Turecka zupa mercimek corbasi

Na grudniowym spotkaniu o zupach w Little Chef Katia Roman-Trzaska przygotowała niezwykle aromatyczną turecką zupę.

Turecka zupa mercimek corbasi – przepis:

1750 ml rosołu
1,5 szklanki soczewicy czerwonej
1 czerwone chilli posiekane
1 marchewka posiekana
1 łyżka pasty pomidorowej
2 ząbki czosnku posiekane
1 łyżeczka cukru
2 łyżeczki kminu rzymskiego
2 łyżeczki ziaren kolendry
1 łyżeczka fenkułu zmielonego
olej słonecznikowy
sól, pieprz

Marchewkę obierz i pokrój wzdłuż na paski, a następnie w kostkę. Cebulę przekrój wzdłuż na pół, zdejmij zewnętrzną warstwę i ułóż płaską stroną do dołu. Trzymając z obu stron, potnij wzdłuż w paski, a następnie w poprzek w kostkę. Ziarna fenkuła rozgnieć w moździerzu. Chilli przekrój na pół wzdłuż, usuń pestki i drobno posiekaj. Czosnek zgnieć, obierz i drobno posiekaj. Rozgrzej garnek, wlej olej i poczekaj, aż się rozgrzeje. Dodaj cebulę, chilli, czosnek, kolendrę, kmin rzymski i podsmażaj na niewielkim ogniu do momentu, aż cebula zbrązowieje. Dodaj marchewkę i smaż 3 minuty. Dodaj fenkuł, pastę pomidorową, soczewicę i rosół. Gotuj przez 40 minut, aż soczewica będzie miękka, a smaki się wymieszają. Zupę zblenduj mikserem i dopraw do smaku. Podawaj z lawaszem i ćwiartką cytryny.

Turecka zupa mercimek corbasi, Fot. Hanami

Wietnamska zupa mien ga

Na początku grudnia miałam okazję wziąć udział w spotkaniu o zupach przygotowanym przez firmę Staub, Little Chef i Monikę Kucię. Dziś dzielę się z Wami pierwszą recepturą na przesmaczną zupę z Wietnamu według przepisu Diep Hoang – współwłaścicielki Viet Street Food.

Mien ga – przepis:

3000 g kury, dodatkowo kurze łapki i serca
200 g trung non (nienarodzonych jajek) lub surowe żółtko na porcję zupy
woda
sos rybny
1 opalona cebula
1 opalony imbir ze skórką
1 łyżka posiekanej drobno cebuli
1 pęczek kolendry i rau ram (wietnamskiej kolendry)
1 pęczek dymki
2 opakowania makaronu sojowego
garść suszonych grzybów mun
opakowanie suszonej szalotki
szczypta pieprzu, soli i cukru
chilli, limonki, olej do smażenia

Kurę zalewamy zimną wodą i doprowadzamy do wrzenia. Chwilę gotujemy i wylewamy wodę. Mięso dokładnie myjemy i przekładamy do czystego garnka. Garnek napełniamy zimną wodą i zaczynamy powolne gotowanie wywaru (nie doprowadzamy wywaru do wrzenia). Podczas gotowania zbieramy z wierzchu szumowiny. Nad ogniem opalamy obraną cebulę i imbir. Wkładamy opalone warzywa i grzybki do garnka, w którym gotuje się już mięso. Doprawiamy bulion sosem rybnym, szczyptą soli i cukru. Ugotowane mięso kury wyjmujemy i studzimy. Na zimno wykrawamy z niej kawałki mięsa. Kurze serca oczyszczamy i marynujemy w 3 łyżkach sosu rybnego, pieprzu i drobno posiekanej cebuli. Serca smażymy na patelni, aż przestaną być krwiste. Serca przekładamy do miski. Kurze łapki gotujemy 15 minut w wywarze. Makaron zalewamy ciepłą wodą, a dopiero przed podanie zanurzamy go na chwilę w gorącej wodzie. Makaron rozkładamy do misek. Na makaronie układamy mięso, gotowane podroby, trung non, posiekaną dymkę i kolendry. Na koniec zalewamy wszystko wywarem i posypujemy prażoną cebulą. Podajemy z chilli i limonką.

