Deserownik

Tegoroczna wiosna zapowiada się słodko! Już w połowie maja do księgarni trafi moja kolejna książka Deserownik. Tym razem będzie to publikacja, w której znajdziecie ponad siedemdziesiąt przepisów na ciasta, desery i wytrawne wypieki. Wśród receptur znalazło się trochę klasyki, ale nie zabrakło też deserów z azjatycką nutą. Uzupełnieniem całości jest piętnaście felietonów o historii cukiernictwa.

Deserownik

Udostępnij

Rosół

Rosół to polski comfort food. Wystawne danie na niedzielę oraz wzmacniająca mikstura podawana podczas osłabienia i choroby.

Rosół – przepis:

4000 ml wody
500 g kości wołowych
mała kura
3 duże pietruszki
3 średnie marchewki
1 seler
1 por
2 cebule
2 pęczki natki pietruszki
sól, liście laurowe, ziele angielskie, pieprz

Do garnka wlewamy wodę i dodajemy kości oraz kurę. Gotujemy przez 30-40 minut. Następnie dodajemy obrane warzywa: pietruszkę, marchew, selera, pora, cebulę i czosnek i przyprawy. Gotujemy na wolnym ogniu przez kolejne 2-3 godziny. Godzinę przed końcem gotowania dodajemy 2 związane pęczki pietruszki. Rosół podajemy z makaronem, kluskami lanymi lub ziemniakami.

Rosół, Fot. Hanami

Udostępnij

Sernik z orzechami włoskimi i miodem

Dawno nie było na blogu przepisu na sernik. Ten z orzechami, pachnący miodem można podać na Wielkanoc, jak i do niedzielnej kawy.

Sernik z orzechami włoskimi i miodem – przepis:

600 g sera do serników
150 ml śmietany kremówki 30%
150 g cukru
100 g orzechów włoskich
4 jajka
1 łyżka mąki ziemniaczanej
2-3 łyżki płynnego miodu

Ser, cukier, jajka, mąkę ziemniaczaną i kremówkę wrzucamy do miski, po czym całość miksujemy mikserem na gładką masę. Masę przelewamy do formy (o średnicy 20 cm) wyłożonej papierem do pieczenia oraz wysmarowanej masłem. Na wierzchu układamy orzechy włoskie. Sernik wstawiamy na 60-65 minut do piekarnika rozgrzanego do 160 stopni. Po 20-25 minutach smarujemy wierzch sernika miodem. Po upieczeniu i ostudzeniu sernik wstawiamy jeszcze na 2-3 godziny do lodówki.

Sernik z orzechami włoskimi i miodem, Fot. Hanami

Udostępnij

Polędwiczka z jabłkami i miodem

Dziś przepis na szybkie danie obiadowe.

Polędwiczka z jabłkami i miodem – przepis:

polędwiczka wieprzowa
smalec
3-6 ząbków czosnku
150 ml soku z jabłek (najlepiej świeżego)
2 jabłka
sól, lubczyk
2 łyżeczki miodu
natka pietruszki

Polędwiczkę kroimy na dwa kawałki. Mięso przesmażamy na smalcu 2-3 minuty z każdej strony. Następnie przekładamy je do naczynia żaroodpornego solimy, posypujemy suszonym lubczykiem, dodajemy czosnek i zalewamy całość sokiem z jabłek. Po 15 minutach pieczenia smarujemy polędwiczkę miodem. Po 30 minutach przekręcamy polędwiczkę na drugą stronę i smarujemy miodem. Dodajemy jabłka obrane ze skórki i pokrojone na ćwiartki (lub mniejsze części) i pieczemy kolejne 20-30 minut. Polędwiczkę podajemy z ziemniakami lub kaszą.

Polędwiczka z jabłkami i miodem, Fot. Hanami

Udostępnij

Beza z pieczonymi jabłkami

Beza sprawdzi się na każdą okazję. Tym razem wersja z pieczonymi jabłkami.

