Temari zushi z awokado i łososiem

Temari to ozdobne kule. Ich pierwowzoru używano w VII wieku do gry w piłkę. W okresie Edo (1600-1868) poswatała ich bardziej zdobna, kobieca wersja wyrabiana z bawełnianych i jedwabnych nici. Temari zushi zaś, to niewielkie okrągłe kuleczki z dodatkami, taka elegantsza wersja nigiri zushi. Mówi się, ze wywodzą się z Kioto i początkowo podawano je geiszom oraz maiko, które ze względu na makijaż nie mogły jeść dużych kawałków jedzenia. Dziś temari zushi jest bardzo popularne także poza Japonią. Świetnie nadają się na przyjęcia, jak i do spakowania do pudełek lunchowych.

Temari zushi z awokado i łososiem – przepis:

ryż przygotowany tak, jak do sushi (ewentualnie można użyć świeżo ugotowanego ryżu)
plastry surowego lub wędzonego łososia
awokado
szczypiorek
sos sojowy
folia spożywcza

Odrywamy kawałek folii spożywczej. Na folii na środku układamy kawałek ryby lub awokado pokrojone w cienkie plastry. Na składnik nakładamy łyżkę ryżu i zawijamy w folię tworząc kulkę. Nadajemy temari zushi ładny kształt i odkładamy obok (w folii). Kiedy wszystkie kulki są już gotowe zdejmujemy z nich folię, układamy je na talerzu i posypujemy posiekanym szczypiorkiem. Podajemy z sosem sojowym.
Temari zushi z awokado i łososiem,  Fot. Hanami

Nadchodzące spotkania o kuchni

Wakacje już się kończą, a ja czuję się tak, jakbym ich praktycznie nie miała. Dużo się dzieje, a jeszcze więcej przyniosą kolejne miesiące. Zanim jednak napiszę o tym, co robiłam w lipcu i sierpniu kilka zapowiedzi nadchodzących wydarzeń.

20 sierpnia 2016, g. 13:00
Wraz z Dominiką Biegańską (prowadzącą Szczyptę Chilli w Zet Chilli) będziemy rozmawiały o japońskich słodyczach. Nie zabraknie też konkursu z nagrodami książkowymi.

20 sierpnia 2016, g. 11:00, 12:00 i 14:00, Polcon, Wrocław
Polcon to największy polska impreza dla fanów fantastyki, komisów i gier. W ramach bloku komiksu azjatyckiego nie zabraknie też spotkań o kuchni. Będę miała przyjemność poprowadzić prezentacje o: kuchni japońskiej, kuchni koreańskiej oraz azjatyckich serialach i komiksach o gotowaniu.

4 września 2016, g. 12:00, Śniadanie nad rzeką, Centrum Nauki Kopernik, Warszawa
Jeśli nie macie pomysłu na pierwszy wrześniowy weekend, to warto wybrać się na Śniadanie nad rzeką. W programie moja opowieść o jedzeniu zapewniającym długie życie i nieśmiertelność, a po niej dyskusja, w której weźmie udział Monika Brzywczy, dr Barbara Pietrzak oraz dr n. med. Daniel Śliż. Michał Gniłka (Mickey Rotten) przygotuje pokaz Superfoodsy na co dzień. Nie zabraknie też targu z jedzeniem.

Spotkania, Kuchniokracja

Okonomiyaki z boczkiem

Okonomiyaki, czyli „piecz wedle uznania” to rodzaj bardzo grubych placków przygotowywanych zazwyczaj na płycie teppan. Czasem też danie to bywa nazywane japońską pizzą. Podstawę okonomiyaki stanowi ciasto, którego składnikami są: mąka pszenna, jajka, woda i drobno posiekana kapusta. Pozostałe dodatki w postaci mięsa, owoców morza czy bardziej europejskich produktów, takich jak ser żółty, dodaje się, gdy pieczony na blacie placek lekko się zarumieni.

Okonomiyaki z boczkiem – przepis:

220 g kapusty pekińskiej
220 ml wody
80 g mąki
szczypta soli
2 małe jajka
plastry boczku
płatki katsuobushi
sos do okonomiyaki
majonez

Kapustę drobno siekamy. Do miski wlewamy wodę, dodajemy mąkę i sól, po czym dokładnie mieszamy. Kiedy mieszanina jest gładka dodajemy jajka i ponownie mieszamy. Na sam koniec do masy wrzucamy kapustę i z znów dokładnie mieszamy. Na rozgrzaną patelnię wysmarowaną tłuszczem nakładamy mieszaninę tak, by powstał placek o średnicy 13-15 cm. Całość opiekamy z dwóch stron, z drugiej strony nieco lżej. Następnie na mniej wypieczoną stronę nakładamy plastry boczku, przekręcamy i zapiekamy 2-3 minuty. Przerzucamy okonomiyaki na talerz, ale tak, by boczek znajdował się na wierzchu. Placem smarujemy majonezem, polewamy sosem do okonomiyaki i posypujemy płatkami katsuobushi.

Okonomiyaki z boczkiem, Fot. Hanami

Onigiri z sezamem i yukari

Onigiri to świetna przekąska, którą można zabrać ze sobą do pracy i szkoły. To także ciekawe danie piknikowe.

Onigiri z sezamem i yukari – przepis:

500 g ryżu krótkoziarnistego (takiego jak do sushi)
yukari (lub świeże, osolone i posiekane liście akajiso)
ziarno sezamu

Ryż należy dokładnie umyć w zimnej wodzie, płucząc do momentu, aż woda będzie klarowna. Następnie wrzucamy go do garnka i zalewamy wodą. Ryż gotujemy na średnim ogniu pod przykryciem do momentu, aż się zagotuje. W trakcie gotowania nie należy mieszać ryżu, ani do niego zaglądać. Gdy ryż już się zagotuje, zmniejszamy ogień i gotujemy go przez kolejne 9 – 15 minut. Następnie odstawiamy na około 10 – 15 min, nie podnosząc pokrywki. Dobrze ugotowany ryż ma nierówną powierzchnie z wklęśnięciami. Zaraz po ugotowaniu należy przełożyć go z garnka do innego naczynia (drewnianego lub plastikowego, ale nigdy metalowego). Ryż studzimy i dzielimy na dwie części. Do pierwszej części dodajemy yukari (ilość według upodobań) i dokładnie mieszamy. Z ryżu formujemy kulki wielkości piłeczki do golfa. Z drugiej części ryżu formujemy kulki wielkości piłeczki do golfa, po czym obtaczamy je w ziarnie sezamowym.

Onigiri z sezamem i yukari, fot. Hanami

Onigiri z łososiem

Onigiri lub inaczej omusubi to jedna z najstarszych i najbardziej znanych japońskich potraw. Jadana była już w epoce Heian (794-1185 rok n.e.)., o czym donosiła w Opowieści o Księciu Promienistym Murasaki Shikibu. Obecnie trudno wyobrazić sobie bez nich drugie śniadanie, lunch czy piknik. Kulki ryżowe występują w wielu wariantach smakowych i każdy region w Kraju Kwitnącej Wiśni może się poszczycić swoją unikatową recepturą.

Onigiri z łososiem – przepis:

500 g ryżu krótkoziarnistego (takiego jak do sushi)
łosoś (zależnie od upodobań – świeży lub wędzony)
masło

Ryż należy dokładnie umyć w zimnej wodzie, płucząc do momentu, aż woda będzie klarowna. Następnie wrzucamy go do garnka i zalewamy wodą. Ryż gotujemy na średnim ogniu pod przykryciem do momentu, aż się zagotuje. W trakcie gotowania nie należy mieszać ryżu, ani do niego zaglądać. Gdy ryż już się zagotuje, zmniejszamy ogień i gotujemy go przez kolejne 9 – 15 minut. Następnie odstawiamy na około 10 – 15 min, nie podnosząc pokrywki. Dobrze ugotowany ryż ma nierówną powierzchnie z wklęśnięciami. Zaraz po ugotowaniu należy przełożyć go z garnka do innego naczynia (drewnianego lub plastikowego, ale nigdy metalowego). Ryż studzimy. Z ryżu formujemy przekąski o podstawie trójkąta z zaokrąglonymi rogami (kulka musi być dosyć dobrze zbita). Na patelni rozpuszczamy masło po czym na wolnym ogniu obsmażamy kulkę z dwóch stron. Po usmażeniu przekładamy onigiri na talerz, na jego wierzch nakładamy kawałki łososia. Możemy ozdobić je także szczypiorkiem lub liśćmi świeżych ziół. To onigiri najlepiej smakuje na ciepło.

Onigiri z łososiem, Fot. Hanami

Spotkania o kuchni koreańskiej i japońskiej, Kraków 21 listopada

Już w najbliższą sobotę zapraszam do Krakowa na spotkania poświęcone kuchni Japonii i Korei. Wydarzenia organizowane są przez Sekcję Koreańską oraz Sekcję Japońską Dalekowschodniego Koła Naukowego UJ i odbędą się 21 listopada 2015 w sali P.1.1 III Kampusu UJ, w budynku położonym przy ul. Gronostajowej 7. Wstęp wolny!

Kuchnia koreańska (godz. 11:00)
Moda na kuchnię koreańską od kilku lat jest wymieniana wśród ważnych światowych trendów kulinarnych. Zbilansowane, różnorodne posiłki, produkty fermentowane, dania grillowane i przyprawy – wszystko to wzbudza zainteresowanie smakoszy z różnych zakątków. Przez wieki na Półwyspie Koreańskim mieszały się kultury. Lokalne jedzenie zmieniało się pod wpływem kontaktu z mieszkańcami Państwa Środka, Japończykami, Mongołami i Europejczykami. Przyczyniło się to do powstania ciekawej i charakterystycznej sztuki kulinarnej. Kuchnia koreańska to nie tylko same potrawy, to swoista filozofia, sposób prezentacji jedzenia na talerzu, etykieta, a także ważny element życia społecznego.

Kuchnia japońska (godz. 13:00)
Sushi, sashimi, rāmen czy sake, kto dziś nie kojarzy tych potraw i produktów? Kuchnia japońska zarówno w warstwie produktowej i estetycznej odgrywa współcześnie ważną rolę. Świeżość, sezonowość, typy dań, sposób podania to tylko niektóre elementy charakterystyczne dla jedzenia z Kraju Kwitnącej Wiśni. Japońska kultura kulinarna kształtowała się przez wieki adaptując i przerabiając obce wpływy kulturowe, by dziś inspirować szefów kuchni oraz badaczy z różnych zakątków świata.

Kuchnia koreańska, kuchnia japońska

Listopadowo

Tegoroczna jesień jest wyjątkowo intensywna, o czym świadczy chociażby fakt, że od końca września nie miałam ani jednego wolnego weekendu. Na blogu ostatnio nieco mniej wpisów, ale przed świętami na pewno pojawi się kilka propozycji na śledzie czy bożonarodzeniowe wypieki. Mam nadzieję, że uda mi się też zaprezentować jakieś receptury na dania łemkowskie.

Dużo pracy wiąże się też z niezwykłymi chwilami. Z Frankfurt Book Fair 2015 wróciłam z nagrodą Best of the Best w konkursie Gourmand World Cookbook Awards (Japońskie słodycze zostały uznane jedną z trzech najważniejszych książek o kuchni japońskiej wydanych w latach 1994-2014), ruszyła kolejna edycja Food Studies na Uniwersytecie SWPS, opowiadałam o japońskich słodyczach podczas Japońskiego Października oraz Festiwalu Czekolady i Słodyczy w Pałacu Kultury, udzieliłam również wywiadu dziennikarzom z Kyunghyang Shinmun oraz Kyopo Shinmun. Już niedługo spotkanie o kuchni koreańskiej i japońskiej w Krakowie, zaś w styczniu kurs kuchni koreańskiej w Toruniu. A pomiędzy tym wszystkim pracuję nad kolejnymi trzema książkami. Następny rok zapowiada się ciekawie, do przeczytania i do zobaczenia!

Ciasto czekoladowe

Rāmen drobiowy z miso

Rāmen z pastą miso to bardzo ciekawe i esencjonalne danie. Makaron można podawać np. z kaczką lub glazurowanym boczkiem.

Rāmen drobiowy z miso – przepis:

1900 ml wody
200 ml dashi (bulion rybny)
300 g skrzydełek drobiowych i korpusów
2 szalotki
8 ząbków czosnku
2 łyżki mirin (słodka sake)
500-600 g makaronu rāmen
30 ml sosu sojowego
60 g pasty miso
pieczona pierś z kaczki
natka pietruszki
ajitsuke tamago (jajko marynowane) lub jajko gotowane na twardo – jeśli lubicie

Do garnka wlewamy wodę i bulion dashi czosnek, szalotkę (czosnek i szalotkę możemy wcześniej opalić palnikiem) i mięso. Po doprowadzeniu do wrzenia zmniejszamy ogień (w międzyczasie zbieramy szum z mięsa). Bulion gotujemy na wolnym ogniu pod przykryciem przez 4-6 godzin. Po tym czasie doprawiamy go sosem sojowym i mirin. 3 minuty przed końcem gotowania dodajemy pastę miso i dokładnie mieszamy. Makaron gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Ugotowany makaron rozkładamy do misek, zalewamy bulionem. Następnie na wierzchu układamy składniki: plastry pieczonej kaczej piersi i posiekaną natkę pietruszki.

Rāmen drobiowy z miso, Fot. Hanami®