Kilka ostatnich wpisów poświęcone było tradycyjnym odmianom sushi oraz sposobom przygotowania tej popularnej, japońskiej potrawy. Dzisiaj przygotowałam mały konkurs. Na zwycięzcę czeka zestaw produktów do sushi ufundowany przez sklep Itadakimasu.pl składający się z: maty bambusowej, czarnych, ozdobnych pałeczek, ryżu Haruka 1kg, nori Edomae 10 sztuk, imbiru marynowanego, dwóch opakowań wasabi w tubce, zaprawy do ryżu oraz sosu sojowego (zdjęcie zestawu poniżej). Drugie i trzecie miejsce nagrodzone zostanie książką mojego autorstwa pod tytułem Tradycje kulinarne Japonii ufundowaną przez Hanami.

Zadanie jest bardzo proste. Wystarczy w komentarzu pod tym wpisem opisać swoje ulubione sushi. Na opisy będę czekała do poniedziałku (17.09.2012) do godziny 12:00. Zwycięscy zostaną ogłoszeni 17.09.2012 po godzinie 15:00.

A już w listopadzie kolejna porcja tekstów o sushi, w której zajmę się nowoczesnymi, zeuropeizowanymi przepisami.

Udostępnij

39 thoughts on “Sushi – konkurs

  1. Po pierwsze ulubione sushi to te, które w kóncu odważyłam się i z pomocą mojego M. robię sama w domu, jeśli chodzi o smaki to moim faworytem jest sushi maki – ulubione z łososiem w teriyaki, avokado i philadelpfią, którą wcześnie doprawiam czosnkiem niedźwiedzim i cytryną!!!

  2. Moja droga do sushi była bardzo długa .Obawiała się zrobić nie byłam pewna czy mi wyjdzie ale wyszło i to doskonałe moja rodzina i znajomi byli zadowoleni , a to już jest dla mnie bardzo dużo. Musze powiedzieć , że pokochałam sushi 🙂 jest pełne tajemnicy i smaku 🙂
    Moje ulubione Sushi w kolorze żółtym z łososiem i oliwkami 🙂
    http://rozowakuchnia.blox.pl/2012/07/Sushi-z-lososiem.html to moje sushi krok po kroku 🙂 jeśli chcesz zobaczyć jak wykonałam 🙂
    ryż do sushi -krótko ziarnisty, klejący się – 500 gramów
    oliwki czarne – 15 sztuk
    ocet ryżowy – 7 łyżek
    sos sojowy ciemny – 100 mililitrów
    cukier – 4 łyżki
    łosoś norweski – 200 gramów
    sól – 1 łyżeczka
    pasta wasabi zielona – 1 szczypta
    mata bambusowa do rolowania – 1 sztuka
    curry – 2 łyżeczki
    ostry nóż – 1 sztuka
    Rosół z kury – 2 sztuki
    nori – prasowane algi – 6 sztuk
    Ryż płuczemy pod bieżącą wodą ciągle mieszając, tak długo aż woda będzie przejrzysta Gotujemy na małym ogniu pod przykryciem kolo 15 minut dodajemy rosół z kury 2 sztuki mieszamy do rozpuszczenia , dodajemy curry 2 łyżeczki mieszamy do odparowania całej wody, na początku często mieszając. Ryż po ugotowaniu zostawiamy na 15 minut w garnku pod przykryciem Później przekładamy najlepiej do drewnianej miski, ja miałam szklana wiec przełożyłam do szklanej . Zrobiłam sos czyli ocet ryżowy 7 łyżek połączyłam z 4 łyżkami cukru i łyżeczką soli podgrzewałam na gazie do rozpuszczenia następnie zalałam ryż i wymieszałam zostawiłam do ostygnięcia . Owijamy matę bambusową przezroczystą folią spożywczą- nie pobrudzi się nam. Nori przecinamy na połowę i kładziemy ostygniemy ryż na środek., robimy rowek kładziemy oliwki i łososia norweskiego na to szczyptę pasty wasabi i zawijamy. Należy złapać brzeg nori wraz z matą bambusową i w ten sposób formujemy na prostokąt miej więcej brzegi nori skrapiamy wodą żeby się z kleiło . Kroimy na 1,5 centymetra kawałeczki ,sos sojowy wlewamy w malutką miseczkę aby można było maczać sobie w trakcie jedzenia .
    Piękny masz ten zestaw do wygrania ten kto go dostanie będzie mógł robić swoje ulubione sushi ale super pozdrawiam 🙂

  3. Moje ulubione sushi to te, na które już niedlugo wybiorę się z mężem do restauracji na naszą 5 rocznicę ślubu. Ulubione sushi nie musi być wytworne w smaku, ważne, że okraszone będzie tym co nas łączy – miłością, zrozumieniem i z nutą fantazji.

  4. Nie wiem jak fachowo nazywa się ten rodzaj, nie wiem nawet dlaczego ten smak jest dla mnie tak wyjątkowy przy tak banalnych składnikach… Mam 2 rodzaje ulubionego sushi:
    Pierwszy – z dodatkiem omletu / naleśnika
    Drugi – obsmażany (chyba) w cieście naleśnikowym albo w jakiejś ciastowej panierce…

    Chyba sęk tkwi w prostocie 🙂 a przy tym na sushi zawsze chodzę z jedną, wyjątkową dla mnie osobą. Razem spróbowaliśmy go po raz pierwszy, później świętowaliśmy nim rocznicę i ogólnie z sushi mam bardzo miłe skojarzenia 😉

  5. Najbardziej lubię sushi maki – poza ryżem obowiązkowo ziarenka granatu, awokado, tempeh lub wędzone tofu, odrobina świeżego imbiru, a do tego oczywiście wasabi (kocham!) , imbir marynowany i sos sojowy. Kuchnia japońska rządzi!

  6. Moim ulubionym sushi są maki, szczególnie z wędzonym węgorzem, kremowym serkiem, ryżem, ziarnami sezamu i łososiem Unagi. Do tego sos sojowy. Mogę je jeść na okrągło i nigdy nie mam dość. Pychota 🙂

  7. Jak to „ulubione sushi”? To jakikolwiek typ sushi może być nie-ulubiony? Moim zdaniem jest to danie tak uniwersalne, że nie ważne z jakim zestawem dodatków, w jakiej formie – może być to nawet cały płat łososia czy tuńczyka nasmarowany wasabi, rzucony na garść ryżu i przykryty listkiem nori – zawsze będzie smakować tak samo doskonale. To zwyczajnie geniusz prostoty, który zawsze się sprawdza.

  8. Moim ulubionym rodzajem sushi jest futomaki z łososiem bądź też tuńczykiem. W środku obowiązkowo powinna być rzepka japońska, sałata, ogórek i oczywiście rybka, a resztę pozostawiam wyobraźni kucharza. I mam też jedno dziwne przyzwyczajenie… Bardzo lubię do sushi wypić coca-colę 🙂

  9. Osobiście uwielbiam każde sushi z dodatkiem kremowego serka, Philadelphi. Nie jest to tradycyjny japoński składnik, jednak mimo to dodaje on niesamowitego smaku każdemu kawałkowi.
    Miałam okazję zjeść pewną odmianę uramaki (nazywającą się Alaska roll), w której na samym, ryżowym wierzchu był położony łosoś, a w środku sama Philadelphia. Ku mojemu zdziwieniu była to jedna z najpyszniejszych rzeczy, jaką miałam okazję skosztować.
    Do moich eksperymentalnych faworytów należą także zwykłe maki z łososiem i serkiem w środku, zawijane natomiast w papier ryżowy. Pomimo, że jestem wielką fanką smaku nori, ów eksperyment zasmakował mi nawet bardziej. Mój często zamawiany zestaw w restauracji zawiera takowe maki, które zawsze jem najchętniej z całości.
    Uwielbiam także wiele innych, tradycyjniejszych rodzajów sushi – z łososiem, krewetkami, surimi, różne rodzaje uramaki, temaki… Jednak najbardziej lubiany przeze mnie smak stwarza niepowtarzalny, kremowy serek w połączeniu z łososiem.
    Pozdrawiam. 🙂

  10. Ulubione sushi… zdecydowanie futomaki z pieczonym łososiem/węgorzem. Dodatki do ryby są różne, zależnie od kucharza, osobiście preferuję połączenie z sosem kabayaki i świeżą persymoną.

  11. I tu pewnie każdego zdziwię , ale nie jadłam nigdy sushi . Zawsze miałam ochotę ale nie ma gdzie . Marzy mi się tradycyjne sushi z rybą i ryżem lub owocowe z jagodami , ryżem i popijając mlekiem . Haha 🙂

  12. 私の好きな寿司は、海鮮ちらし寿司です。
    たくさんの具材を一緒に好きなだけ味わえるから。

    Już spieszę z tłumaczeniem japońskiego mojej żony :). Otóż jej ulubionym sushi (i moim zresztą też 😉 ) jest chirashi zushi (ちらし寿司). Jest to nietypowe sushi, bo nie jest zawijane tylko podawane w jednej wielkiej misce zwanej sushioke (寿司桶), z której każdy częstuje się wobec własnych potrzeb przekładając porcje do swojej miseczki. Także jest to danie idealne na przyjęcia, kiedy trzeba zrobić coś na szybko, dużo, smacznie i bez zbędnego wysiłku.

    Składniki mogą być dowolne, ale w naszej ulubionej wersji podstawą jest oczywiście ryż, pomieszany z siekaną marchewką, młodym bambusem (竹の子) i grzybami shiitake (椎茸). Do tego odrobina specjalnego sosu do sushi – sushizu (寿司酢) opartego na occie. Następnie na ryż wyściełający dno miski kładziemy jakie chcemy sashimi i kinshi tamago (錦糸卵), czyli po prostu smażone jajko. Na wierzchu nie powinno zabraknąć świeżego ogórka pokrojonego w paski i arkusików nori (海苔) – wodorostów. Do tego koniecznie podajemy zupę opartą na grzybach lub na paście rybnej, zwaną osuimono (お吸い物) i japońską zieloną herbatę. Smacznego! 😉

  13. Moja ulubiona odmiana sushi?
    Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, dlaczego? Z bardzo prostego powodu, ponieważ jadłam je tylko raz w zyciu i nie chce mowić ze wlasnie ono jest moim ulubionym (chociaz smakowało wprost nieziemsko) gdy nie sprobowałam innych ;(

    Załuje, poniewaz do tej pory nie zapomniałam tego smaku, był niesamowity, wyjatkowy i niezapomniany. Genialny.
    Najlepiej wspominam połączenie unikalnego smaku ryzu z sosem sojowym- poezja. I przepyszny omlet.

  14. はい。関西出身です(^-^)/
    よく実家でチラシ寿司を作りました。
    外人さんへのおもてなしにも簡単に作れて喜んでもらえるので好きですね。

  15. Nominowałam Cię z wielką przyjemnością do nagrody Versatile Blogger Award: kawa-z-pianka.blogspot.com/2012/09/versatile-blogger-award.html

    Jeśli masz ochotę, to zapraszam do zabawy.

  16. Moje ulubione sushi zależy od tego, skąd się wzięło. Jeśli zamawiam je w restauracji to oczywiście wybiorę maki sushi z krabem! Natomiast, kiedy robię je sama, lubię dodać kilka składników na raz. Przeważnie jest to ogórek, marchewka, omlet i łosoś. Nieważne, że maki nie zawsze wychodzą, czasem są koślawe lub się rozpadają. Ta kombinacja nigdy nie zawodzi moich kubków smakowych!

  17. Moim ulubionym sushi jest „Kappa Maki Sushi” z zielonym ogórkiem, wasali i imbirem. Niekiedy lekko zmodyfikowany przepis z dodatkiem omletu tamgo i łososiem. Najlepiej smakuje przygotowane własnoręcznie chociaż czasem nie mogę się powstrzymać i zanim rolada jest gotowa składniki znikają z talerzy 🙂

  18. Moje ulubione sushi? Chciałbym spróbować jeszcze wielu rodzajów, ale do tej pory najbardziej smakowało mi przyrządzone prze ze mnie Maki z łososiem i dodatkami. Dobrze przygotowany ryż do podstawa, a do tego sos sojowy i wasabi podkreślające smak ryby. Najlepszy moment jest wtedy kiedy po przyrządzeniu przychodzi czas na jedzenie.

  19. Witam
    W życiu każdego fana mangi i anime następuje pewna przełomowa chwila, w której pragnie spróbować czegoś całkowicie nowego, odmiennego. Zamiast biernej fascynacji japońską pop kulturą zaczyna coraz głębiej poznawać tradycje i obyczaje kraju kwitnącej wiśni. Trzy lata temu, taki przełom nastąpił także w moim życiu. Zapragnęłam poznać troche bardziej świat, który tak kocham. Zaczynając oczywiście – od sushi! Pojechałam do japońskiej restauracji w Warszawie i sprobowałam zwykłego nigiri i maki z łososiem. Przyznam, nie zachwyciło mnie ani trochę! Jednak, pewnie bardzo dobrze wiecie, jak smak sushi uzależnia człowieka! Gdy pierwszy raz się je je, smak jest dosyć dziwny i nieciekawy. Jednak po jakimś czasie znowu chce się go spróbować. Jest jak narkotyk.
    Mieszkam w małym miasteczku, w którym trudno o składniki do sushi bądz są one bardzo drogie. Kiedyś udało mi się je zdobyć i zrobiłam sushi sama w domu. Ryż rozleciał się i przypalił. Pierwsza próba była do niczego.
    Zanim zrobiłam dobre sushi minęło sporo czasu. Metodą prób i błędów doszłam w końcu do wprawy. Zawsze gdy moi znajomi (także o zainteresowaniach japonistycznych) robią jakieś imprezy, ja jestem wrabiana w przygotowanie sushi. Na składniki zawsze się składamy bo to ogromne koszty. Nie rozumiem tego, sushi kiedyś było robione z biedy a teraz jest to najdroższa potrawa na świecie!

    Przechodząc już do najistotniejszej części opowieści, która jest umieszczona na tle konkursowym.
    Moje ulubione sushi? Jestem wybredna! Jest to smak niepowtarzalny i niemożliwy do opisania. Kiedyś patrząc na menu w japońskiej restauracji zauważyłam dwa kawałki sushi z kawiorem (czerwonym). Były bardzo drogie i dziwiło mnie, że są tylko dwa a nie sześć, jak standardowo. Stwierdziłam, że muszę spróbować, chociażby raz w życiu. Smak był nieziemski! To najlepsze danie jakie jadłam! Nie zamawiam go jednak często. Chcę żeby ten cudowny smak nigdy mi się nie znudził. To sushi potrafi zatrzymać czas na chwilę. Sprawić, że czuje się jakbym była w kraju kwitnących wiśni. Zatraca w marzeniach. Do tego jeszcze filiżanka zielonej herbaty, i nic więcej nie potrzeba mi do szczęścia.

    Pozdrawiam serdecznie, Reyline

    Ps.Prowadzę bloga i opisałam sushi robione przeze mnie. (www.japonskiwachlarz.blogspot.com)

  20. Moim ulubionym rodzajem sushi to oczywiście nigiri.
    Dlaczego Nigiri ?
    Ponieważ jestem wielką fanaczką łososia i innych wędzonych ryb uwielbiam po prostu ryby jem je najczęściej jak mogę no i oczywiście lubię również ryż, który jest podstawowym składnikiem sushi jak i japońskich dać. Oczywiście najlepiej smakuje jak się ma jeszcze do tego jeszcze marynowany imbir oraz wasabi mrawh to wszystko trzeba do szczęścia. Ale jak znajdzie się jeszcze taka zielona herbata ale nie byle jaka tylko jakaś lepsza jest po prostu cudownie. Również inne rodzaje są niczego sobie ale akurat ten rodzaj jest u mnie numerem jeden.Niestety nie miałam jeszcze okazji przyrządzać sushi w domu ale jadłam w różnych miejscach chyba będę musiała się za to kiedyś zabrać.
    No niestety ale narobiłam sobie smaka teraz na sushi 🙂

  21. Mam dwa ulubione rodzaje sushi – mogłabym zaryzykować stwierdzeniem, że można na nie patrzyć jak dwa zupełnie różne przeciwieństwa, zwłaszcza, kiedy ktoś widzi i próbuje sushi pierwszy raz. Nie są to sushi robione przeze mnie, bo jednak do odpowiedniego poziomu mi jeszcze daleko, dlatego pozdrawiam panów robiących sushi na konwentach na Śląsku, bo to tam pokochałam tę potrawę najbardziej.