Beza z pieczonymi jabłkami– przepis:

300 g cukru pudru
6 białek jajka
3 średnie jabłka
2 duże łyżki miodu
sok z 1/2 cytryny
150-200 g mascarpone

Białka ubijamy na sztywną pianę. Następnie powoli dosypujemy cukier i ubijamy dalej. Gotowe białka wylewamy do dwóch tortownic o średnicy 25-27 centymetrów. Bezy wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 110 stopni i pieczemy przez 100-120 minut. Po upieczeniu uchylamy piekarnik i zostawiamy bezy do ostygnięcia. Jabłka obieramy ze skórki i kroimy każde na osiem części. Owoce układamy na papierze do pieczenia i smarujemy miodem wymieszanym z sokiem cytrynowym. Jabłka pieczemy przez 25-30 minut w piekarniku rozgrzanym do 190 stopni. Po upieczeniu owoce studzimy. Na blat bezowy nakładamy warstwę mascarpone, a następnie ostudzone pieczone jabłka. Następnie znów nakładamy cienką warstwę mascarpone i nakładamy drugi blat bezowy. Ciasto przechowujemy w lodówce.

Beza z jabłkami, Fot. Hanami

Udostępnij

Słodki kołacz na Jare Gody

Według słowiańskiego kalendarza trwa Jary Tydzień, który zakończy się w pierwszą wiosenną pełnię (21 marca) Jarymi Godami. Wtedy też młody Jaryło – mężczyzna na białym koniu, z wiankiem na głowie, który trzyma w jednym ręku ludzką głowę, w drugim kłosy żyta – zastąpi starego Jaryłę i cały cykl wegetacyjny rozpocznie się na nowo. To czas topienia Marzanny (bogini śmierci, utożsamianej też z Matką Ziemią), wiosennych dziadów, dekorowania jajek, smagania wierzbowymi witkami i ucztowania. Symbolami święta są także kogut i okrągłe kołacze.

Słodki kołacz – przepis:

450-500 g mąki przennej
150 ml mleka
190 g cukru
45 g masła
25 g świeżych drożdży
3 średnie jajka

Mleko podgrzewamy. W ciepłym mleku rozpuszczamy drożdże, dokładnie mieszając. Do miski wsypujemy mąkę, po czym dodajemy masło, jajka i ciepłe mleko. Dokładnie wyrabiamy ciasto. Wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką z materiału i odstawiamy na 60-90 minut do wyrośnięcia. Ciasto dzielimy na dwie części (jedną większą około 3/4 całości i mniejszą 1/4 całości). Z większej części formujemy okrąg, który wkładamy do tortownicy o średnicy 20-22 centymetry wysmarowanej masłem i oprószonej mąką. Z pozostałej części ciasta pleciemy warkocz, który następnie układamy na wierzchu ciasta. Tortownicę przykrywamy ściereczką i ponownie odstawiamy do wyrośnięcia na około 60 minut. Kołacz pieczemy przez 50-60 minut w piekarniku rozgrzanym do 165 stopni.

Słodki kołacz, Fot. Hanami

Udostępnij

Słowenia od kuchni

Kuchnia słoweńska jest bardzo zróżnicowana. Bez względu na region możemy delektować się bogatą gamą wytrawnych i słodkich wypieków oraz innych lokalnych specjałów. Podczas mojej ostatniej podróży odwiedziłam różne lokale gastronomiczne. Każdy z nich wyróżniał się na też na swój sposób i każdy prezentował inne oblicze słoweńskiej kultury kulinarnej.

W miasteczko Radovljica mieści się restauracja i pensjonat Vila Podvin. Szef kuchni Uroš Štefelin serwuje w niej lokalną kuchnię w nowoczesnym wydaniu. Zjemy tam między innymi: pyszną rybę marynowaną w wosku pszczelim, kremową polentę podaną w skorupce jajka, obłędnego kapłona czy tepke – lokalną odmianę gruszki podaną na wiele sposobów. Miejsce prowadzone jest przez ludzi z pasją, którzy o jedzeniu mogą opowiadać godzinami. Nad Lublaną góruje zamek, a w nim, w wieży strzelniczej mieści się restauracja Strelec (coś dla miłośników łucznictwa 🙂 ) Igor Jagodic (szef roku 2019 według pierwszej słoweńskiej edycji przewodnika Gault&Millau) wykorzystuje w swoich daniach słoweńskie produkty oraz reinterpretuje tradycyjną kuchnię. W menu zimowym jest tatar, lekka aromatyczna zupa z topinamburem czy cudowne policzki wołowe. Warto tam też spróbować lekkich i pełnych finezji deserów. Na Starym Mieście w Lublanie znajdziemy restaurację Atelje. Jorg Zupan – jej szef kuchni – mówi, że gotuje tak, jak chce. W menu zimowym były słoweńskie produkty, odwołania do tradycyjnej kuchni i trochę japońskich inspiracji. Na stole pojawił się pyszny wypiekany w restauracji chleb, tatar ze słoweńskiej wołowiny, kaczka z grzybami shiitake czy żelki owocowe zawieszone na gałązkach. Hiša Torkla to restauracja w rybackim miasteczku Izola. Sebastijan Kovačič specjalizuje się w grillowanym mięsie, ale też świetnie łączy kuchnię słoweńską z elementami kuchni zagranicznych. Można tu zjeść obłędne przystawki np. carpaccio z ośmiornicy czy tuńczyka na różne sposoby, ośmiornicę w sosie szafranowym, grillowane mięsa podawane z ziemniaczanym purée z truflami i autorską wersję deseru o nazwie gibanica. Nieopodal miasta Laško, w którym od 1852 roku waży się piwo działa również restauracja Pavus. Marko Pavčnik wykorzystywał w swojej kuchni dzikie rośliny jeszcze zanim było to modne. W zimowym menu nie zabrakło ryby czy mięsa jelenia. Danie z cebuli podanej na różne sposoby i deser pachnący lasem to pozycje obowiązkowe.

