Tippaleivät – fińskie chruściane gniazdka

Noc z 30 kwietnia na 1 maja nosi w Finlandii nazwę Vappu (obecnie święto przypada 1 maja), czyli noc Walpurgii. W dawnej kulturze germańskiej był to czas złych duchów i czarownic. Tak jak w przypadku celtyckiego Beltane 1 maja uważano za początek lata. Obecna nazwa święta wywodzi się od imienia świętej Walburgi (710-779) – córki angielskiego księcia Ryszarda z Wessex (zm. 722), która poświęciła życie na działalność misyjną na terenie pogańskich Niemiec. W Finlandii zaczęto celebrować dzień 1 maja w XVIII w. Początkowo było to święto ludzi z wyższych klas, którzy z tej okazji urządzali przejażdżki konne i przyjęcia, których ważną częścią było spożywanie miodów pitnych. W XIX w. Vappu zaczęło być wydarzeniem uczniów, a także klasy pracującej, gdyż od 1890 r. łączone jest ze Świętem Pracy. Dziś przybiera ono formę radosnych obchodów zbliżonych do karnawału. Na Vappu przygotowuje się także specjalne jedzenie: munkit (l.poj. munkki) – pączki oraz tippaleivät (l.poj. tippaleipä) – rodzaj ciastek w formie gniazd smażonych w głębokim oleju. Przed podaniem posypuje się je cukrem pudrem. Z napojów obowiązkowa jest sima – słodki trunek o niskiej zawartości alkoholu.
Więcej przepisów i opowieści o kuchni fińskiej znajdziecie w książce Tradycje kulinarne Finlandii.

Tippaleivät – fińskie chruściane gniazdka (chałka) – przepis:

170 g mąki
100 ml mleka
2 jajka
30 g cukru
szczypta soli
cukier puder
500-600 ml oleju do smażenia

Do miski wsypujemy mąkę, cukier i sól, dodajemy mleko, po czym dokładnie mieszamy. Na sam koniec dodajemy jajka i mieszamy do uzyskania jednorodnej mieszaniny. Masę przelewamy do rękawa cukierniczego lub plastikowego woreczka (otwór rękawa nie powinien mieć więcej niż 2 mm średnicy). Olej rozgrzewamy do temperatury 170-180ºC. Za pomocą rękawa wyciskamy masę na rozgrzany olej, tworząc gniazdka. Smażymy je do uzyskania złocistego koloru. Po usmażeniu układamy ciastka na papierowym ręczniku, a przed podaniem posypujemy cukrem pudrem.

Tippaleivät - fińskie chruściane gniazdka, Fot. Hanami

Tłusty Czwartek

Dziś Tłusty Czwartek. Aby zapewnić sobie szczęście i powodzenie, trzeba zjeść co najmniej jednego pączka. Słodkie łakocie wywodzą się od wytrawnych drożdżowych przekąsek nadziewanych między innymi skwarkami. W następnym roku spróbuję poszukać jakiegoś starego przepisu na wytrawne pączki, a tymczasem pora na kawę i coś słodkiego. Miłego dnia!

Pączek, Fot. Hanami

Światowe trendy kulinarne na 2013 według Amerykanów i Brytyjczyków

Francuzi skupili się w tym roku na prognozowaniu trendów długoterminowych. Znane są też już tendencje w krajach anglojęzycznych. Sterling-Rice Group z USA wyróżniło 10 kulinarnych mód na 2013. Zestawienie rozpoczyna dominujący smak, którym w nadchodzącym roku będzie kwaśny. To on zajmie główną pozycję w daniach. Szefowie kuchni będą odchudzać swoje potrawy, rezygnując z wysokokalorycznych produktów. Azjatyckie inspiracje pojawią się w tradycyjnych domowych amerykańskich potrawach, nastąpi też rewolucja w menu dla dzieci, które dotychczas traktowane było po macoszemu. Na talerzach zagości więcej warzyw, a same porcje jedzenia będą mniejsze, ale bardziej zróżnicowane. Międzynarodowe jedzenie będzie dostępne lokalnie, a restauracje zaoferują bogate zestawy all inclusive. Modne będą aromatyczne owoce, zaś przekąską roku według Sterling-Rice Group został popcorn (na słono, na słodko, na ostro, jako samodzielny produkt, lub dodatek do innych potraw).

Amerykańscy konsultanci z Baum+Whiteman International również przygotowali prognozy. Następny rok to czas ciekawych drinków z dodatkiem np. rozmarynu, yuzu, melona, kardamonu, czekolady, octu winnego oraz gazowanych napojów owocowych z dodatkiem ziół czy innych składników uważanych za zdrowe. Wśród przypraw królować będą japońskie np. tōgarashi, yuzukoshi, shiso, nori (nie tylko jako dodatek do sushi, ale również krakersów, kanapek, płatków, soli itp.). 2013 to również czas mocnego uderzenia ze strony fast foodów, w których ofercie pojawi się więcej światowych wpływów kulinarnych czy różny typów pieczywa. Najpopularniejsze będą restauracje typu pop up – otwierane w niecodziennych miejscach (domach prywatnych, starych fabrykach) i silnie sprzężone z social media. Pączki pełne wpływów kulinarnych z różnych zakątków świata oraz niekoniecznie serwowane na słodko (np. z kimchi albo mięsem) i dziwne desery sprzedawane w ciekawych lokalach to kolejne modne tendencje.

Brytyjska firma RTS Resource Ltd promuje 5 trendów. Pierwszy z nich dotyczy samych konsumentów, którzy robią się coraz bardziej wymagający. Producenci jedzenia będą musieli się postarać i szczegółowo przedstawić, jakie benefity płyną z wyboru ich produktu. Równie modne będą zdrowsze wersje popularnych dań, a także świeże, naturalne półprodukty, pozwalające na szybkie przygotowanie w domowym zaciszu jedzenia jak z dobrej restauracji. Świadomość konsumentów zaznaczy się też w tendencji polegającej na wyborze zbalansowanej diety, w której nie zabraknie świeżych warzyw, koktajli owocowych oraz zbóż (amarantusa, gryki, quinoa). Brytyjczycy za ważny smak uznali umami (w kuchni międzynarodowej i japońskiej).