Mien ga, Fot. Hanami

Zupa chrzanowa z jajkiem i białą kiełbasą

Chrzanowa to zupa, która można jeść przez cały rok. A dziś przepis na jej ekspresową wersję.

Zupa chrzanowa z jajkiem i białą kiełbasą – przepis:

2000 ml bulionu wołowego
4 średnie korzenie pietruszki
4 średnie marchewki
1 mały seler
świeży chrzan (wedle uznania)
sól, pieprz, majeranek, ziele angielskie, czosnek suszony, liść laurowy
kwaśna śmietana
jajka na twardo
biała kiełbasa
natka pietruszki

Marchew, pietruszkę i selera obieramy i kroimy w drobną kostkę. Bulion doprowadzamy do wrzenia i wrzucamy do niego przyprawy oraz starty chrzan. Następnie dodajemy warzywa pokrojone w kostkę i gotujemy przez 15-20 min. Zupę rozlewamy do talerzy. Do każdego talerza wkładamy ćwiartkę jaka na twardo, łyżkę śmietany i 2-3 plasterki białej kiełbasy. Całość posypujemy natką pietruszki.

Zupa chrzanowa z jajkiem i białą kiełbasą, Fot Hanami

Krem brokułowy z koperkiem

Za oknem deszcz. Dobra, rozgrzewająca zupa na pewno świetnie sprawdzi się w takich warunkach.

Krem brokułowy z kolendrą – przepis:

1500 ml wody
brokuły
2 średnie pietruszki
1 średnia marchew
2 średnie cebule
200 g piersi z indyka
świeży koperek
pieprz, sól, oregano, tymianek, kurkuma

Do garnka wlewamy wodę i doprowadzamy do wrzenia. Mięso kroimy na małe kawałki i wrzucamy do wody. Podobnie robimy z warzywami (z wyjątkiem brokułów). Zupę gotujemy na średnim ogniu przez 60-90 minut. 20 minut przed końcem gotowania dodajemy pokrojone brokuły. 10 minut przed końcem gotowania doprawiamy solą, pieprzem, kurkumą tymiankiem i oregano. Po ugotowaniu zupę miksujemy na gładki krem. Przed podaniem posypujemy świeżym koperkiem.

Krem brokułowy z koperkiem

Krem brokułowy z koperkiem, Fot. Hanami

Krem z cukinii z kurkumą i kolendrą

Powoli zaczyna się sezon jesienny, a jak jesień to czas na rozgrzewające zupy.

Krem z cukinii z kurkumą i kolendrą – przepis:

1500 ml wody
1 średnia żółta cuknia
2 średnie pietruszki
1 średnia marchew
1 średnia cebula
200 g piersi z indyka
świeża kolendra
pieprz, sól, oregano, tymianek, kurkuma, czarnuszka

Do garnka wlewamy wodę i doprowadzamy do wrzenia. Mięso kroimy na małe kawałki i wrzucamy do wody. Podobnie robimy z warzywami. Zupę gotujemy na średnim ogniu przez 60-90 minut. 10 minut przed końcem gotowania doprawiamy solą, pieprzem, kurkumą tymiankiem i oregano. Po ugotowaniu zupę miksujemy na gładki krem. Przed podaniem posypujemy świeżą kolendrą i czarnuszką.

