Mazurek z kremem sezamowym i pistacjami – Wielkanoc 2015

Sezam i pistacje to cudowna kombinacja. Sprawdza się nie nie tylko w orientalnych deserach. Można ją wykorzystać również przygotowując wielkanocne serniki czy mazurki.

Mazurek z kremem sezamowym i pistacjami – przepis:

250 g mąki pszennej
150 g masła
40 g + 40 g cukru
1 czubata łyżka jogurtu greckiego
1 jajko
szczypta soli
2-3 duże łyżki czarnego sezamu
150 g serka mascarpone
250 ml śmietany kremówki 30%
5-6 dużych łyżek tahini
pistacje
1 łyżeczka wody różanej

Do miski wsypujemy mąkę, cukier (40 g), szczyptę soli, dodajemy też jajko, drobno posiekane masło, jogurt grecki oraz czarny sezam. Szybko wygniatamy, owijamy folią i wstawiamy na 30 minut do lodówki. Jedną dużą tortownicę (28 cm) lub 5 małych (11 cm) wykładamy papierem do pieczenia. Przy pomocy rąk rozkładamy ciasto w formach, następnie dziurkujemy je widelcem i wstawiamy na 17-23 minuty do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni. Po upieczeniu studzimy spody. Do miski wlewamy kremówkę, dodajemy cukier (40 g) i ubijamy. Kiedy śmietana jest ubita dodajemy tahini, wodę różaną i mascarpone. Miksujemy do uzyskania jednorodnej masy. Przed podaniem nakładamy masę na ostudzony spód. Wierzch posypujemy posiekanymi pistacjami, możemy też dodać czarny sezam.

Mazurek z kremem sezamowym i pistacjami, Fot. Hanami®

Gulasz jagnięcy podany z pieczonymi warzywami

Z mięs, zimą najlepiej smakuje mi jagnięcina. Niestety, znalezienie ładnego mięsa jest procesem skomplikowanym stąd też tego typu potrawy nie często goszczą na moim stole. Ostatnio trafiłam na ładną karkówkę jagnięcą, z której przygotowałam aromatyczny gulasz.

Gulasz jagnięcy podany z pieczonymi warzywami – przepis:

500 g jagnięciny – karkówka
2 duże cebule
200 ml wody
2 ząbki czosnku
pęczek natki pietruszki
4 łyżki wody różanej
40-50 g masła
ziemniaki, pietruszka, marchew
sól, pieprz, świeży rozmaryn, świeży tymianek

Mięso kroimy na kawałki o wymiarach około 2 na 2 cm i wrzucamy na rozgrzaną oliwę. Dodajemy wodę różaną (nie będzie brzydkiego zapachu w domu). Cebulę i czosnek drobno siekamy i dodajemy do mięsa. Przesmażamy całość 4-5 minut, a następnie zalewamy wodą, dodajemy natkę pietruszki, przyprawy i dusimy pod przykryciem na średnim ogniu przez 15-20 minut. Po tym czasie zdejmujemy przykrywkę i gotujemy przez kolejne 10-15 minut. 2-3 minuty przed końcem gotowania dodajemy masło. W międzyczasie w piekarniku rozgrzanym do 240 stopni pieczemy przez 20-30 minut frytki ziemniaczane, marchew i pietruszkę.
Gulasz jagnięcy podany z pieczonymi warzywami, Fot. Hanami®

Panna cotta z wodą różaną i konfiturą porzeczkową

Woda różana powszechnie używana jest w kuchni arabskiej, w szczególności jako dodatek do słodyczy oraz napojów. W mojej kuchni gości dość często. Uwielbiam, kiedy podczas gotowania jej zapach roznosi się po mieszkaniu. Ostatnio dodałam ją do panna cotty.

Panna cotta z wodą różaną i konfiturą porzeczkową – przepis:

250 ml śmietanki kremówki 36%
150 ml mleka
80 g cukru
3-4 łyżki wody różanej
2 łyżki syropu klonowego
11-13 g żelatyny
konfitura porzeczkowa
kawałki białej czekolady

Żelatynę wsypujemy do filiżanki i wlewamy odrobinę zimnej wody. W garnku podgrzewamy śmietanę kremówkę, cukier, syrop klonowy, wodę różaną oraz mleko. Kiedy mieszanina się zagotuje, zdejmujemy ją z palnika. Następnie rozpuszczamy w mieszaninie żelatynę i rozlewamy do foremek. Po przestudzeniu wstawiamy panna cottę do lodówki na 4-5 godzin. Przed podaniem ozdabiamy konfiturą porzeczkową i kawałkami białej czekolady.

