Fine Dining Week – restauracja Tamka 43

Jeszcze do 3 września 2017 roku trwa w Warszawie trzecia edycja Fine Dining Week. Miejsca w ulubionych restauracjach można rezerwować na stronie www.FineDiningWeek.pl. W ramach wydarzenia miałam okazję sprawdzić także restaurację Tamka 43.

Niestety, restauracji nie udało się wcześniej przygotować festiwalowego menu, więc na stole pojawiły się dania z pięciodaniowego menu inspirowanego ulubionymi daniami Fryderyk Chopina. Wśród nich znalazły się: pierożek z kurkami z bulionem grzybowym, piotrosz marynowany w tandoori, tatar z jelenia z kurkami i gorczycą, koryfena ze skorzonerą i szampanem oraz torcik truskawkowy. Serwowane potrawy nie były równe zarówno jeśli chodzi o sposób podania, jak i smak. Najlepsza okazała się odpowiednio wypieczona, delikatna koryfena z subtelnym, aksamitnym sosem i dobrze dobranymi dodatkami. Deser również był dość przyjemny. Smak pierożka z kurkami przytłumił zbyt słony bulion (a ja należę do osób, które bardzo dużo solą), to samo było w przypadku tatara z jelenia, w którym za mocno przebijał się słodko-gorzki smak ziaren gorczycy. Piotrosz natomiast zupełnie nie trafił w mój smak.

Amuse-bouche

Amuse-bouche

Pierożek z kurkami z bulionem grzybowym

Pierożek z kurkami z bulionem grzybowym

Piotrosz marynowany w tandoori

Piotrosz marynowany w tandoori

Tatar z jelenia z kurkami i gorczycą

Tatar z jelenia z kurkami i gorczycą

Koryfena ze skorzonerą i szampanem

Koryfena ze skorzonerą i szampanem

Torcik truskawkowy

Torcik truskawkowy

Fine Dining Week – restauracja Venti-Tre

Między 25 sierpnia a 3 września 2017 roku odbędzie się w Warszawie trzecia edycja Fine Dining Week. Jeszcze można rezerwować miejsca na stronie www.FineDiningWeek.pl. Jeśli się jeszcze zastanawiacie, czy wziąć udział w festiwalu to może moja recenzja ułatwi Wam tę decyzję.

Wczoraj miałam okazję odwiedzić Venti-Tre. Ładna pogoda i dobre jedzenie, czego można chcieć więcej przed początkiem weekendu. Festiwalowe menu bazowało na klasycznych, wręcz ikonicznych składnikach, ale zostały one zgrabnie dobrane i zestawione. Dania prezentowały się dobrze, ciekawym zabiegiem natury estetycznej było przełamanie białych naczyń zielonym talerzem. Porcje zostały odpowiednio zrównoważone. Smakiem przewodnim menu degustacyjnego była słodycz. Wśród potraw znalazły się: filet z królika z naleśnikiem z szałwią, marynowanymi kurkami, boczkiem i zieloną fasolą; mazurska ryba, chutney z pomidorów z sałatką z pietruszki, kuskusu i soczewicą; zupa z zielonego groszku z roladką z homarem, pieczonym mango i oliwą z chili; pierś z gęsi z paloną kaszą i sosem wiśniowym oraz sorbet cytrynowy z musem z brzoskwini, serem mascarpone, miodowo-słonym karmelem i sosem z yuzu.

Degustacja zaczęła się od najdelikatniejszego dania, a skończyła przyjemnie słodkim deserem ze słoną nutą. Najlepiej ze wszystkich potraw wypadła zupa, inspirowana kuchnią tajską, w której homar zawinięty w chrupiącą, lekką roladkę podkreślony został słodkim, aromatycznym mango i kremem z zielonego groszku. Nie mniej dobra była gęś, z przyjemnie podpieczoną skórką. Podano do niej fenomenalną kaszę gryczaną wymieszaną z bardzo drobno posiekanymi warzywami (wielkości ziaren kaszy). Zwieńczeniem posiłku był deser o różnych fakturach i teksturach. W każdym daniu konsekwentnie przebijała się dominata smakowa. Dodatkowym plusem było samo miejsce z szybką i sprawną obsługą, w którym nie było czuć napiętej atmosfery, często kojarzonej niesłusznie z fine dining. Myślę, że Venti-Tre to dobre miejsce, aby rozpocząć swoją przygodę z kuchnią na wyższym poziomie, ja na pewno wrócę spróbować innych dań z regularnego menu.