    Pierwszy rodzaj to nigiri sushi z rybą maślaną – wygląd jest prosty, a liczba składników ograniczona. Wielu moich znajomych widząc w zestawie nigiri z rybą maślaną chętnie mi go odstępuje, gdyż odstrasza ich wygląd jasnego świeżego mięsa na ryżu. Jednak, mimo tego powierzchownego ubóstwa dobra ryba maślana ma niesamowity smak. Dzięki prostocie nie da się ukryć w żaden sposób zepsutego smaku – ryż musi być dobrze przyrządzony, a ryba dobrze wybrana i świeża. Ryba maślana nie ma zbyt inwazyjnego smaku i jest bardzo delikatna, dlatego zasmakowała nawet znajomym, którzy amatorami sushi nie są. Kiedy w końcu bierzemy takie sushi do ust to czujemy jak delikatny smak rozgaszcza się i wręcz głaszcze nasze podniebienia.

    Drugi rodzaj sushi to oczywiście maki, z odpowiednią liczbą kolorowych składników, które już od samego patrzenia cieszą oko i pobudzają apetyt. Ogórek, czerwona papryka, mango, awokado, łosoś… wszystko co cieszy oko, ale najważniejsza oczywiście jest świeżość składników. Osobiście w sushi kocham sałatę, zwłaszcza te pierwsze kawałki od boków, gdzie ona odrobinę wystaje, a maki wydaje się jeszcze bardziej ozdobne <3. A sama świeża sałata jest przepyszna i jeszcze chrupiąca, co daje nam efekt kolejnej… hmmm… tekstury, faktury (?) przy konsumpcji. Absolutnie takie sushi trzeba jeść od razu, świeże, z dobrym wodorostem, zdarzyło mi się już jeść "gumowe" maki ze względu na brak czyichś umiejętności, więc świeżość sushi jest ważna – nie tylko składniki, ale czas jaki upłynął od jego zrobienia gra wielką rolę. Osobiście uważam też, że bardzo ważnym elementem maki jest dobry majonez, to właśnie on mnie najbardziej uzależnia i nie mogę przestać jeść kolejnych kawałków. Wydaje mi się, że nie wiele osób zwraca na to uwagę, jeśli nie zajmuje się sushi, ale dobry majonez (między składnikami) może naprawdę zaczarować sushi jeszcze bardziej.

  22. Długo myślałam nad tym, ulubionym. Bo jestem wielką fanką Sushi, mogłabym jeść je codziennie. I wiecie co? Doszłam do wniosku, że Sushi jak Sushi. Ale Sushimaster, który je przygotuje jest tym, co sprawia, że Sushi się kocha albo tylko okazjonalnie przegryza.
    Ja miałam szczęście spotkać w jednej restauracji takiego Mistrza, który swoim kunsztem, największego sceptyka był wstanie, nie tylko przekonać ale sprawić, że niezależnie czy to California Maki czy Nigiri albo Hosomaki, Sushi po prostu jest cudowne, pyszne i na samą myśl, ślinianki zaczynają intensywniej pracować. Dlatego, zamiast mówić, lubię to czy tamto Sushi, mówię, że każde, które Jurij zrobi jest tym, które uwielbiam.

