Słowenia od kuchni

Kuchnia słoweńska jest bardzo zróżnicowana. Bez względu na region możemy delektować się bogatą gamą wytrawnych i słodkich wypieków oraz innych lokalnych specjałów. Podczas mojej ostatniej podróży odwiedziłam różne lokale gastronomiczne. Każdy z nich wyróżniał się na też na swój sposób i każdy prezentował inne oblicze słoweńskiej kultury kulinarnej.

W miasteczko Radovljica mieści się restauracja i pensjonat Vila Podvin. Szef kuchni Uroš Štefelin serwuje w niej lokalną kuchnię w nowoczesnym wydaniu. Zjemy tam między innymi: pyszną rybę marynowaną w wosku pszczelim, kremową polentę podaną w skorupce jajka, obłędnego kapłona czy tepke – lokalną odmianę gruszki podaną na wiele sposobów. Miejsce prowadzone jest przez ludzi z pasją, którzy o jedzeniu mogą opowiadać godzinami. Nad Lublaną góruje zamek, a w nim, w wieży strzelniczej mieści się restauracja Strelec (coś dla miłośników łucznictwa 🙂 ) Igor Jagodic (szef roku 2019 według pierwszej słoweńskiej edycji przewodnika Gault&Millau) wykorzystuje w swoich daniach słoweńskie produkty oraz reinterpretuje tradycyjną kuchnię. W menu zimowym jest tatar, lekka aromatyczna zupa z topinamburem czy cudowne policzki wołowe. Warto tam też spróbować lekkich i pełnych finezji deserów. Na Starym Mieście w Lublanie znajdziemy restaurację Atelje. Jorg Zupan – jej szef kuchni – mówi, że gotuje tak, jak chce. W menu zimowym były słoweńskie produkty, odwołania do tradycyjnej kuchni i trochę japońskich inspiracji. Na stole pojawił się pyszny wypiekany w restauracji chleb, tatar ze słoweńskiej wołowiny, kaczka z grzybami shiitake czy żelki owocowe zawieszone na gałązkach. Hiša Torkla to restauracja w rybackim miasteczku Izola. Sebastijan Kovačič specjalizuje się w grillowanym mięsie, ale też świetnie łączy kuchnię słoweńską z elementami kuchni zagranicznych. Można tu zjeść obłędne przystawki np. carpaccio z ośmiornicy czy tuńczyka na różne sposoby, ośmiornicę w sosie szafranowym, grillowane mięsa podawane z ziemniaczanym purée z truflami i autorską wersję deseru o nazwie gibanica. Nieopodal miasta Laško, w którym od 1852 roku waży się piwo działa również restauracja Pavus. Marko Pavčnik wykorzystywał w swojej kuchni dzikie rośliny jeszcze zanim było to modne. W zimowym menu nie zabrakło ryby czy mięsa jelenia. Danie z cebuli podanej na różne sposoby i deser pachnący lasem to pozycje obowiązkowe.

Restauracja Vila Podvin, Fot Hanami

Restauracja Vila Podvin

Restauracja Pavus, Fot. Hanami

Restauracja Pavus

Restauracja Atelje, Fot Hanami

Restauracja Atelje

Restauracja Hiša Torkla, Fot. Hanami

Restauracja Hiša Torkla

Restauracja Strelec, Fot. Hanami

Restauracja Strelec

Słowenia

Słowenia już od jakiegoś czasu chodziła mi po głowie. To niewielki kraj, ale pełen urokliwych zakątków. Można podziwiać tam górskie widoki i załapać się na ciepłą bryzę (nawet w lutym) nad Morzem Śródziemnym. Jest co zobaczyć i gdzie zjeść. Jednym z ciekawych miejsc jest jezioro Bled i jego okolice. Według legendy dawniej nie było zbiornika wodnego, tylko piękna dolina z miękką trawą, na której lubiły tańczyć wróżki. Nieziemskie istoty poprosiły pasterza, by nie pasł tam bydła, ale mężczyzna nie posłuchał. Za karę dolinę zalała woda zostawiając na powierzchni jedynie niewielką wysepkę. Dziś na wyspie znajduje się kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia Marii Panny. Piękny widok można podziwiać też z wznoszącego się na wzgórzu Zamku Bledzkiego. Bled wygląda magicznie o każdej porze roku i w każdych okolicznościach pogody. Mnie udało uchwycić się wyspę w strugach deszczu spowitą częściowo we mgle.

Słowenia to świetne miejsce dla wszystkich lubiących zwiedzać średniowieczne fortyfikacje. Poza wspomnianym wcześniej Zamkiem Bledzkim jest jeszcze między innymi ten górujący nad Lublaną (z obłędnym widokiem na Alpy), Zamek Cylejski (w średniowieczu jeden z największych zamków na terytorium Słowenii) czy przyklejona do skały budowla w miejscowości Predjama (znajdująca się w czołówce najpiękniejszych zamków Europy). W XV wieku Zamek Predjamski był siedzibą Erazma Lüggera – lokalnego Robin Hooda. Nieopodal znajduje się zjawiskowa jaskinia Postojna.

Terytorium, na którym rozpościera się Lublana było pod różnymi wpływami. Mieszkali tu Wenetowie, Celci, Rzymianie (było tu miasto Emona), Frankowie czy Słowianie. Dziś miasto oferuje wiele atrakcji. Można wybrać się do muzeów, na spacer po Starym Mieście czy skorzystać z bogatej oferty gastronomicznej. A jeśli znudzi nam się widok na Alpy czy miejski gwar zawsze można uciec na południowy zachód nad Morze Śródziemne. Miejscowości Koper i Piran przywitają nas ciekawą architekturą, morską bryzą i drzewami oliwnymi. Wąskie uliczki, sielski południowy klimat i zapach morza unoszący się w powietrzu gwarantowane.

Bled, Słowenia

Bled, Słowenia

Bled, Słowenia

Bled, Słowenia

Lublana, Słowenia

Lublana, Słowenia

Lublana, Słowenia

Lublana, Słowenia

Lublana, Słowenia

Lublana, Słowenia

Lublana, Słowenia

Lublana, Słowenia

Lublana, Słowenia

Lublana, Słowenia

Piran, Słowenia

Piran, Słowenia

Piran, Słowenia

Piran, Słowenia

Koper, Słowenia

Koper, Słowenia

Celje, Słowenia

Celje, Słowenia