Bäco, Kalifornia – Rok z kuchnią USA

Nie mamy jeszcze pogody, jak w Kalifornii, ale na poprawę humoru możemy sobie zrobić kanapkę rodem z Los Angeles. Bäco narodziły się w restauracji Bäco Mercat. Wymyślił je szef kuchni Josef Centeno, inspiracją były carnitas – długo gotowane mięso wieprzowe podawane ze świeżą kolendrą, cebulą, awokado, fasolą i sosami. W Bäco Mercat zamiast cienkich tortilli u używa się płaskich, wypiekanych chlebków. Przygotowałam wegetariańskie bäco na bazie pszennej tortilli, ale następnym razem jak będę je robić upiekę domowe płaskie pieczywo.

Bäco, Kalifornia, Kalifornia – przepis:

tortille
ser camembert
pomidor
hummus z natką pietruszki
kiełki pora
rukola
majonez (opcjonalnie)

Tortille zginamy lekko na pół, nakładamy do nich plastry sera camembert i pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez około 5 minut. Po wyjęciu placka nakładamy do środka pokrojonego w plastry pomidora, rukolę, kiełki pora i hummus. Przekąska najlepiej smakuje na ciepło.

Bäco, Kalifornia – Rok z kuchnią USA, Fot. Hanami®

Meyer Lemon Cake, Kalifornia – Rok z kuchnią USA

Kalifornia – plaża, surfing, Hollywood. Dla mnie jednak to przede wszystkim kolebka fusion cuisine i niezwykła Alice Waters, która odmieniła kuchnię USA. Alice jest szefową kuchni oraz właścicielką znanej restauracji Chez Panisse. Serwuje dania kuchni kalifornijskiej, była jedną z pierwszych osób, które powróciły do lokalnych produktów i współpracy z lokalnymi dostawcami. Restauratorka przyczyniła się także do popularyzacji cytryn Meyera. Odmiana ta uprawiana jest głównie w Chinach i Wietnamie, a od lat 40. XX wieku także w Kalifornii. Owoc cechuję cienka skórka i mniejsza kwasowość, dlatego też idealnie nadaje się jako dodatek do ciast i deserów.

Meyer Lemon Cake, Kalifornia – przepis:

300 g mąki
300 g cukru
150 g jogurtu naturalnego
100 ml oleju rzepakowego
3 jajka
sok wyciśnięty z trzech dużych cytryn Meyer (może być też inna odmiana)
skórka otarta z 1 cytryny
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Do miski wsypujemy mąkę, cukier, proszek do pieczenia i skórkę cytrynową, po czym dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy jajka, jogurt oraz olej i dobrze wyrabiamy ciasto mikserem. Ciasto przelewamy do formy o średnicy 28 cm wyłożonej papierem do pieczenia. Ciasto pieczemy 60-70 minut w piekarniku rozgrzanym do 160 stopni. Przed podaniem obłożyłam ciasto plasterkami świeżej cytryny.

Meyer Lemon Cake, Kalifornia, Fot. Hanami®

Pork Belly Cubano, Oregon – Rok z kuchnią USA

Nie ma jak rozpocząć nowy tydzień porządnym, treściwym śniadaniem. Wprawdzie bardzo lubię kanapki z dużą ilością warzyw, ale Pork Belly Cubano urzekło mnie swoją mięsną prostotą. Danie pochodzi z Oregonu. Stan ten obecnie jest ważnym miejscem na kulinarnej mapie Ameryki, jeśli chodzi o mięso. Nawet jego stolicę pieszczotliwie nazywa się Porkland, czyli „kraina wieprzowiny”. Nieodłącznym elementem krajobrazu Portland są też food carts serwujące specjały z różnych zakątków świata.

Pork Belly Cubano, Oregon – przepis (4 kanapki):

4 średnie ciabaty (albo 2 duże)
300 g surowego boczku pokrojonego w cienkie plastry
8 plasterków wędzonej szynki
8 plasterków sera żółtego
czosnek marynowany
2 łyżki melasy
1/4 łyżeczki chilli
1/4 łyżeczki ziaren kopru
majonez
musztarda (najlepiej American yellow mustard)
sól, oliwa z oliwek

Mięso wrzucamy do miski, dodajemy oliwę, sól, chilli, ziarna kopru oraz melasę. Dokładnie mieszamy, zaklejamy miskę folią spożywczą i wstawiamy do lodówki na co najmniej 6 godzin. Boczek podsmażamy na patelni. Ciabaty kroimy na pół i podpiekamy w piekarniku. Na spód ciabaty układamy plastry szynki wędzonej, sera, boczku, marynowany czosnek pokrojony w plasterki. Całość doprawiamy majonezem i musztardą.