  23. Z powodów finansowych dość długo jedynymi znanymi mi sushi były maki – najbardziej dostępne i stosunkowo tanie. Jednak kiedy w końcu dane mi było zakosztować nigiri, zakochałam się w nich bez pamięci, a moim ukochanym, oprócz klasycznego nigiri z tuńczykiem, jest gunkan maki z ikrą łososia. Uwielbiam już sam dotyk tych miękkich kuleczek na języku, a ich „pękanie” pod najmniejszym naciskiem podniebienia uwalniające subtelny, delikatny smak to czysta rozkosz kubków smakowych – nigdy wcześniej przy żadnej potrawie nie czułam czegoś podobnego!
    Kiedy zamawiam zestaw w restauracji, nigiri z ikrą zawsze zostawiam na sam koniec, żeby móc się nim w pełni delektować i „odlatywać”. Nawet teraz, kiedy to piszę, cieknie mi ślinka na samo wspomnienie. 🙂 Do tej pory własnoręcznie zdarzało mi się przyrządzać jedynie maki, ale dojrzewam coraz bardziej do wykonania swojego pierwszego zestawu nigiri – oczywiście ukoronowanym nigiri z ikrą. 🙂

  24. Choć sushi z początku nie wydawało się niczym specjalnym – wydawało mi się, że ilość wielbicieli jest wprost proporcjonalna do ceny owego dania – kiedy go spróbowałam, zakochałam się w smaku ‚zwykłego’ kawałka surowej ryby z odrobiną ryżu i dodatkami. Odtąd zawsze byłam przekonana do jego ‚tradycyjnej’ formy – z surową rybą. Choć nie jestem wybitną artystką, jeśli chodzi o gotowanie, spróbowałam swoich sił, nie mając jednak ani alg nori, ani specjalistycznego ryżu – stworzyłam je ze składników, jakie miałam pod ręką – wyszło całkiem przyjemne sushi z surowym łososiem, brzoskwinią z puszki i sosem chilli. Jednak prawdziwą rozkosz przyniosło mojemu podniebieniu danie, którego miałam okazję spróbować w sopockim sushi-barze.
    Ze względu na to, że znajoma, z którą tam przybyłam, obawiała się spróbować surowej ryby, zdecydowałyśmy się na opcję ‚hot’:
    Była to delikatnie przyrządzona ryba – prawdopodobnie moja ulubiona ‚morska wołowina’ – czyli tuńczyk (możliwe, że to był łosoś, mający u mnie drugie miejsce tuż po tuńczyku) w wersji grillowanej. Ryba zamarynowana była w słodkawym i trochę ostrym sosie, prawdopodobnie kabayaki, lub jego ciekawą modyfikacją, choć głowy nie dam. W środku rozpływający się w ustach serek typu philadelphia, do tego – nie pamiętam – melon, awokado, tudzież coś, co dopełnia słodkawo-ostry smak sosu. Wszystko to owinięte rzecz jasna ryżem i paseczkiem nori, ozdobione sezamem i kawiorem, który jeszcze bardziej wzbogaca doznania smakowe. Mogłabym – może nie umrzeć, bo raz spróbować to za mało – ale dać sobie rękę uciąć za takie sushi w wersji nigiri albo temaki. Przy lodach o smaku zielonej herbaty i przemiłym towarzystwie – co bardzo ważne jest przy dobrym jedzeniu – nie ma nic lepszego!

  25. W rzeczy samej nie jest łatwym zadaniem wybrać to jedno „ulubione sushi”. W tym na pozór prostym daniu panuje olbrzymia różnorodność, począwszy od klasycznych, kładących głównie nacisk na smak, teksturę i świeżość ryby aż po nowoczesne efekty wpływów zachodnich, pełne urozmaiceń takich jak sosy, grillowanie, wędzenie, smażenie i wszelakie inne pomysłowe zabiegi.

    Osobiście zazwyczaj skłaniam się ku tej klasycznej, najprostszej postaci. Ulubione sushi będzie więc dla mnie przede wszystkim imponować jakością surowej ryby. Kluczowe będzie także odpowiednie przyrządzenie ryżu – przyprawiony powinien być subtelnie a nie „słodko-kwaśny”, zgnieciony w smukłą ale nie za bardzo zwartą kulkę. Koniecznie musi być zachowana słuszna proporcja ryżu do ryby, najlepiej z korzyścią dla tej ostaniej. Ilość wasabi pozostawiam kucharzowi, w końcu to on powinien wiedzieć najlepiej. Japońscy kucharza zdają się lubić większe ilości tej przyprawy, mi odpowiadają zarówno te ostrzejsze jak i łagodne.