Filet z królika z naleśnikiem z szałwią, marynowanymi kurkami, boczkiem i zieloną fasolą

Filet z królika z naleśnikiem z szałwią, marynowanymi kurkami, boczkiem i zieloną fasolą

Mazurska ryba, chutney z pomidorów z sałatką z pietruszki, kuskusu i soczewicą

Mazurska ryba, chutney z pomidorów z sałatką z pietruszki, kuskusu i soczewicą

Zupa z zielonego groszku z roladką z homarem, pieczonym mango i oliwą z chili

Zupa z zielonego groszku z roladką z homarem, pieczonym mango i oliwą z chili

 Pierś z gęsi z paloną kaszą i sosem wiśniowym

Pierś z gęsi z paloną kaszą i sosem wiśniowym

Sorbet cytrynowy z musem z brzoskwini, serem mascarpone, miodowo-słonym karmelem i sosem z yuzu

Sorbet cytrynowy z musem z brzoskwini, serem mascarpone, miodowo-słonym karmelem i sosem z yuzu

Polanica Zdrój, Ząbkowice Śląskie, Świdnica – kulinarne migawki

Każdy w podróży jeść musi. Co czeka podróżnika na południu Polski? Ja trafiłam znacznie lepiej niż w przypadku zwiedzania Województwa Świętokrzyskiego. Tym razem nie będzie chronologicznie.

Chyba najlepszym lokalem podczas pięciodniowego wyjazdu okazała się restauracja Polskie Smaki w Polanicy Zdrój. Jedzenie było świeże, pachnące i dobre. Przyznam szczerze, że nieufność wzbudza we mnie bardzo długa karta, ale tu mi to zupełnie nie przeszkadzało. W menu dominuje kuchnia polska, są też steki. Polecam kwaśnicę z żeberkiem, deskę wędlin z własnej wędzarni czy kurki z grzankami oraz jajkiem.

Nie najgorzej wypadła też Świdnica. W restauracji Rynek 43 można zjeść dania klasyczne, specjały z listy Dziedzictwa Kulinarnego, a także potrawy w stylu fusion. Moim typem numer jeden okazała się strudel z kapustą podany w lekko słodkawym sosem grzybowym. Gorzej wypadły desery w tym Gryz Bolka, czyli ciastko piwne.

Ząbkowice Śląskie kulinarnie nie były dla mnie łaskawe. Z drugiej strony potrawy świetnie wpisały się w klimat (dawna nazwa miasta to Frankenstein, od tego doktora). Polędwiczki były suche, a makaron ze szpinakiem bardzo tłusty. Restauracja Dolnośląska nie zrobiła dobrego wrażenia.

Restauracja Polskie Smaki, Polanicy Zdrój

Restauracja Polskie Smaki, Polanicy Zdrój

Restauracja Polskie Smaki, Polanicy Zdrój

Restauracja Polskie Smaki, Polanicy Zdrój

Restauracja Polskie Smaki, Polanicy Zdrój

Restauracja Polskie Smaki, Polanicy Zdrój

Restauracja Polskie Smaki, Polanicy Zdrój

Restauracja Polskie Smaki, Polanicy Zdrój

Restauracja Rynek 43, Świdnica

Restauracja Rynek 43, Świdnica

Restauracja Rynek 43, Świdnica

Restauracja Rynek 43, Świdnica

Restauracja Rynek 43, Świdnica

Restauracja Rynek 43, Świdnica

Restauracja Rynek 43, Świdnica

Restauracja Rynek 43, Świdnica

Restauracja Rynek 43, Świdnica

Restauracja Rynek 43, Świdnica

Restauracja Dolnośląska, Ząbkowice Śląskie

Restauracja Dolnośląska, Ząbkowice Śląskie

Restauracja Dolnośląska, Ząbkowice Śląskie

Restauracja Dolnośląska, Ząbkowice Śląskie

Makaron z kurkami i jarmużem

Sezon trwa na dobra wszelakie trwa. Są słodkie owoce, warzywa i oczywiście pachnące lasem kurki. Podczas transportu grzyby nieco się pogniotły, więc postanowiłam wykorzystać je do dania z makaronem.

Makaron z kurkami i szpinakiem – przepis:

200 g makaronu
150-200 g kurek
2 średnie liście jarmużu
2 małe cebule
szczypiorek
30-50 g masła
sól, pieprz, tymianek

Makaron gotujemy zgodnie z instrukcją. Kurki czyścimy, myjemy, osuszamy i kroimy na mniejsze części. Przygotowane grzyby wrzucamy na rozgrzaną patelnię z roztopionym masłem. Przesmażamy 2-3 minuty, po czym dodajemy posiekaną cebulę. Smażymy kolejne 3-4 minuty i dodajemy drobno pokrojony jarmuż oraz przyprawy. Wszystko smażymy na średnim ogniu jeszcze przez 5-6 minut. Przed podaniem łączymy z makaronem i posypujemy posiekanym szczypiorkiem.
Makaron z kurkami i jarmużem, Fot. Hanami

Makaron z kurkami w śmietanie

Nic nie poradzę, mam straszną słabość do grzybów, dlatego też wyjątkowo lubię sezon grzybowy. Co roku zaczynam go od kurek w śmietanie.

Makaron z kurkami w śmietanie – przepis:

250 g makaronu
400 g kurek
3 cebule
70 g masła
300 ml śmietany 18%
sól, pieprz, tymianek

Kurki oczyszczamy i obgotowujemy przez 2-3 minuty. Na patelni rozgrzewamy masło, dodajemy posiekaną cebulę oraz obgotowane, osuszone kurki. Podsmażamy 5-6 minut, po czym dodajemy śmietanę, przyprawy i po dokładnym wymieszaniu dusimy przez 5-10 minut. Makaron gotujemy według instrukcji, kiedy jest on już gotowy łączymy go z sosem kurkowym. Danie podajemy przybrane świeżym tymiankiem.

Makaron z kurkami w śmietanie, Fot. Hanami®

Quiche z kurkami, cukinią i natką pietruszki

W tym roku dopiero pierwszy raz zabrałam się za kurki. To jedne z moich ulubionych grzybów, ale jakoś wcześniej zawsze obiad kończył się bez nich. W najbliższym czasie na pewno nadrobię zaległości 🙂 Na pierwszy ogień poszła quiche, w której małe, żółte grzybki znalazły się w towarzystwie cukinii oraz natki pietruszki.

Quiche ze szparagami, kalarepą, bakłażanem, botwinką – przepis:

Spód:

300 g mąki
100 g masła
1 jajko
sól, 2 łyżeczki pieprzu

Masło rozpuszczamy w misce. Dodajemy mąkę, jajko, pieprz, sól i dobrze wygniatamy. Ciasto rozwałkowujemy, przekładamy do formy (o średnicy 28 cm) i nakłuwamy widelcem w różnych miejscach. Formę wstawiamy na 30 minut do lodówki. Następnie spód pieczemy przez 10 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni.

Nadzienie:

200 g kurek
1 średnia cukinia
1 cebula
pęczek natki pietruszki
350 g śmietany 12%
1 jajko
1 łyżka masła
sól, cząber, pieprz

Kurki myjemy i wrzucamy do garnka. Obgotowujemy je przez 10 minut po czym odcedzamy je i osuszamy. Na rozgrzane masło wrzucamy posiekaną w kostkę cebulę i drobno posiekane obgotowane kurki. Całość podsmażamy przez 5-8 minut. Minutę przed końcem dodajemy pokrojoną w półksiężyce cukinię oraz posiekaną natkę pietruszki. Całość dokładnie mieszamy. Warzywa wykładamy na podpieczony spód. W miseczce mieszamy śmietanę z jajkiem i przypawani. Mieszaniną zalewamy warzywne nadzienie. Quiche pieczemy przez 30-40 minut w temperaturze 180 stopni. Podajemy na ciepło lub na zimno.

Quiche z kurkami, cukinią i natką pietruszki, Fot. Hanami®

Makaron z kurkami i cukninią

Lato to czas świeżych owoców i warzyw. Problem polega na tym, że przy klęsce urodzaju trudno się zdecydować, co wybrać, gdy co chwila rozpoczyna się sezon na inną przepyszność. Jedną z nich są właśnie kurki, które uwielbiam w każdej formie.

Przepis na makaron z kurkami i cukinią:

300 g makaronu spaghetti lub penne
150 g kurek
mała cukinia
2 duże cebule
350 ml śmietany 18%
50 g masła
sól, pieprz
parmezan

Kurki dokładnie myjemy, po czym kroimy na mniejsze kawałki. Przygotowane w ten sposób grzyby wrzucamy do osolonego wrzątku i gotujemy przez około 5 minut. Wodę odlewany. Na patelnię wrzucamy pokrojoną cebulę i kurki. Całość podsmażamy prze kilka minut. Po kilku minutach dodajemy pokrojoną w półksiężyce cukinię. Później dodajemy masło oraz śmietanę i przyprawiamy. Gotowy sos mieszamy z ugotowanym makaronem. Pastę podajemy z posypaną startym parmezanem.

Makaron z kurkami i cukinią, fot.Hanami®