Pork Belly Cubano, Fot. Hanami®

Banana Cream Pie, Oregon – Rok z kuchnią USA

I ruszamy dalej amerykańskim szlakiem. Witamy w Oregonie. Stan ten słynie przede wszystkim z marionberry, czyli krzyżówki dwóch odmian jeżyn – Chehalem oraz Olallie. Zaczęto je uprawiać w hrabstwie Marion w 1945 roku i stąd też pochodzi ich nazwa. Duże, słodkie, soczyste owoce bardzo szybko znalazły zastosowanie w cukiernictwie. Zaczęto przygotowywać z nich marionberry pie oraz różne cobbler. Niestety nie są one dostępne w Polsce, stąd też musiałam sięgnąć po inny deser – banana cream pie. Ciasto jest znane chociażby ze względu na to, że było bardzo popularne w lokalu Caprial’s Bistro z Portland. Bistro, w 2009 roku po siedemnastu latach istnienia zakończyło swoją działalność, ale miłość do banana cream pie pozostała. Deser przygotowałam na bazie przepisu Marthy Stewart, który pojawił się w programie Martha Bakes.

Banana Cream Pie, Oregon – przepis:

Spód:

325 g mąki pszennej
200 g masła
60-80 ml zimnej wody
szczypta soli

Mąkę z solą wyrabiamy z posiekanym zimnym masłem. Następnie dodajemy zimną wodę i ponownie wyrabiamy. Dobrze wyrobione ciasto wkładamy na 30-40 minut do lodówki. Następnie rozwałkowujemy je i przekładamy do formy wysmarowanej masłem (moja miała średnicę 28 cm). Ciasto nakłuwamy i wstawiamy na 20-30 minut do piekarnika rozgrzanego do 190 stopni. Po upieczeniu odstawiamy spód do ostudzenia.

Nadzienie:

750 ml mleka
120-150 g cukru
40-50 g skrobi kukurydzianej
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
2 jajka
2-3 banany
40 g masła
bita śmietana
cynamon
sok z cytryny

Mleko wlewamy do garnka. Dodajemy skrobię, ekstrakt waniliowy i cukier. Doprowadzamy do wrzenia cały czas mieszając (tak by nie powstały grudki). W międzyczasie ubijamy jajka. Jajka wlewamy do gotującej się masy wolno, cały czas mieszamy. Po dodaniu jajek gotujemy mieszaninę jeszcze przez 2-3 minuty dokładnie mieszając (najlepiej jest to robić mikserem). Krem zdejmujemy z kuchenki, odstawiamy do przestudzenia, po czym garnek zakrywamy folią spożywczą i wstawiamy na 2-3 godziny do lodówki. Po tym czasie wyjmujemy krem, dodajemy do niego masło i mieszamy mikserem przez 2-3 minuty. Krem nakładamy na upieczony spód. Na kremie układamy pokrojone w plasterki i zamoczone w soku cytrynowym plastry banana. Całość przykrywamy pierzynką z bitej śmietany i posypujemy cynamonem. Ciasto przechowujemy w lodówce.

Banana cream pie, Oregon, Fot. Hanami®

Nanaimo, Waszyngton – Rok z kuchnią USA

Była kanapka z Waszyngtonu, więc czas na deser. Stan słynie z trójwarstwowego przysmaku o nazwie nanaimo. Wywodzi się on z miasta o tej samej nazwie, które jest na wyspie Vancouver w Kolumbii Brytyjskiej w Kanadzie. Specjał dobrze przyjął się całym Zachodnim Wybrzeżu. A teraz zapraszam, na nieco zmodyfikowaną wersję nanaimo.

Nanaimo, Waszyngton – przepis:

Spód:
150 g krakersów z mąki razowej
120 g masła
30 g brązowego cukru
1 jajko
3 łyżeczki kakao
100 g posiekanych migdałów
40 g wiórek kokosowych

Rozpuszczamy masło w rondelku, dodajemy kakao, cukier, po czym mieszamy. Następnie dodajemy ubite jajko i gotujemy na wolnym ogniu przez 2-3 minuty dokładnie mieszając. Na sam koniec dodajemy pokruszone krakersy, migdały oraz wiórki kokosowe, mieszamy. Masę przekładamy do kwadratowej formy wyłożonej papierem do pieczenia o wymiarach około 20 x 20 cm, ugniatamy i wstawiamy do lodówki na 60-70 minut.

Krem:
60 g masła
200 g śmietany kremówki 36%
100 g cukru pudru
150 g białej czekolady

Śmietanę miksujemy z masłem oraz cukrem następnie łączymy z rozpuszczoną białą czekoladą. Lekko przestudzoną masę wylewamy na spód ciasta i równomiernie rozprowadzamy. Wstawiamy do lodówki na 60 minut.

Polewa:
200 g gorzkiej czekolady
30 g masła

Czekoladę rozpuszczamy z masłem, polewamy nią deser, tak by była równomiernie rozprowadzona. Ja zrobiłam trochę inaczej. Po nałożeniu kremu wyjęłam deser z lodówki po 20 minutach, polałam polewą i przy pomocy wykałaczki lekko zamieszałam.

Nanaimo, Waszyngton – Rok z kuchnią USA,  Fot. Hanami®

Bánh mì, Waszyngton – Rok z kuchnią USA

Czas ruszyć na południe do Waszyngtonu. Stanu, który w pierwszej kolejności kojarzy mi się z pracami Franza Boasa i Ruth Benedict, oraz filmami Bezsenność w Seattle i Zmierzch. Specjalnością regionu są dania z łosiem, a także, ze względu na dużą mniejszość wietnamską, bánh mì – rodzaj kanapek. W samym Seattle jest wiele lokali serwujących autorskie przysmaki. Bánh mì mogą być z chả lụa (rodzajem kiełbasy przypominającej wyglądem mortadelę), wieprzowiną, wołowiną, kaczką, jajkiem, a także serkiem sojowym.

Bánh mì, Waszyngton – przepis (4 kanapki):

4 małe bagietki
pieczona pierś z kaczki
2 małe marchewki
ogórek świeży lub konserwowy
mała rzodkiew biała
garść liści kolendry
3-4 łyżki octu ryżowego
majonez lub śmietana
sól

Marchew i rzodkiew kroimy w cienkie słupki, wrzucamy do miski dodajemy ocet ryżowy oraz sól, mieszamy i wstawiamy do lodówki na 30 minut. Ogórka kroimy w słupki lub plastry. Bułkę nacinamy i podpiekamy przez 4-5 minut w piekarniku. Do ciepłej bułki wkładamy mięso kaczki, marchew, rzodkiew, ogórka, polewamy śmietaną lub majonezem a na sam koniec dorzucamy świeżą kolendrę.

Bánh mì, Waszyngton, Fot. Hanami®

Wild Berry Cobbler, Alaska – Rok z kuchnią USA

Wczoraj burgerem z halibuta rozpoczęłam cykl amerykański. Dziś zapraszam na coś słodkiego. Pierwszym deserem, jaki kojarzy mi się z Alaską, jest wymyślona pod koniec XIX wieku Baked Alaska, czyli ciasto biszkoptowe, lody i lekko przypieczone ubite białka z cukrem. Ponieważ bardzo nie lubię ciast z dodatkiem tego typu bezy postanowiłam poszukać czegoś innego. Znacznie lepiej zapowiadało się Wild Berry Cobbler. Cobbler to rodzaj deserów wymyślonych w Ameryce Północnej przez kolonizujących kontynent Brytyjczyków. Składają się na niego owoce oraz ciasto, pokruszone ciastka lub kruszonka. Mój deser jest z dodatkiem jagód, ale do przygotowania Wild Berry Cobbler można użyć też malin, żurawiny czy jeżyn. Ciasto przygotowałam na bazie przepisu Ricka Steina.

Wild Berry Cobbler, Alaska – przepis (3-4 porcje):

50 ml mleka
1 małe jajko
120 g mąki
60 g cukru
40 g masła
250 g jagód
1 łyżeczka sody oczyszczonej

Jajko ubijamy z mlekiem, dodajemy rozpuszczone masło, mieszamy. Do miski wsypujemy cukier, mąkę oraz sodę, mieszamy. Łączymy suche składniki z płynnymi, dokładnie mieszamy. Naczynie żaroodporne smarujemy masłem. Na spód naczynia wysypujemy jagody i rozprowadzamy je równomiernie. Na jagody nakładamy warstwę masy. Deser pieczemy przez 30-35 minut w temperaturze 190 stopni. Najlepiej Wild Berry Cobbler smakuje na ciepło. Można go podać też z lodami lub bitą śmietaną.

Wild Berry Cobbler

Halibut Burger, Alaska – Rok z kuchnią USA

Witajcie w Nowym Roku! Moje kulinarne wyzwanie na 2015 to 50 znanych kanapek i 50 deserów rodem ze Stanów Zjednoczonych. Pomysł zrodził się podczas przeglądania rankingów najlepszych smakołyków z różnych stanów. Zaczynam od Alaski i burgera z halibutem. Jeśli ktoś ma ochotę dołączyć, to zapraszam do wspólnego gotowania. A za tydzień przeniesiemy się do stanu Waszyngton.

Halibut Burger, Alaska – przepis:

4 bułki (do burgerów, kajzerki lub grahamki)
4 grube plastry sera cheddar
500 g filetów z halibuta
1 cebula
pieczona lub smażona papryka
1 pomidor
gęsta kwaśna śmietana
sól, pieprz, oliwa z oliwek

Filety z halibuta kroimy, tak by pasowały do bułki. Rybę grillujemy lub smażymy na oliwie z oliwek. Tuż przed końcem smażenia nakładamy na rybę plaster sera cheddar. Na połówkę bułki (świeżej lub podpieczonej) nakładamy filet z serem następnie dodajemy paprykę, cebulę, plaster pomidora. Całość przyprawiamy solą i pieprzem, po czym polewamy gęstą kwaśną śmietaną. Kanapka występuje w różnych wersjach. Można do niej dodać jeszcze między innymi sałatę, sos tatarski czy salsę warzywną.

Halibut Burger, Alaska - Rok z kuchnią USA, Fot. Hanami®