    Pozostaje kwestia samej ryby – jest to najważniejszy i najbardziej różnorodny element sushi więc też najtrudniej dokonać wyboru. Jako szczyt smakowy wybrałbym rzadko dostępne w Polsce toro (tłuste podbrzusze tuńczyka), którego jeden kęs jest niezrównanym doznaniem.

    Z bardziej codziennych ryb duże miejsce w moim sercu zarezerwowane jest dla łososia, który pomimo prostoty i potoczności potrafi być niezwykle satysfakcjonujący. Ważne jednak aby był prawdziwie świeży a nie spędził ostatnie 2 dni w lodówce w supermarkecie.

    Jeśli zaś mam ochotę na trochę słodyczy to niezastąpiony jest węgorz (unagi) grillowany w sosie kabayaki. W sam raz na koniec posiłku, najlepiej żeby był jeszcze ciepły.

    Dodatkowe specjalne słowa uznania należą się dla sushi gunkan (zawinięte w mały fragment nori) z ikrą jeżowca (uni). Kremowa konsystencja i niezwykle wytrawny smak odróżniają to sushi od całej reszty.

    A więc zamiast wymienić jeden ulubiony rodzaj wymieniłem cztery, co i tak wymagało to długich eliminacji. Zawsze miło pomyśleć o dobrym jedzeniu tylko zrobiłem się od tego teraz strasznie głodny…

  26. Najbardziej lubię Uramaki.Jadłam kiedyś z kalmarami i z słodkim sosem sojowym ( nie mogę znaleźć gotowego który byłby tak smaczny jak ten co jadłam w restauracji)

    Najmilej wspominam Sushi w Japoni od 100 do 250 Y za talerzyk danego koloru ( na talerzyku po 2 kawałki sushi – wybiera się kiedy jadą na taśmie) wtedy najadłam się Uramaki jak nigdy 😀 Nie mówiąc o najświeższym surowym tuńczyku jaki miałam wtedy też okazję spróbować.

  27. Najlepsze sushi jakie miałam okazję jeść, to to z Poznańskiej restauracji Hanami.
    Robią tam najbardziej niesamowite sushi, jakie kiedykolwiek jadłam. Moim faworytem zawsze będzie futomaki z krewetką w tempurze, a także równie piękne, co pyszne Dragon Roll.

  28. W moim życiu miałem okazję sprobowac najbardziej tradycyjnego rodzaju suchi, czyli maki. Była to tak zwana samoróbka, więc mogła mi nie wyjść, ale chętnie jeszcze bym poeksperymentował z innymi rodzajami.

  29. Moje ulubione sushi to takie, które przyrządzam wraz z kilkoma przyjaciółmi. Spotkamy się u kogoś w domu, 6-7 osób i robimy, każdy wedle swojego uznania, a potem wymieniamy się swoimi dziełami 🙂 naprawdę fajne uczucie, bo można od innych dowiedzieć się co jest smaczne, zobaczyć co próbują i co lubią. Ja najbardziej lubię sushi z łososiem, zieloną sałatą, jajkiem, majonezem i ogórkiem kiszonym. Czyli japońska potrawa z nutką polskości 🙂 Idealne na święta Wielkanocne, gdy chcecie zaimponować rodzinie. Polecam! 🙂

    Dodatkowo przepis na zaprawę do ryżu: ocet ryżowy 2-3 łyżki, sos sojowy 1- 1,5 łyżki, cukier 2-3 łyżki + dodatkowo 1- 1,5 łyżki białego, półsłodkiego wina 🙂

    Oczywiście do tego wasabi i sos sojowy ^^

  30. Bardzo smakowało mi ale niestety nie pamiętam i nie mogłam znaleźć nazwy tego sushi.Miało na wierzchu sałatkę z ryb z majonezem(mniam,mniam).Lubię jeszcze z łososiem.Oczywiście jeszcze sashimi.A mój synek przepada za ebi.Japońska kuchnia jest najlepsza na świecie.

Pozostaw odpowiedź mojetworyprzetwory Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *