Zapiekanka z wołowiny, gruszek i sera

Dziś zapraszam na przepyszną mięsną zapiekankę.

Zapiekanka z wołowiny, gruszek i sera – przepis:

wołowina
gruszka
ser (użyłam Ragusano)
sól, pieprz, tymianek, oliwa

Mięso kroimy w cienkie plasterki, wrzucamy do miski, doprawiamy oliwą, solą, pieprzem i tymiankiem, dokładnie mieszamy. Gruszkę kroimy na ćwiartki, usuwamy gniazdo nasienne, a następnie kroimy na plasterki. Ser kroimy na grubsze plasterki. Do naczynia żaroodpornego wysmarowanego oliwą wkładamy na przemian plastry wołowiny, gruszki i sera. Zapiekankę pieczemy przez 30-40 minut w piekarniku rozgrzanym do 170 stopni.

Zapiekanka z wołowiny, gruszek i sera,  Fot. Hanami®

Wołowina na winie

Kiedy na zewnątrz robi się zimno w mojej kuchni zaczynają rządzić treściwe zupy, potrawki i gulasze. Przygotowanie wołowiny na winie zajmuje trochę czasu, ale to danie jest tego warte.

Wołowina na winie :

500 g mięsa wołowego bez kości
300 g boczku
400 ml wina czerwonego
400 ml wody
4 duże marchwie
1 duża cebula
100 g masła
mała garść świeżego rozmarynu i tymianku
sól, pieprz, estragon
mąka z ciecierzycy

Do dużego garnka wlewamy 400 ml wody i doprowadzamy do wrzenia. Dorzucamy świeży rozmaryn i tymianek (zioła najlepiej związać, aby można je było łatwo później wyjąć) Na patelni podsmażamy pokrojony w grubą kostkę cebulę i boczek. Całą zawartość patelni wrzucamy do garnka z wodą, dodajemy marchew pokrojoną w plasterki, sól, pieprz, estragon oraz 400 mililitrów wina. Mieszaninę doprowadzamy do wrzenia po czym gotujemy na wolnym ogniu. W międzyczasie kroimy mięso wołowe w kostkę około 3 na 3 centymetry. Każdy kawałek obtaczamy w mące z ciecierzycy i przesmażamy na patelni. Podsmażone kawałki układamy w wysmarowanym masłem naczyniu żaroodpornym i zalewamy mieszaniną z garnka (wyławiamy większość składników stałych oraz używamy w tym celu około 60% płynu). Pozostałą część zostawiamy w garnku (zioła wyrzucamy). Naczynie żaroodporne wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 160 stopni na 120-150 minut. Po upieczeniu całą zawartość naczynia wrzucamy do garnka z pozostałą częścią wywaru, doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy ogień na mały po czym dodajemy 100 g masła. Całość mieszamy do rozpuszczenia masła. Po kolejnych 5-6 minutach możemy podawać danie.

Wołowina na winie, Fot. Hanami®

Wołowina z topinamburem i pasternakiem

Kiedy gotuje się wołowinę z warzywami cały dom wypełnia przyjemny zapach. U mnie najczęściej przebija się woń tymianku oraz rozmarynu.

Wołowina z topinamburem i pasternakiem – przepis:

500 g mięsa wołowego
200-300 g kiełbasy
3 średnie pasternaki
3 średnie marchewki
300 g topinambura
700-900 ml wody
sól,pieprz, garść tymianku
mąka
80 g masła

Mięso kroimy w grubsze kostki, obtaczamy w mące i obsmażamy dwie trzy minuty. Do garnka wlewamy wodę, wrzucamy pokrojone w kawałki warzywa, kiełbasę, dodajemy przesmażone mięso i na wierzch kładziemy garść tymianku (związaną nitką). Doprowadzamy mieszaninę do wrzenia, po czym gotujemy ją na wolnym ogniu przez 70-80 minut. Kilka minut przed końcem gotowania wyjmujemy tymianek i dodajemy sól, pieprz oraz masło.

Wołowina z topinamburem i pasternakiem, Fot. Hanami®

Wołowina z bakłażanem, cebulą i marchewką

Spośród różnych gatunków mięsa wołowinę jem chyba najrzadziej. Szczególnie smakuje mi w formie pieczono-gotowanej (np. boeuf bourguignon) lub w daniach kuchni azjatyckiej. Dziś przygotowałam przepis na wołowinę z bakłażanem, która pasuje do makaronu.