Krem z cukinii z kolendrą i kurkumą, Fot. Hanami

Mołdawia od kuchni – jedzenie tradycyjne

Między 3 a 12 sierpnia byłam w Mołdawii. Większą część spędziłam na study tour Moldova discover the routes of life, w ramach którego wraz z fotografami i blogerami z Polski, Mołdawii, Rumuni oraz Włoch przemierzaliśmy ten niezwykły kraj wzdłuż i wszerz. Nieodłącznym elementem wyjazdu było także doświadczanie lokalnej kultury kulinarnej. Większości osób kojarzy Mołdawię głównie z winami, to jednak nie wszystko, czego można spróbować. Czarnoziemy oraz ciepły klimat z wieloma słonecznymi dniami w roku ma ogromy wpływ na wegetację roślin. Dzięki sprzyjającym warunkom owoce i warzywa mają bogaty smak. Melony, arbuzy, brzoskwinie czy winogrona są słodkie oraz soczyste. A o to krótki przewodnik po specjałach, których koniecznie trzeba spróbować.

Mamałyga (po rumuńsku mămăligă) to potrawa o żółtym kolorze przyrządzana z mąki lub kaszy kukurydzianej. Poza Mołdawią jada się ją również w Rumunii, Węgrzech czy na Ukrainie. Dawniej kojarzona była z kuchnią ludzi ubogich. Podaje się ją jako dodatek do innych dań, można też serwować ją z twarogiem (krowim lub owczym) czy śmietaną. Jak dla mnie to chyba najsłabsze ogniwo kuchni mołdawskiej, ale ja ogólnie nie jestem entuzjastką polenty, owsianek itp. Polecam jednak spróbować, by wyrobić sobie własne zdanie.

Plăcintă to zdecydowanie moje ulubione mołdawskie danie. Jest to rodzaj ciasta podawanego zarówno w wersji wytrawnej, jak i na słodko. Każdy region, każdy dom ma swój własny przepis na ten specjał. W wersji wytrawnej może być z ziemniakami, kapustą czy serem (np. typu urdă). Koniecznie spróbujcie też słodkiej odmiany z jabłkami czy wiśniami. Plăcintă to idealny dodatek do śniadania, lunchu czy kolacji. Najlepszą wytrawną wersję tej potrawy znajdziecie w winnicy Et Cetera (z ziemniakami) i winnicy Asconi (z kapustą), zaś po niebiański placek z wiśniami trzeba się udać do wioski Butuceni.

Tocană to częsty dodatek do mamałygi. Jest to duszona pasta z pomidorów, czosnku i papryki. Obok niej serwuje się zazwyczaj też pieczone papryki. Swój wyborny smak zawdzięcza mołdawskiemu słońcu. Lokalne papryki są bowiem wyjątkowo słodkie oraz aromatyczne.

Sarmale (lub inaczej dolma) zapewne znane są wielu osobom z kuchni tureckiej. Jest to rodzaj gołąbków z ryżem i mięsem, które zawija się w Mołdawii w liście winogron lub kapusty. Zależnie od miejsca i regionu nadzienie może być przemielone lub takie, w którym bez problemu bez problemu wyróżnimy wszystkie składniki. Sarmale mogą mieć również różne kształty oraz wielkości. Można je podawać z mamałygą.

W Mołdawii jada się także zupy. W miejscowościach położonych na jeziorem czy rzeką dominują zupy rybne. Najpopularniejsza jest jednak zeamă z kurczakiem i pszennym makaronem. Dodaje się do niej także zakwas, co czyni ją wyjątkowym specjałem nie tylko na szczególe uroczystości. To również idealne danie na kaca. Przysłowie mówi, że to kurczak ma największy wpływ na smak zeamă. Im jest on starszy tym zupa smakuje lepiej. Porzekadła używa się też w odniesieniu do ludzi i rzeczy, im coś starsze tym lepsze.

Bryndza (po rumuńsku brânză) to jeden z popularniejszych serów w Mołdawii. Przygotowuje się go z mleka owczego. Bryndze można podawać ze świeżymi warzywami: pomidorami, ogórkami, papryką. Nadziewa się nią wytrawne plăcintă oraz dodaje do mamałygi.

Na miłośników słodkości czekają: plăcintă z owocami czy orzechami i miodem, słodkie małe rogaliki czy obłędna konfitura z płatków róży damasceńskiej.

Jeśli byście mieli ochotę przygotować coś mołdawskiego w domu to polecam wydaną po angielsku książkę Naty Albot Eat like Moldovans. The Best Recipes from my Mother’s Kitchen. Publikacja zdobyła w tym roku Gourmand World Cookbook Awards.