Panna cotta z wodą różaną i konfiturą porzeczkową, Fot. Hanami®

Budyń migdałowy (kuchnia marokańska)

Po warzywnej przystawce i aromatycznym daniu głównym z kurczakiem przyszedł czas na deser. Wybrałam danie, które będzie bliskie wielu osobom, a mianowicie marokański budyń. Za sprawą migdałów, wody różanej oraz mąki ryżowej zmienia on swoje oblicze. Przepis pochodzi z książki Food for Friends: Moroccan.

Budyń migdałowy (kuchnia marokańska) – przepis:

500 ml mleka
55 g cukru pudru
2 łyżki skrobi kukurydzianej
1 łyżka mąki ryżowej
60 ml wody
70 g mączki migdałowej lub siekanych migdałów (ja użyłam migdałów w płatkach)
1 łyżka wody różanej

Mleko wlewamy do rondelka, wsypujemy cukier puder, mieszamy i doprowadzamy do wrzenia. W międzyczasie w miseczce mieszamy wodę ze skrobią kukurydzianą i mąką ryżową. Całość zalewamy gorącym mlekiem. Dokładnie mieszamy trzepaczką po czym ponownie przelewamy do garnka dodajemy migdały (lub mączkę migdałową), mieszamy i gotujemy jeszcze przez krótką chwilę. Dodajemy łyżkę wody różanej, mieszamy po czym zestawiamy z ognia. Rozlewamy do miseczek i po ostudzeniu wstawiamy na około godzinę do lodówki. Podajemy z płatkami migdałowymi, albo płatkami migdałowymi wymieszanymi z cukrem pudrem i cynamonem.

Budyń migdałowy (kuchnia marokańska), Fot. Hanami®

Kuchnia marokańska

Afryka Północna zdominowana jest przez muzułmanów. Islamizacja tego regionu nastąpiła między 649 a 1055 rokiem n.e. W grupie państw znajdujących się pod silnym wpływem kultury arabskiej jest też Maroko. Kraj ten kojarzy się wielu osobom z Humphreyem Bogartem i filmem Casablanca albo popularną destynacją wakacyjną. Zabytki oraz piękno natury to nie jedyne rzeczy, jakie Maroko ma do zaoferowania. Znana i ceniona jest również jego kuchnia, będąca mieszanką kilku sztuk kulinarnych: berberyjskiej, arabskiej, perskiej, hiszpańskiej oraz francuskiej.

Berberom Marokańczycy zawdzięczają kuskus – kaszę z pszenicy (nazwa używana także do określania potraw z jej dodatkiem), którą najczęściej gotuje się na parze oraz różne odmiany chleba wyrabiane z mąki jęczmiennej. Wzmianki o kaszy pojawiają się w źródłach pisanych w XIII wieku. Obecnie chleb robi się też z mąki z prosa, sorgo czy mąki pszennej. Jest on najczęściej płaski, okrągły i chrupiący. Najpopularniejsze odmiany to khobz bishemar oraz khobz milka. Podaje się go do większości potraw, często pełni również rolę sztućców. Na początku XX wieku wraz z kolonizacją francuską pojawiły się w Maroku wypieki, desery w stylu europejskim, lody, a także zwyczaj łączenia sałaty z grillowanymi warzywami.

Potrawy z ryb i owoców morza najpopularniejsze są na wybrzeżu. Najwięcej przygotowuje ich się w formie tagine (inna forma zapisu tajine lub tajin). Bardzo typowe dla Maroka jest podawanie ryb z owocami, zarówno świeżymi, jak i suszonymi (śliwkami, morelami, daktylami). Tagine to nazwa potrawy oraz specjalnego naczynia, w którym przygotowuje się jedzenie. Naczynie wyrabia się gliny, może być ona potem szkliwiona lub nie. Składa się ze spodu oraz lejkowatej przykrywki. Umieszcza się je bezpośrednio na palenisku, gdzie służy do wolnego gotowania potraw jednogarnkowych składających się z mięsa, warzyw, a czasem też suszonych i świeżych owoców. Do tagine przede wszystkim podaje różne rodzaje chleba.