Wołowina z bakłażanem, cebulą i marchewką – przepis:

200 g makaronu
300 g wołowiny bez kości
1 średni bakłażan
1 duża marchew
2 cebule
3 ząbki czosnku
60-80 g oliwek
natka pietruszki
sól, pieprz, estragon, bazylia, 1 łyżka sosu sojowego

Na rozgrzaną patelnię z tłuszczem wrzucamy wołowinę pokrojoną w cienkie plastry i smażymy około 5 minut. Następnie dodajemy drobno posiekaną cebulę i czosnek. Smażymy 4-5 minut często mieszając. Na sam koniec dodajemy marchewkę pokrojoną w plasterki i bakłażana pokrojonego w plasterki, a następnie ćwiartki. Całość smażymy 5-6 minut. Możemy danie poddusić przez 2-3 minuty. Na 2-3 minuty przed końcem smażenia dodajemy przyprawy i dobrze mieszamy. Makaron gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Po ugotowaniu do makaronu dodajemy 2-3 łyżki oliwy z oliwek i mieszamy (dzięki temu makaron nie będzie się sklejał). Na talerzu układamy porcję makaronu, a następnie mięso z dodatkami. Danie wykańczamy pokrojonymi w plasterki oliwkami i natką pietruszki.

Wołowina z bakłażanem, cebulą i marchewką, Fot. Hanami®

Na specjalną okazję – Boeuf bourguignon i ziemniaki Hasselback

Boeuf bourguignon to francuska klasyka. Delikatne pachnące ziołami mięso wołowe pieczone w sosie na bazie czerwonego wina. Wielu osobom kojarzy się z postacią Julii Child – amerykanki, która przybliżyła światu kuchnię francuską. Jest to danie na specjalne okazje, bowiem nie codziennie można sobie pozwolić na tak długi proces przygotowania jedzenia. Dziś zapraszam na moją wersję, podyktowaną częściowo brakiem odpowiednio dużego naczynia żaroodpornego. Do boeuf bourguignon podałam popularne szwedzkie ziemniaki Hasselback.

Boeuf bourguignon i ziemniaki Hasselback – przepis (10-14 porcji):

800 g mięsa wołowego bez kości
250 g boczku
500 ml wina czerwonego
200 ml wody
10-15 pieczarek
2 duże marchewki
2 średnie cebule
mała garść świeżego rozmarynu i tymianku
sól, pieprz
mąka
300 g masła
1200 g średniej wielkości ziemniaków

Do dużego garnka wlewamy 200 ml wody i doprowadzamy do wrzenia. Dorzucamy świeży rozmaryn i tymianek (zioła najlepiej związać, aby można je było łatwo później wyjąć) Na patelni podsmażamy pokrojony w grubą kostkę boczek, cebulę i pieczarki (krojone w ćwiartki). Całą zawartość patelni wrzucamy do garnka z wodą, dodajemy marchew pokrojoną w półksiężyce, sól, pieprz oraz 500 mililitrów wina. Mieszaninę doprowadzamy do wrzenia po czym gotujemy na wolnym ogniu. W międzyczasie kroimy mięso wołowe w kostkę około 3 na 3 centymetry. Każdy kawałek obtaczamy w mące i przesmażamy na patelni. Podsmażone kawałki układamy w wysmarowanym masłem naczyniu żaroodpornym i zalewamy mieszaniną z garnka (wyławiamy większość składników stałych oraz używamy w tym celu około 60% płynu). Pozostałą część zostawiamy w garnku (zioła wyrzucamy). Naczynie żaroodporne wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 160 stopni na 120-150 minut. Po upieczeniu całą zawartość naczynia wrzucamy do garnka z pozostałą częścią wywaru, doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy ogień na mały po czym dodajemy 200 g masła. Całość mieszamy do rozpuszczenia masła. Po kolejnych 5-6 minutach boeuf bourguignon nadaje się do podania. Jeśli sos z mięsem nam zostanie możemy wykorzystać to jako sos do makaronu. Aby przygotować ziemniaki Hasselback potrzebujemy średniej wielkości ziemniaków, które po obraniu, umyciu i osuszeniu nacinamy na głębokość 3/4. W nacięcia nakładamy odrobinę masła, całość solimy. Ziemniaki pieczemy przez 40-50 minut w piekarniku rozgrzanym do 190-200 stopni.

Boeuf bourguignon i ziemniaki Hasselback, Fot. Hanami®

Wołowe chicharrones z salsa criolla i słodkimi ziemniakami (kuchnia peruwiańska)

Czas na peruwiańskie danie mięsne. Wybrałam chicharrones. Nazwa tej potrawy pochodzi z języka hiszpańskiego od czasownika, który można przetłumaczyć jako „smażony”, „przypieczony”. Samo danie wywodzi się z Andaluzji, ale na dobre przyjęło się w krajach Ameryki Południowej. Peruwiańską wersję najczęściej przygotowuje się z wieprzowiny. Jada się również chicharrones z kurczaka, ryb oraz wołowiny (szczególnie popularna jest wagyū – wołowina japońska). Chicharrones może być podawane jako przystawka, danie główne (np. ze słodkimi ziemniakami), a także rodzaj fast foodu. W Limie na licznych stoiskach można zjeść kanapki nadziewane chicharrones i salsa criolla (sosem kreolskim). Za podstawę przepisu posłużyła mi receptura na stronie Yanuq oraz książka The Exotic Kitchens of Peru: The Land of the Inca. Przygotowany zestaw smakował wybornie. Bardzo ciekawie łączyła się lekko twardawa, słona wołowina ze słodyczą miękkich batatów i chrupką, kwaskowato-ostrą cebulą. Po prostu cały przekrój smaków oraz faktur jedzenia.

Wołowe chicharrones z salsa criolla i słodkimi ziemniakami – przepis:

Chicharrones:

500 g mięsa wołowego
sól
woda
4 duże słodkie ziemniaki

Mięso kroimy na średniej wielkości kawałki, solimy i marynujemy przez noc. Wołowinę wrzucamy na głęboką patelnię, po czym zalewamy wodą tak, by jej warstwa była tuż nad mięsem. Całość dusimy pod przykryciem do momentu, aż woda wyparuje. Następnie zdejmujemy przykrywkę i podsmażamy mięso, aż będzie ładnie przypieczone. Słodkie ziemniaki obieramy ze skóry, robimy z nich grube frytki, układamy na blaszce wyłożonej papierem, solimy i wstawiamy na 25-30 minut do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni.

Salsa criolla:

1 duża cebula (najczęściej czerwona, ale może być też biała)
1 limonka
1 aji (zamieniłam na papryczkę chilli) bez ziaren
trochę posiekanej kolendry
sól

Cebulę obieramy, kroimy w krążki i wrzucamy do miski. Dodajemy posiekane chilli, sok wyciśnięty z limonki, sól oraz kolendrę. Dokładnie mieszamy. Salsę należy przygotować co najmniej pół godziny przed podaniem.

Ciepłe chicharrones podajemy z pieczonymi słodkimi ziemniakami i sosem kreolskim.

Wołowe chicharrones z salsa criolla i słodkimi ziemniakami

Wołowe chicharrones z salsa criolla i słodkimi ziemniakami

Sopa Criolla – zupa kreolska (kuchnia peruwiańska)

Po wielu godzinach zaczytywania się w książkach o historii i kulturze kulinarnej Peru, zabrałam się za przygotowanie jedzenia. Niestety, niektóre składniki chyba są nie do dostania w Polsce. Do nich zaliczyć można np. aji – peruwiańskie papryczki chilli czy fioletową kukurydzę. Jeśli ktoś trafił na te produkty w Warszawie, bardzo proszę o podanie namiaru na sklep.

Po wnikliwej analizie przeróżnych źródeł z przepisami zdecydowałam się na Sopa Criolla (zupę kreolską). Zrobiłam ją według receptury zawartej na stronie Yanuq (zmniejszyłam ilość zupy zachowując w miarę proporcje składników). Przygotowanie dania wymaga trochę więcej czasu niż zrobienie np. ogórkowej. Co mogę powiedzieć o Sopa Criolla? Jest treściwa, kwaskowata, lekko pikantna. Po prostu idealna zupa na jesienno-zimowe chłody. Mnie bardzo posmakowała.

Składniki:

250 g mięsa wołowego
1 cebula
2 większe pomidory
40 g makaronu typu capelli d’angelo
3 jajka
1 litr bulionu wołowego
60 ml mleka zagęszczonego
1 aji (zastąpiłam czerwoną papryczką chilli)
2 ząbki czosnku
1 płaska łyżka koncentratu pomidorowego
2 łyżki octu
suszone oregano
sól, pieprz

Mięso kroimy na niewielkie kawałki, a następnie przyprawiamy solą oraz pieprzem. Potem wrzucamy je na rozgrzaną patelnię i podsmażamy przez około 2 minuty. Następnie dodajemy cebulę posiekaną w kostkę, wyciśnięty czosnek i smażymy, aż do osiągnięcia złotego koloru. Później dodajemy obrane ze skórki i drobno pokrojone pomidory, koncentrat pomidorowy oraz papryczkę chilli. Kolejnym etapem jest zalanie wszystkiego bulionem, dodanie octu i doprowadzenie do wrzenia. Do gorącego wywaru wrzucamy makaron, a gdy już się ugotuje, dolewamy mleko skondensowane. Zupę podajemy z jajkiem oprószoną suszonym oregano.