Sad brzoskwiniowy, Et Cetera Winery, Fot. Hanami

Sad brzoskwiniowy, Et Cetera Winery

Melony, Fot. Hanami

Melony

Arbuzy, Fot. Hanami

Arbuzy

Mămăligă, mięso, ziemniaki i warzywa, Asconi Winery, Fot. Hanami

Mămăligă, mięso, ziemniaki i warzywa, Asconi Winery

Plăcintă, Asconi Winery, Fot. Hanami

Plăcintă, Asconi Winery

Plăcintă, Et Cetera Winery, Fot. Hanami

Plăcintă, Et Cetera Winery

Tocană, Asconi Winery, Fot. Hanami

Tocană, Asconi Winery

Sarmale, Kumanek Restaurant, Fot. Hanami

Sarmale, Kumanek Restaurant

Zupa rybna, La Gura Cuptorului Guest House, Fot. Hanami

Zupa rybna, La Gura Cuptorului Guest House

Zeamă, Asconi Winery. Fot. Hanami

Zeamă, Asconi Winery

Bryndza, sarmale, tocană, Kara Gani Winery, Fot. Hanami

Bryndza, sarmale, tocană, Kara Gani Winery

Plăcintă z wiśniami, Butuceni, Fot. Hanami

Plăcintă z wiśniami, Butuceni

Rogaliki z konfiturą z płatków róż, Butuceni, Fot. Hanami

Rogaliki z konfiturą z płatków róż, Butuceni

 Eat like Moldovans. The Best Recipes from my Mother’s Kitchen

Eat like Moldovans. The Best Recipes from my Mother’s Kitchen

Tom Yum Goong

I kolejne kulinarne wspomnienie z Tajlandii – przepyszna zupa tom yum z krewetkami, którą nauczyłam się gotować w Maliwan Thai Cooking Class.

Tom Yum Goong – przepis:

6-8 krewetek
700 ml bulionu drobiowego
120 g grzybów słomkowych
20 ml sosu rybnego
20 ml soku z limonki
2 liście kafir
25 g trawy cytrynowej
20 g galangal
1 g pasty chilli
małe zielone chilli
świeża kolendra

Bulion wlewamy do garnka i doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy posiekane galangal i trawę cytrynową oraz liście kafir. Gotujemy chwilę, aż zacznie unosić się zapach. Dodajemy sos rybny, pokrojone chilli, sok z limonki i pastę chilli. Następnie dorzucamy grzyby pokrojone na połówki lub ćwiartki (w zależności od wielkości grzyba) i gotujemy przez około 3 minuty. Na sam koniec wrzucamy krewetki, gotujemy 2 minuty. Przelewamy do miski i dodajemy świeżą posiekaną kolendrę.

Tom yum, Fot. Hanami

Krem chrzanowy z jajkiem

W niektórych regionach Polski jada się na śniadanie wielkanocne zupę chrzanową. Zapraszam na moją wersję tego dania.

Krem chrzanowy z jajkiem – przepis:

jajka na twardo
3000 ml wody
400 g żeberek
3-4 pietruszki
3-4 marchewki
1 seler
1 por
1 cebula
10-15 g chrzanu suszonego
kwaśna śmietana
jajka na twardo
sól, pieprz, liść laurowy, majeranek

Wodę wlewamy do garnka, wkładamy oczyszczone żeberka i doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy przez 30 minut. Następnie dodajemy pietruszkę, marchew, selera, pora i cebulę, gotujemy na wolnym ogniu kolejne 30-40 minut. Po tym czasie wyjmujemy mięso z zupy. Przy pomocy blendera przerabiamy zupę na krem. Dodajemy przyprawy i gotujemy jeszcze około 10 minut. Zupę rozlewamy do misek dodajemy trochę kwaśnej śmietany i ćwiartki jajka.

Krem chrzanowy z jajkiem, Fot Hanami