Do ciekawszych potraw marokańskich należy bisteeya, rodzaj słodko słonego ciasta. Niektórzy uważają, że przepis nawiązuje do andaluzyjskich wypieków i pochodzi od hiszpańskiego słowa pasteles. Jest również teoria wiążąca go z najazdami arabskimi w VII wieku czy doszukiwania się w potrawie wpływów chińskich. Bisteeya jest zazwyczaj duża i bogato nadziewana mięsem gołębim (obecnie częściej dodaje się kurczaka) gotowanym z dodatkiem natki pietruszki, cebuli, czosnku, przypraw, cukru oraz migdałów.

Tradycyjny posiłek marokański składa się z przystawek (na ciepło i na zimno), wśród których znajdziemy sałatki warzywne o intensywnych, świeżych smakach, gęste dipy, niewielkie dania z mięs, ryb i owoców morza. Nie brakuje również różnych odmian chleba oraz oliwek. Później następuje danie główne, często jest to jakaś odmiana tagine. Obiad kończy szklanka słodkiej, miętowej herbaty. Deser i łakocie dość rzadko podawane są po posiłku. Znacznie częściej serwuje się je między kolejnymi daniami, a także na śniadania i do herbaty. Po za tym są to produkty charakterystyczne dla świąt i wielkich wydarzeń. Najpopularniejsze są świeże oraz suszone owoce z dodatkiem miodu, siekanych migdałów czy wody różanej. Marokańczycy przygotowują też różne ciasta oraz ciasteczka. Wśród ich składników znajdziemy suszone owoce (w szczególności daktyle), migdały, pistacje, chałwę, miód, wodę z kwiatu gorzkiej pomarańczy. Najbardziej znane marokańskie łakocie to kaab el ghzal  („rogi gazeli”) – ciasteczka przypominające małe rogaliki, seffa – kuskus na słodko czy palce Fatimy.

W ciągu trzech najbliższych dni na blogu pojawią się przepisy na trzy dania marokańskie: przystawkę, danie główne oraz deser. Życzę udanej wyprawy kulinarnej!

Tagine, kuchnia marokańska, Fot. © margouillat photo / Shutterstock.com

Tagine, kuchnia marokańska, Fot. © margouillat photo / Shutterstock.com

Jagnięcina z ciecierzycą podana z warzywami z wody

Ku mojemu ogromnemu niezadowoleniu jagnięcina jest drogim mięsem w Polsce. Niemniej raz na jakiś czas warto sobie na nią pozwolić. Zaraz po mięsie króliczym to drugie najlepsze mięso dla niemowląt i małych dzieci. Jedyną niedogodnością jest zapach tłuszczu, który jest dość nieprzyjemny. Dziś przygotowałam przepis na jagnięcinę smażoną z nutą arabską (w postaci ciecierzycy z której robi się pastę humus oraz woda różana).

Jagnięcina z ciecierzycą podaną z warzywami z wody – przepis:

500 g jagnięciny bez kości
320 g gotowanej ciecierzycy
2 duże cebule
natka pietruszki
woda różana
sól, pieprz, cząber, tymianek
3 średnie marchewki
6 średnich ziemniaków

Ciecierzycę moczymy przez noc. Następnego dnia gotujemy. Jagnięcinę kroimy w niewielkie kawałki i wrzucamy na rozgrzaną patelnię, po chwili zalewamy odrobiną wody różanej. Podsmażamy przez 3-4 minuty. Następnie dodajemy cebulę pokrojoną w grubą kostkę i smażymy. 3 minuty przed końcem smażenia doprawiamy całość i dodajemy gotowaną ciecierzycę. Dokładnie mieszamy. Jagnięcinę ozdabiamy natką pietruszki i podajemy z warzywami z wody.

Jagnięcina z ciecierzycą podana z warzywami z wody, Fot. Hanami®

Polędwiczki wieprzowe pachnące różami

Co zrobić, by w zimie zapachniało świeżymi różami? Czy podczas smażenia mięsa może zamiast nieprzyjemnego zapachu tłuszczu unosić się woń kwiatów? Oczywiście! Wystarczy tylko sięgnąć po wodę różaną (golab). Powstaje ona jako produkt uboczny przy wytwarzaniu olejku różanego. Dawniej zarówno olejek, jak i wodę różaną, robiono z róży damasceńskiej o pięknych, mięsistych kwiatach. Poza kuchnią woda ma szerokie zastosowanie w kosmetyce. W Egipcie była znana już około 1000 lat p.n.e. Cenili ją też mieszkańcy Mezopotamii, Grecy, Rzymianie czy Fenicjanie. Obecnie najbardziej kojarzy się z kuchnią krajów arabskich, gdzie używa się jej do deserów, napojów oraz mięs. Woda różana jest nieodłącznym elementem kuchni perskiej. W mieście Kashan w Iranie, w połowie maja odbywa się nawet festiwal związany z różami i otrzymywanymi z nich produktami. W Indiach dodawano ją do jedzenia królów. Jako składnik świetnie komponuje się z pistacjami, migdałami oraz orzechem kokosowym. O kuchni arabskiej na pewno niedługo napiszę więcej. Dziś propozycja wykorzystania wody różnej do potrawy, która na pewno nie jest halal (wszystko, co dozwolone według szariatu) czyli polędwiczki wieprzowe marynowane w wodzie różanej, occie ryżowym, kminie rzymskim oraz soli podane z cienkim makaronem.

Przepis na polędwiczki wieprzowe pachnące różami

500 g polędwiczka wieprzowa
250 g cienkiego makaronu
2 średnie cebule
6-8 połówek suszonych pomidorów w oleju
natka pietruszki
sól, pieprz, kmin rzymski
3 łyżki ocetu ryżowego
5-6 łyżek wody różanej
4 łyżki oleju odlanego z pomidorów

Polędwiczkę kroimy w kawałki o grubości około 7-8 milimetrów. Wrzucamy do miski, doprawiamy, wlewamy olej z pomidorów, wodę różaną oraz ocet ryżowy. Dokładnie mieszamy i wstawiamy na noc do lodówki. Następnego dnia wrzucamy polędwiczki na rozgrzaną oliwę z oliwek i smażymy przez około 4-5 minut. Następnie dodajemy pokrojoną cebulę i smażymy przez kolejne kilka minut, 2-3 minuty przed końcem smażenia dodajemy suszone pomidory. Polędwiczki podajemy posypane natką pietruszki i ułożone na cienkim makaronie.

Polędwiczki wieprzowe pachnące różami, Fot. Hanami®

Gruszka i kozi ser zapiekane w cieście francuskim

Czasami człowiek ma ochotę zjeść coś szybko i dobrze. Wtedy z pomocą przychodzi ciasto francuskie. Przy jego pomocy możemy wyczarować różne pyszności na słodko oraz na słono.  Oczywiście ciasto francuskie może odgrywać też rolę główną, a nie tylko być pomocnikiem w  dojadaniu resztek z lodówki. Dziś małe połączenie smaków.

Gruszka i kozi ser zapiekane w cieście francuskim – przepis

260 g ciasta francuskiego
120 g sera koziego (twarogowego, o konsystencji polskiego sera białego)
1 gruszka
pół awokado
2 łyżki sosu pomidorowego
woda różana

Prostokątny arkusz ciasta francuskiego kroimy na 4 równe części. Przy pomocy małej foremki na jednej z każdej z  czterech części ciasta wycinamy dowolne kształty. Na cieście układamy pokrojony w plastry ser kozi i przykrywamy go pokrojoną w plasterki gruszką. Całość smarujemy pędzelkiem wodą różaną po czym zamykamy ciastko, a brzegi ściskamy widelcem (przez wycięte otwory powinno być widać składniki). Ciastka pieczemy przez około 20 minut w temperaturze 180 stopni. Podajemy przybrane awokado i skropione sosem pomidorowym (możemy dodać do niego odrobinę chilli, ale trzeba uważać by nie zabiło ono smaku potrawy.

Ciasto francuskie z gruszką i kozim serem, Fot. Hanami®

Ciasto francuskie z gruszką i kozim serem, Fot. Hanami®