Czasami nazwa potrawy niewiele mówi o jej pochodzeniu. Jest dużo takich dań, które wzbudzają konsternację: pierogi ruskie, w Rosji zwane polskimi, ryba po grecku, o której nie słyszała moja znajoma z Grecji czy chociażby śledź po japońsku mający z kuchnią Kraju Kwitnącej Wiśni tyle wspólnego, co prawie nic (w Japonii też jada się śledzie).

Pierogi prawdopodobnie jadano na terenach Polski już w XIII wieku. Jest kilka hipotez dotyczących tej nazwy. Jedna z nich mówi o tym, że pochodzi ona z języków uralskich (pierogi rzekomo przywędrowały nad Wisłę z Dalekiego Wschodu przez Ural). Za tą teorią przemawia również fakt, że do Włoch z Chin przywiózł je Marco Polo. Jeszcze inna hipoteza wywodzi pochodzenie nazwy pierogi od słowa piru oznaczającego w języku staro-cerkiewno-słowiańskim „święto„, „uroczystość”  (dawniej przygotowywano je tylko na specjalne okazje, a samo ciasto w zamierzchłych czasach mogło pełnić funkcję sakralne). Na wsiach kobiety zbierały się w jednym domu i razem przygotowywały pierogi. Najczęściej serwowano je na Wigilię, w poście i na weselach.

Sposób przygotowywania oraz podawania pierogów jest bardzo różny i zależy od regionu Polski. W woj. podkarpackim można zjeść bałabuchy (z kaszą gryczaną, kapustą czy grzybami) lub pierogi po dynowsku. O ogromnych pierogach łomnicańskich czarnych górali z okolic Rytra i Piwnicznej krążą liczne legendy. Według pewnej opowieści jedna sztuka spadając ze stołu była w stanie zabić kurę z kurczętami. Pierogi nowodworskie z woj. lubelskiego są małe, z falbanką oraz nadziewane brązową kaszą, rodzynkami i miętą. Wielkopolskie pierogi z Wargowa mają cienką skórkę, przez którą przebija farsz. Serwuje się je na słodko z serem polane masłem oraz śmietaną lub na ostro (z mięsem, z kapustą) okraszone zasmażką z cebuli z boczkiem. W woj. pomorskim popularne są pierogi z kaszą gryczaną. Mimo iż kaszę gryczaną dodaje się do pierogów dopiero od XIX wieku, taka forma podania jest obecnie bardzo popularna nie tylko na Pomorzu. Innym popularnym specjałem jest dość duży, owalny pieróg z gomółką z Kociewia (odmiana pierogów ruskich). „Szlachcice” to danie z wschodniego Mazowsza i południowego Podlasia. Są to gotowane pierogi z nadzieniem ze startych a następnie smażonych ziemniaków, okraszone tłuszczem z cebulą oraz boczkiem. Ja zachęcam do wypróbowania przepisu mojego Teścia na pierogi ruskie. Miłej soboty!

Przepis na pierogi ruskie (przepis Teścia, ilość na dużą imprezę rodzinną):

2000 g ziemniaków
750 g twarogu półtłustego
1000 g mąki
2 jajka
450 ml wody
szczypta soli
2-3 łyżki olej
cebula
boczek
kwaśna śmietana

Ziemniaki obieramy i gotujemy na sypko, po czym tłuczemy (ziemniaki muszą odparować i ostygnąć). Twaróg mieszamy z ziemniakami oraz solą. Wyrabiamy ciasto z mąki, wody i jajek. Pod koniec dodajemy 1 łyżkę oleju. Wyrobione ciasto rozwałkowujemy i przy pomocy szklanki wykrawamy okręgi. Na krążki nakładamy farsz, zalepiamy końcówki, dociskamy widelcem, a nożem robimy falbanki. Gotujemy w osolonej wodzie. Wyjmujemy 2-3 minuty po tym jak pierogi wypłyną. Podajemy świeżo gotowane z osoloną śmietaną lub odsmażane okraszone cebulą oraz boczkiem.

Pierogi ruskie, Fot. Hanami®

Udostępnij

13 thoughts on “Sekrety rodzinne – pierogi ruskie

  1. mąkę na pierogi powinno się zaparzyć – wtedy ciasto jest o wiele bardziej delikatne i elastyczne. Zaparzamy mąkę poprzez dolanie do niej nie zimnej wody, a wrzącej – na początku wyrabiamy ciasto łyżką, a gdy trochę przestygnie zagniatamy rękoma.
    Do farszu warto dodać podsmażoną (na bardzo niewielkiej ilości oleju) cebulkę – nada mu to niesamowitego aromatu.

      • 🙂
        To przepis mojej mamy – absolutnej mistrzyni jeśli chodzi o robienie tradycyjnych pierogów. Wszyscy zawsze się dziwili dlaczego u nas takie dobre ciasto było – a cała tajemnica to po prostu zaparzenie mąki i naprawdę robi to diametralną różnicę (oczywiście do ciasta po zaparzeniu także dodajemy jajka, nie napisałam tego wcześniej, ale myślę, że to wiadome jest ;)). No i mimo wszystko trzeba mieć pewne „wyczucie” w rękach, by wiedzieć kiedy już jest idealna proporcja między mąką a wodą – ale to trzeba samemu wypraktykować 😀

        • Uwielbiam takie sekretne rodzinne przepisy 🙂 Każdy dom ma swoje tajemnice kulinarne i dlatego np. bigos czy pierogi w każdym domu smakują inaczej. Moja babcia robi fenomenalne pierogi z serem. Są one dla mnie tak wyjątkowe (dochodzi aspekt emocjonalny), że żadne inne po prostu nie przechodzą mi przez gardło. Pozdrawiam

  2. Takie rodzinne przepisy to prawdziwe skarby. Zauważyłam, że masz aktywnego kulinarnie Teścia – to już któryś Jego przepis w blogu…:-)

  3. Pierogi swoje korzenie mają w Chinach i osobiście jestem Chińczykom za nie bardzo wdzięczna.
    Uwielbiam.
    Te ruskie Twojego teścia są wspaniałe!
    I ta okrasa,która idealnie się z nimi idealnie komponuje.
    Moje wielkie ACH…

  4. Pycha. : ) Zawsze jak gdzieś jestem to z chęcią zamawiam właśnie ruskie pierogi, może czas zacząć robić je własne? Twoje apetyczne pierożki mogą być do tego dobrym pretekstem, : D
    Pozdrawiam Marta

  5. Uwielbiam ten wpis i pierogi Twojego Teścia też – zjadłam oczami wszystkie, jakie znalazły się w kadrze 😉 Ruskie mają u mnie niekwestionowaną pol position!!

      • Mój mąż wciąż nie może się do nich przekonać. Jest to dla mnie zjawisko niewytłumaczalne, już prędzej pojęłabym zasady fizyki kwantowej niżeli przyczynę niechęci do ruskich pierogów.
        Bardzo podoba mi się monstrualna ilość składników – Twój Teść jest twórcą pierogowego raju na ziemi 😉 Eden w sam raz dla mnie.

Pozostaw odpowiedź Halina Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *