Trendy kulinarne na 2019 rok

Październik powoli się kończy, więc najwyższy czas zajrzeć w przyszłość i przytoczyć kilka prognoz dotyczących tego, co będzie się działo w świecie kulinariów w 2019 roku.

Megatrendy od kilku lat mniej więcej są takie same: sezonowość, lokalność, zrównoważony rozwój, zero waste, wykorzystanie owadów w kuchni, rozwój technologii, food science czy kuchnia wegetariańska i wegańska. Zmienia się tylko trochę ich zasięg i forma. W tej kwestii raczej nie ma co się spodziewać jakiś rewolucyjnych przemian. Większe zmiany można zaobserwować w kwestii ewolucji dominujących smaków czy kuchni etnicznych.

W 2019 roku ciągle będą modne dania w miskach, nie ważne czy będzie to japoński rāmen, hawajskie poke, Buddha bowl czy smoothie bowl. Liczy się różnorodność, feeria kolorów oraz atrakcyjny sposób podania, bowiem jedzenie powinno być instagrammable, czyli takie, którego zdjęcie nadaje się, aby podzielić się nim z użytkownikami mediów społecznościowych. Wśród smaków dominować będzie kwaśny (szeroka gama produktów fermentowanych) oraz ostry. Znajdzie się też miejsce dla nut kwiatowych. Prognozowany jest dalszy rozwój jedzenia funkcjonalnego, a w szczególności produktów z kolagenem (wody kolagenowe) czy jedzenia wpływającego na jakość snu i pozwalającego walczyć z bezsennością (koktajle z melatoniną lub GABA, czy moon milk z ashwagandhą).

Z kuchni etnicznych i regionalnych popularne będą: śródziemnomorska czy bliskowschodznia. Swego rodzaju powiew świeżości mają wprowadzić kuchnie: Kazachstanu, Uzbekistanu czy Tadżykistanu. Będą to raczej propozycje dla osób jedzących mięso, produkty glutenowe i nabiał. Różne formy dobrze przyprawionych dań mięsnych, pierogi (manti, chuchvara, tushbera), makarony (lagman, ugro) oraz pachnące wypieki (non, tokash, tandyr, patyr) będą kusić klientów restauracji. Zainteresowaniem będzie się cieszyć również kuchnia syczuańska ze swoimi aromatycznymi gorącymi kociołkami, kuchnia perska czy tajwańska.

Przygotowano na podstawie materiałów: Baum + Whiteman, Benchmark, Hospitality News, thefoodpeople, Mintel, VisitYogurtLab, Whole Foods Market, McCormick, Foodservice Consultants Society International.

Kuchnia Uzbekistanu, Fot. Hanami

Polędwiczki wieprzowe pachnące różami

Co zrobić, by w zimie zapachniało świeżymi różami? Czy podczas smażenia mięsa może zamiast nieprzyjemnego zapachu tłuszczu unosić się woń kwiatów? Oczywiście! Wystarczy tylko sięgnąć po wodę różaną (golab). Powstaje ona jako produkt uboczny przy wytwarzaniu olejku różanego. Dawniej zarówno olejek, jak i wodę różaną, robiono z róży damasceńskiej o pięknych, mięsistych kwiatach. Poza kuchnią woda ma szerokie zastosowanie w kosmetyce. W Egipcie była znana już około 1000 lat p.n.e. Cenili ją też mieszkańcy Mezopotamii, Grecy, Rzymianie czy Fenicjanie. Obecnie najbardziej kojarzy się z kuchnią krajów arabskich, gdzie używa się jej do deserów, napojów oraz mięs. Woda różana jest nieodłącznym elementem kuchni perskiej. W mieście Kashan w Iranie, w połowie maja odbywa się nawet festiwal związany z różami i otrzymywanymi z nich produktami. W Indiach dodawano ją do jedzenia królów. Jako składnik świetnie komponuje się z pistacjami, migdałami oraz orzechem kokosowym. O kuchni arabskiej na pewno niedługo napiszę więcej. Dziś propozycja wykorzystania wody różnej do potrawy, która na pewno nie jest halal (wszystko, co dozwolone według szariatu) czyli polędwiczki wieprzowe marynowane w wodzie różanej, occie ryżowym, kminie rzymskim oraz soli podane z cienkim makaronem.

Przepis na polędwiczki wieprzowe pachnące różami

500 g polędwiczka wieprzowa
250 g cienkiego makaronu
2 średnie cebule
6-8 połówek suszonych pomidorów w oleju
natka pietruszki
sól, pieprz, kmin rzymski
3 łyżki ocetu ryżowego
5-6 łyżek wody różanej
4 łyżki oleju odlanego z pomidorów

Polędwiczkę kroimy w kawałki o grubości około 7-8 milimetrów. Wrzucamy do miski, doprawiamy, wlewamy olej z pomidorów, wodę różaną oraz ocet ryżowy. Dokładnie mieszamy i wstawiamy na noc do lodówki. Następnego dnia wrzucamy polędwiczki na rozgrzaną oliwę z oliwek i smażymy przez około 4-5 minut. Następnie dodajemy pokrojoną cebulę i smażymy przez kolejne kilka minut, 2-3 minuty przed końcem smażenia dodajemy suszone pomidory. Polędwiczki podajemy posypane natką pietruszki i ułożone na cienkim makaronie.

Polędwiczki wieprzowe pachnące różami, Fot. Hanami®