mahalu. Ahh…jak to fajnie byłoby tylko pstryknąć palcami i znów spróbować tych wypełnionych ciepłymi uczuciami i aromatycznymi przyprawami przysmaków.

  2. W Polsce, kuchnia Japońska kojarzona jest z sushi. Restauracji z tym przysmakiem, jest wiele, ale ta kuchnia to nie tylko ryż i surowa ryba. Chciałbym zobaczyć ofertę gdzieś w Polsce z możliwością zamówienia „Megaburgerpizza”.Najnowszego hitu w Kreju Kwitnącej Wiśni, połączenie hamburgera i pizzy, który jeden kawałek usatysfakcjonuje nawet największego łasucha! 😀

  3. Najbardziej na świecie chciałabym spróbować dobre japońskie ramen i jakiś deser z herbatą matcha. Całe życie mieszkałam w malutkim mieście, gdzie kuchnia japońska była nikomu nieznana, nie było żadnych restauracji tego typu, więc nie miałam szansy spróbować tak podstawowych japońskich dań. Teraz, choć przeniosłam się na czas studiów do większego miasta, nie mogę sobie pozwolić na japońską kuchnię, gdyż niestety dania japońskie są w restauracjach bardzo drogie.
    Pozdrawiam!

  4. Jako, że mój organizm lepiej przyjmuje posiłki płynne zdecydowanie wolałabym jako danie główne zjeść ciepłą zupę. Na tę porę roku zdecydowani sięgnęłabym po dobry odng – koreańską wersję potrawy – odeng, już próbowałam i była obłędna, dlatego zdecydowanie pokusiłabym się o japońską wersję. Zdrowy bulion z ryby i rozpływające w ustach ciasto rybne jeszcze śni mi się po nocach, a w wielu wersjach odenu Japończycy nie żałują nie tylko innych zdrowych i pożywnych składników, jak gotowane jajka czy warzywa, ale i innych ciekawych smaków, jak karashi. Idealny deser natomiast … wybieram, bo chciałabym go zobaczyć na żywo – też azjatycki 😉 – jest to sakura jelly, wygląda po prostu obłędnie http://farm7.staticflickr.com/6226/6411727915_05417c2918_z.jpg i przekonuje mnie do niego dodatkowo biała czekolada.

  5. Jako że kocham kuchnię japońską w każdym wydaniu w moim wymarzonym menu znalazły się dania z kraju kwitnącej wiśni. Mimo że sushi mogę jeść codziennie, tym razem skusiłabym się na soczystego i aromatycznego łososia w sosie teriyaki najlepiej podanego z makaronem udon. Natomiast na deser coś, czego nie widziałam jeszcze w Polsce, a co rozbudzą wyobraźnię każdego otaku i fana Japonii – dango! 🙂

  6. Bardzo ciężko wybrać jedno danie spośród tak bogatych kuchni świata. Jednak jako miłośniczka japońskiej kultury wybrałabym chyba bardzo ostry bulion z warzywami, makaronem udon i cieniutkimi plastrami wołowiny. Jadłam to kiedyś w japońskiej restauracji i był bardzo dobry i sycący, chociaż wypiłam do tego cały czajniczek wiśniowej herbaty. Jeśli chodzi o deser to banany w tempurze polane mleczną czekoladą. Pychotka.

  7. Lubię wszystko co koreańskie, więc marzy mi się prawdziwie koreański, ostry posiłek. A jako że lubię także nasze tradycyjne polskie pierogi, mój wybór pada na mandu. Mandu to koreańskie pierożki, gotowane w wodzie, na parze lub przypiekane na patelni. Nadzienie może być mięsne lub warzywne. Do tego obowiązkowo sos sojowy i kimchi (piekielnie ostra kiszonka warzywna). Dla mnie idealne byłyby jjinmandu, czyli te mięciutkie, gotowane na parze, w tradycyjnym bambusowym parowarze. Mniam!

    Jeśli chodzi o deser, to nie mam aż tak dokładnego pomysłu. Nie mam zielonego pojęcia o koreańskich słodkościach, z chęcią spróbowałabym więc czegoś mi nieznanego. Chociaż zadowoliłoby mnie wszystko co zawiera w sobie kawę. Szczególnie lubię tiramisu, chociaż chyba żadne tiramisu nie przebije tego, które robi moja mama 🙂

  8. Mnie marzy się jakieś wykwintne danie z owoców morza, którego nie umiem nazwać bo jeszcze go nie widziałam na oczy ani nie jadłam, coś czego nie znam, wybrałabym z menu po obrazku i opisie, który najbardziej przemówiłby do moich kubków smakowych. Ma być wymarzone, ale dla mnie właśnie w tym wypadku wymarzone to coś czego jeszcze nie odkryłam.. A na deser.. Uwielbiam czekoladę, najchętniej jakiś mus z czekolady deserowej, mocny w smaku, kremowy, taki którym można się delektować jedząc małe kąski, fajnie jakby miał jakiś dodatek malin i mięty bo uwielbiam takie połączenie..

  9. Moje danie marzeń ? Wbrew pozorom bardzo trudne pytanie, nie jestem wybredna, ale lubię dobrze zjeść, dlatego zamowilabym coś, co jem bardzo rzadko i nie umie tego sama przyrządzać. Dlatego wybrałabym kuchnie Dalekiego Wschodu, zdrowa, pyszne i dla mnie nie znana i egzotyczną .

Pozostaw odpowiedź Aneta76 Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *