Świeradów Zdrój kulinarnie

Ferie skończyły się w całej Polsce ponad miesiąc temu. A jak były ferie, to i wyjazdy w polskie góry. Od dłuższego czasu podróżując po kraju, zwłaszcza miejscowościach turystycznych mam problem z jedzeniem. Nie chodzi o to, że nie ma lokali gastronomicznych. Większą bolączką jest wybór dań i jakość serwowanego jedzenia. Niestety w Świeradowie Zdrój było podobnie. Piersi z kurczaka z przyprawą o smaku kebaba, świeżutkie ryby w panierce do ryby, rozgotowane kluski śląskie oraz pizza z frytkami. Dużo lepiej można było zjeść w restauracji greckiej czy orientalnej niż polskiej. Zdarzyło mi się trafić na całkiem przyzwoitą kaczkę, ale już pączka w Tłusty Czwartek nie zjadłam, gdyż wszędzie (tam gdzie pytałam) dostępne były jedynie wyroby pączkopodobne. Mam nadzieje, że jeszcze kiedyś nadejdą czasy, kiedy w małych miejscowościach turystycznych będzie można zjeść pyszną regionalną kuchnię.

Świeradów Zdrój, Fot. HanamiŚwieradów Zdrój, Fot. HanamiŚwieradów Zdrój, Fot. Hanami

O jedzeniu…

Wszystkim zainteresowanym historią i antropologią jedzenia polecam monografię Kultura jedzenia, jedzenie w kulturze, w której są artykuły poświęcone różnym kulturom kulinarnym. Publikację w formacie pfd można bezpłatnie pobrać na stronie Magazynu antropologiczno-społeczno-kulturowego „Maska”. Ja miałam okazje napisać do monografii tekst poświęcony kuchni fusion. Miłej lektury!

Kultura jedzenia, jedzenie w kulturze

Przesądy związane z jedzeniem z różnych stron świata

Przesądy i zabobony towarzyszą ludziom od zarania dziejów. Wiele z nich dotyczy również jedzenia. Zapewne każdy kiedyś słyszał, że rozsypanie soli wróży kłótnie, lizanie noża (dla kobiety) oznacza, że będzie miała łysego męża, zaś upadający na podłogę widelec zwiastuje przyjście gościa płci męskiej. A poniżej kilka wybranych przesądów związanych z jedzeniem z różnych zakątków świata. A Wy jesteście przesądni w kuchni?

  • W Anglii Państwo Młodzi jadają plasterek pieczonego bekonu, aby zapewnić sobie rok pełen szczęścia.
  • Włosi wierzą, że kobieta, która kroi grubo chleb, będzie dobrą macochą.
  • W Chinach podczas uroczystości weselnych rzuca się gościom przeróżne łakocie. Ile ich złapią, tyle będą mieli dzieci.
  • W Anglii Panna Młoda, aby zapewnić sobie szczęście i powodzenie, powinna jako pierwsza ukroić kawałek tortu, ale pod żadnym pozorem nie może spróbować ciasta przed przyjęciem weselnym.
  • W Persji siedem dziewcząt przygotowywało ciasto na wypieki weselne, co miało zapewnić parze siódemkę potomstwa. Liczba ta uważana była w tym kraju za wyjątkowo szczęśliwą.
  • W Grecji piekąc biszkopt, należało pozamykać szczelnie drzwi oraz okna, aby nikt nie zauroczył ciasta.
  • W Macedonii niedodanie do chleba soli wróżyło śmierć.
  • W Czechach uważano wypiekanie chleba na drzewie, w które uderzył piorun, za grzech.
  • Dawniej w Grecji Para Młoda podczas pierwszego wieczoru w swoim domu zjadała po połówce jabłka, co miało zapewnić zgodę i szczęście.
  • W Japonii, podczas jedzenia, nigdy nie zostawia się pałeczek wbitych w ryż, gdyż w ten sposób składa się ofiary przodkom.
  • Starożytni Aztekowie wierzyli, że samoistne zwinięcie się tortilli na glinianej patelni zwiastuje nadejście gościa.
  • W wielu kulturach kobietom podczas miesiączki nie można było gotować, gdyż groziło to zepsuciem lub w skrajnych wypadkach zatruciem jedzenia. Szczególnie zakaz ten przestrzegany jest w kręgu kultury żydowskiej. We Francji, w rejonach słynących z wyrobu wina, kobiety w trakcie menstruacji miały zakaz zbliżania się do piwnic, w których trzymano beczki z winem. Ich obecność mogła sprawić, że wino zmieni się w ocet.
  • Na Sri Lance nie można wychodzić z domu bez wypicia szklanki wody, po spożyciu smażonego jedzenia, gdyż przyciąga to złe duchy.

Jarmark Dominikański 2012 – kulinarnie

Co roku w Gdańsku odbywa się Jarmark Dominikański. To święto turystów, handlarzy, a także tych, co lubią podjeść. Poza standardowymi namiotami sprzedającymi bigos, kiełbaski i nadmorskie oscypki spod samiuśkich Tater, można znaleźć trochę kulinarnych nowinek.

W tym roku na odwiedzających czekają spotkania z różnymi kuchniami europejskimi. Najwięcej stoisk z żywnością zagraniczną sprzedaje produkty z Litwy: wędliny, pieczywo, kwas chlebowy, alkohole oraz sękacze i pierniki. Dostaniemy wina polskie, hiszpańskie oraz włoskie. Duży wybór napitków na miodzie, wódek ze złotem oraz piw zarówno tych polskich jak i zagranicznych (litewskich, belgijskich, ukraińskich). Poza oscypkami, na stoisku austriackim można kupić ichnie sery sezonowane oraz wędliny, a także spróbować lemoniady ziołowej.  Trafiłam na jeden namiot z bałkańskimi przetworami oraz jeden z gruzińskimi napojami i owocami marynowanymi w zalewie, wśród których znajdziemy poza brzoskwiniami czy jeżynami takie ciekawostki jak zielone orzechy włoskie czy mandarynki ze skórką.

Dla mnie przebojem okazały się karaimskie kybyny (duże pieczone pierogi) dostępne w trzech wariantach: z jagnięciną, kurczakiem oraz kapustą. Sprzedawane są na stoisku będącym jednocześnie reklamą restauracji z Trakai (Litwa). Poza nimi można w tym miejscu nabyć Karaimų tradicinė trauktinė – 38 procentową, ziołową nalewkę o ładnym bursztynowym kolorze.

Tegoroczny Jarmark Dominikański trwa do 19 sierpnia.

Jarmark Dominikański 2012, Karaimski kybyn z jagnięciną

Jarmark Dominikański 2012, Gruzińskie przetwory

Jarmark Dominikański 2012, Gruzińskie soki

Jarmark Dominikański 2012, Alkohole na miodzie

Jarmark Dominikański 2012, Belgijskie piwa

Jarmark Dominikański 2012, Wędzone wędliny

Jarmark Dominikański 2012, Litewskie specjały

Jarmark Dominikański 2012, Litewskie pierniki