Restauracja Vila Podvin, Fot Hanami

Restauracja Vila Podvin

Restauracja Pavus, Fot. Hanami

Restauracja Pavus

Restauracja Atelje, Fot Hanami

Restauracja Atelje

Restauracja Hiša Torkla, Fot. Hanami

Restauracja Hiša Torkla

Restauracja Strelec, Fot. Hanami

Restauracja Strelec

Udostępnij

Finlandia od kuchni – spotkanie w Łodzi i Poznaniu

Już czuć wiosnę w powietrzu. A u mnie jak zwykle o tej porze roku dużo się dzieje. Serdecznie zapraszam na spotkania o kuchni fińskiej, które odbędą się w Łodzi oraz Poznaniu. Pod informacją o spotkaniach znajdziecie też odnośniki do kilku tekstów i audycji radiowych.

Kuchnia fińska jest stosunkowo mało znana w Polsce, a szkoda, bo ma wiele do zaoferowania. Chleb żytni, nabiał, mięso reniferów czy płody runa leśnego odgrywają istotną rolę w diecie mieszkańców Finlandii. Ale jedzenie to nie tylko składniki i techniki kulinarne, to również ważny element kultury, dziedzictwo przekazywane z pokolenia na pokolenie i nośnik emocji. Zapraszam na niezwykłą podróż szlakiem fińskich smaków ukazanych przez pryzmat ludzi: fińskich szefów kuchni, producentów i pasjonatów. Podczas spotkania będzie można nabyć książkę Tradycje kulinarne Finlandii.

Finlandia od kuchni – Łódź

18 marca 2019 roku, godz. 18:00
Pop’n’Art, Plac Wolności 6, Łódź
Wstęp wolny
Strona wydarzenia na Facebooku

Finlandia od kuchni – Poznań

25 marca 2019 roku, godz. 18:00
Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu, Czytelnia Komiksów i Gazet NOVA, ul. Ratajczaka 38/40, Poznań
Wstęp wolny
Strona wydarzenia na Facebooku

Partnerzy projektu: Ambasada Finlandii w Warszawie – Suomen suurlähetystö Varsovai, UPM Communication Paper, Chaîne des Rôtisseurs, Fiskars, Orion Pharma
Partnerzy spotkań: Fazer, Hanami, Pop’n’Art, Biblioteka Uniwersytecka w Poznaniu, Czytelnia Komiksów i Gazet NOVA

Książkę Tradycje kulinarne Finlandii można zamówić przez stronę wydawnictwa Hanami.

 

Kilka materiałów do poczytania i posłuchania:

Co podano by na obiad marszałkowi Piłsudskiemu? Kuchnia polskiej niepodległości
Jak promować kraj jedzeniem?
Potrawy z kraju Muminków i Świętego Mikołaja. Co jedzą Finowie
Kaszanka w zestawie z półlitrowym kartonikiem mleka. Kto tak je? Finowie
Kulinarny front z Północy
Co gotuje Mama Muminka? I czemu Saamowie pieką chleb dopiero od 200 lat
Kuchnia fińska trafia w polski gust
Prostota i szlachetność. Poznaj smaki Finlandii

Deser saamski, Fot. Hanami

Udostępnij